1v1 Jumaine Jones: “Mieliśmy najlepszą defensywę w NBA”

12/03/2018
76ers

Większość fanów NBA zapewne do dziś pamięta zespół Philadelphia 76ers z sezonu 2000-01, głównie za sprawą Allena Iversona, czy Dikembe Mutombo. Zapomina się jednak o pozostałych zawodnikach tej drużyny, którzy mniejszym lub większym wkładem pomogli AI przebić się przez Konferencję Wschodnią, aż do finałów NBA w 2001 roku.

Można wymienić kilku, nawet kilkunastu graczy, którzy występowali wówczas w barwach 76ers – Tyrone Hill, Aaron McKie, Raja Bell, Eric Snow, George Lynch i wielu innych, którzy mieli faktyczny wkład w końcowy wynik zespołu Larry’ego Browna. Owszem, głównym punktem ofensywy Sixers był bezsprzecznie MVP sezonu zasadniczego – Allen Iverson. Jednak w defensywie dwoił się i troił cały zespół. Kilka miesięcy temu miałem możliwość porozmawiać z Georgem Lynchem, dziś do ZKrainyNBA zawitał kolejny były zawodnik klubu z Filadelfii. Kto może opowiedzieć o tamtej drużynie lepiej niż gracz wyjściowej piątki w finałach NBA 2001 – Jumaine Jones.

Cofnijmy się do roku 1999, kiedy zostałeś wybrany w drafcie przez Atlanta Hawks, a w wyniku wymiany trafiłeś do Filadelfii. Był to zespół oparty na solidnej defensywie. Odpowiadał Ci taki styl gry?

Sponsor serwisu

Przez całe życie byłem strzelcem, miałem wysokie średnie punktów w szkole średniej. Podczas pierwszego treningu Larry Brown powiedział mi, że muszę wykazać się czymś innym, jeśli chcę dla niego grać, ponieważ w drużynie był już mały facet o imieniu Allen, który mógł oddawać po 40 rzutów w meczu. To spowodowało, że zacząłem pracować nad defensywą.

W sezonie 2000-01 byłeś zmiennikiem George’a Lyncha, ale gdy doznał kontuzji, otrzymałeś szansę gry w wyjściowym składzie. Czy była to duża odpowiedzialność i czy czułeś presję z tym związaną?

To była ogromna odpowiedzialność, ale również wielka szansa, na którą czekałem. Nigdy nie czułem presji związanej z graniem w grę, której poświęciłem całe życie.

Twój wkład w meczu numer przeciwko Toronto Raptors znacząco pomógł drużynie przebrnąć przez półfinały konferencji. Czy czułeś, że to był Twój dzień?

Skorzystałem z tego, co dała mi obrona rywala. Zyskałem dużą przewagę dzięki ich systemowi gry, który nastawiony był na krycie Iversona.

Co najbardziej utkwiło Ci w pamięci z playoffs 2001?

Najlepiej pamiętam wygrany mecz z Los Angeles Lakers po tym, gdy nie przegrali żadnego spotkania w playoffs oraz AI przechodzącego nad Lue.

76ers weszli do finałów NBA pierwszy raz od 1983 roku. Jakie to uczucie, gdy słyszysz swoje imię podczas prezentacji zawodników, a dziesiątki tysięcy fanów oczekują waszego zwycięstwa?

To było wspaniałe przeżycie. Być w centrum wydarzeń, gdy w walce o tytuł zostają tylko dwa zespoły, w dodatku działo się to już podczas mojego drugiego sezonu w lidze.

Czy jakiś mecz z Twoich lat spędzonych w Filadelfii zapadł Ci najbardziej w pamięć?

Moment, w którym wygraliśmy siódmy mecz i awansowaliśmy do finałów NBA.

Co według Ciebie było kluczem tej drużyny do pokonania tak wielu świetnych ekip?

Mieliśmy wybitnego trenera w Larrym Brownie. MVP w AI. Przyszłego członka Hall of Fame w Dikembe i grupę ciężko pracujących chłopaków, którzy rozumieli swoje role. Mieliśmy najlepszą defensywę w NBA w tamtym sezonie i przodowaliśmy w ofensywnych zbiórkach.

Dziękuję, że znalazłeś czas na rozmowę, Jumaine.

Kopiuj link do schowka