Andrew Wiggins z przedłużeniem kontraktu

11/10/2017
Andrew Wiggins Minnesota Timberwolves NBA Brad Rempel-USA TODAY Sports

To już oficjalne – Andrew Wiggins podpisał z Minnesotą Timberwolves maksymalne przedłużenie umowy debiutanckiej. Za pięć lat gry młody Kanadyjczyk zainkasuje 148 milionów dolarów.

Taki kontrakt dla skrzydłowego był przewidywany – ale czy to dobra decyzja? Wiggins już od jakiegoś czasu nie wygląda, jakby miał się w przyszłości stać liderem zespołu. Zwłaszcza od spektakularnego pojawienia Karl-Anthony’ego Townsa widać było, że to nie Wigginsowi oddana zostanie pozycja franchise playera.

Teraz, kiedy do zespołu dołączył Jimmy Butler oraz szereg innych weteranów, jak Jeff Teague, rola Andrew Wigginsa może jeszcze spaść. Mimo wszystko władze klubu postanowiły zainwestować w swojego gracza. Oznacza to, że już za rok w składzie Wolves może być dwóch zawodników z maksymalną umową – skoro dostał taką Wiggins, tym bardziej dostanie Towns.

Sam Wiggins nie musi się już jednak przejmować – kwestie finansowe ma już z głowy do końca życia. Miejmy nadzieję, że poza tym jest w nim jeszcze ambicja sportowa, która każe mu udowodnić światu swoją wartość na parkiecie. Na razie przepełnia go wdzięczność, czemu daje upust w prasowym komunikacie, inspirowanym chyba oscarowymi przemówieniami:

Jestem bardzo podekscytowany możliwością kontynuowania kariery w Minnesocie. Kocham to miejsce – fani i organizacja wspierali mnie już od pierwszego dnia.”

Chciałbym podziękować właścicielowi Glennowi Taylorowi i trenerowi Tomowi Thibodeau, całemu sztabowi trenerskiemu, kolegom z drużyny którzy we mnie wierzą. Mieliśmy trochę dobrych chwil w ostatnie trzy lata, ale dopiero teraz nadchodzi najlepsze. Będę robił wszystko co w mojej mocy, by przywrócić playoffy do Minneapolis.”

Kopiuj link do schowka