Avery Johnson na aucie

27/12/2012
Avery Johnson

Avery Johnson /fot. Flickr

Brooklyn Nets pożegnali się z trenerem Avery Johnsonem. Jest on już drugim szkoleniowcem w tym sezonie, który stracił pracę.

Sponsor serwisu

Michaił Prochorow nie okazał się zbyt cierpliwym właścicielem i podobnie jak Roman Abramowicz w piłkarskiej Chelsea Londyn, zdecydował się na szybką zmianę na stanowisku szkoleniowca.

Avery Johnson być może został rekordzistą NBA, bowiem jeszcze w listopadzie tego roku został wybrany trenerem miesiąca w konferencji wschodniej. Wyniki grudniowych meczów w wykonaniu Nets były jednak na tyle złe, że nie chciano dłużej czekać.

W tej chwili Nets znajdują się na 8. miejscu na Wschodzie z bilansem 14-14, z czego w grudniu zaledwie 3-10. Jedyne wygrane przyszły w starciach z Raptors, Pistons i 76ers.

[reklama]

Po środowym meczu przeciwko Bucks bardzo głośno o swojej frustracji mówił Gerald Wallace: “Jesteśmy dużo lepszym zespołem niż pokazuje nasz bilans. Jestem wkur..ony z powodu porażek, a przede wszystkim ze sposobu, w jaki przegrywamy. Przy takim potencjale jaki mamy, przy tym jak dorze wystartowaliśmy… sami widzieliście potencjał jaki mamy. A jednak, w tej drużynie zamiast drużyny są indywidualności. Część zawodników jest zadowolona z tego, w jakiej jesteśmy sytuacji, a ja jestem wkurzony porażkami, szczególnie ich sposobem.

Tymczasowym szkoleniowcem drużyny zostanie P.J. Carlesimo, który był asystentem Johnsona. Teraz na giełdzie pojawiało się będzie wiele nazwisk trenerów, którzy mieliby zastąpić Johnsona. Na pewno będzie się przewijało nazwisko Phila Jacksona, może też Jerry’ego Sloana. W końcu Prochorow ma tyle pieniędzy, że jest im w stanie zapłacić najwyższe wynagrodzenie wśród trenerów w całej NBA.

Może to być nawet bardziej spektakularne szukanie trenera niż miało to miejsce niedawno w przypadku LA Lakers.

Piotr Zarychta @ Twitter

Kopiuj link do schowka