Miami wstrzyma się z nowym kontraktem dla Bama Adebayo

Miami wstrzyma się z nowym kontraktem dla Bama Adebayo

Miami Heat mogą tego lata podpisać wieloletnie przedłużenie kontraktu z Bamem Adebayo, lecz według najnowszych doniesień wcale nie zamierzają tego robić.

Bam Adebayo wyrósł w tym sezonie na jednego z najlepszych zawodników Miami Heat. Jeden z głównych kandydatów do nagrody MIP, wybrany do Meczu Gwiazd, notuje średnio 16 pkt i 10 zbiórek każdego wieczoru dodając do tego świetną obronę, a wszystko to w wieku zaledwie 23 lat. W tej sytuacji jak najszybsze przedłużenie kontraktu z zawodnikiem powinno być priorytetem na Florydzie.

Tymczasem jak donosi Brian Windhorst z ESPN, Adebayo nie otrzyma przedłużenia umowy i zostanie zastrzeżonym wolnym agentem w przyszłe offseason. Czyżby to miało oznaczać, że Heat nie są przekonani do młodego podkoszowego? Nic z tych rzeczy. Taka decyzja jest częścią wielkiego planu Pata Rileya:

„Bam nie dostanie maksymalnego przedłużenia w tym roku i mogę to praktycznie zagwarantować. Osobiście uważam, że powinien, ale Heat mają w planach walkę o wolnych agentów w przyszłym roku. Zapewne obiecają mu odpowiednie wynagrodzenie, ale dopiero za rok.”

Nie jest tajemnicą, że Pat Riley po raz kolejny zamierza zbudować potęgę w Miami właśnie poprzez wolną agenturę. Na jego celowniku od dłuższego czasu znajduje się w pierwszej kolejności Giannis Antetokounmpo, ale także Victor Oladipo. Obaj zawodnicy będą wolnymi agentami po następnym sezonie, lecz aby mieć szanse na podpisanie któregoś z nich, Heat potrzebują miejsca w salary cap.

Przedłużenie kontraktu z Adebayo już teraz, zablokowałoby sporą część salary i uniemożliwiło złożenie odpowiedniej oferty topowym wolnym agentom. Tymczasem plan Rileya zakłada w pierwszej kolejności podpisanie gwiazdy, a następnie wyrównanie każdej oferty za Bama. Jeśli to się uda, Miami skorzystają podwójnie. Nie obejdzie się przy tym bez podatku od luksusu, jednak nie powinno stanowić to większego problemu.

Plan bardzo ambitny i z pewnością trudny do wykonania, lecz Pat Riley już niejednokrotnie udowadniał, co potrafi wyczarować na rynku transferowym.

Źródło: Youtube.com/NBA