Anthony: Źle się spojrzysz, dostajesz faul techniczny

10/01/2018
Carmelo Anthony Brian Babineau/NBAE via Getty Images

W bieżącym sezonie tematem do dyskusji znów stali się w pewnym momencie sędziowie. Stało się tak z powodu bardzo wielu przypadków wyrzucenia zawodnika z boiska – często z powodów, po których byśmy się tego nie spodziewali. Nagminnie zawodnicy wyrzucani są z parkietu po tym, jak odezwą się do sędziego po podjęciu przez niego decyzji – najczęściej z pretensjami. Można założyć, że przeważnie zawodnicy zwracają się w tym przypadku do arbitrów w sposób niekulturalny i zrozumiałe jest karanie. Wszystkich zdziwiła jednak surowość i konsekwencja w niej.

Co poniektórzy gracze narzekają na takie sytuacje, gdzie będący pod wpływem sportowych emocji są karani natychmiast. W tym tonie wypowiedział się ostatnio chociażby Carmelo Anthony, któremu nie podoba się, że na parkiecie nie dochodzi do żadnej interakcji z sędzią, bo każda próba odezwania się, karana jest wyrzuceniem:

„Gra mocno się zmieniła od czasu, kiedy przyszedłem tutaj 15 lat temu. Istniał dialog pomiędzy sędziami a zawodnikami. Czy mówiło się dobrze, czy źle, zawsze był punkt w którym mogłeś upuścić z siebie trochę pary. – sędzia podszedł do ciebie i powiedział, kiedy to już za dużo, że wystarczy tego.”

„Teraz reakcja jest błyskawiczna. Źle się na kogoś spojrzysz – dostajesz faul techniczny. Mówisz jedną złą rzecz- dostajesz faul techniczny. Myślę więc, że jest różnica pomiędzy sytuacją obecną, a tą którą zastałem kiedy przychodziłem do ligi. Dialog i komunikacja graczy z sędziami zupełnie się zmieniła… Praktycznie w ogóle jej nie ma.” 

„Myślę, że to zmienia się wraz z grą. Zasady gry się zmieniły, zmienił się styl, teraz jest znacznie szybciej, myślę więc, że nie ma już czasu na tworzenie tego typu relacji.”

Jako zawodnik z tak długim stażem, Melo wie pewnie o czym mówi. Zachowanie w sytuacjach sportowych można pewnie czasem nazwać „działaniem w afekcie”. Utrzymana w granicach kultury rozmowa na temat decyzji sędziego z pewnością nie powinna być karana, ale prawdę mówiąc, co taka dyskusja wnosi?

NBA dba o wizerunek swoich sędziów, a ostentacyjne zachowanie po niekorzystnym gwizdku (w czym specjalistami są chociażby LeBron James czy Chris Paul) stawiają arbitrów w bardzo niekomfortowej sytuacji. Zawodnik wyrażający w ten sposób swoje niezadowolenie i dyskutujący z sędzią z pewnością zmniejsza autorytet arbitra – zarówno w stosunku do pozostałych zawodników, jak i oglądających wydarzenie kibiców. Surowe karanie wszelkich dyskusji, jako element odstraszający od tego typu zachowań jest więc z pewnością uzasadniony. Nie można się jednak nie zgodzić z jednym – faule techniczne bywają przyznawane za głupoty, jak krzywe spojrzenie w stronę rywala – to niestety miało miejsce już dawno temu.

 

Kopiuj link do schowka