12 najbardziej spektakularnych meczowych wsadów

31/07/2017
Scottie Pippen fot. Getty Images

Wydanie Specjalne poświęcone sztuce wsadu nie mogło się obejść bez rankingu. Zadaniem tego jest wyłonienie najlepszego dunka z meczu NBA.

Nie z All-Star Game, nie ze Slam Dunk Contest, nie z rozgrywek międzynarodowych (sorry Vince, możesz odetchnąć Frederic) – bierzemy pod uwagę tylko starcia pomiędzy drużynami NBA. Wsad w tym przypadku to nie alley-oop. Alley-oop to współpraca dwóch zawodników, a my w tym zestawieniu oceniamy połączenie wirtuozerii i siły w wykonaniu jednostki.

Bo koniec końców slam dunk to zagranie, które jak żadne inne służy podkreśleniu indywidualności.

Poza tym od alley-oopów mamy inny ranking.

Poniżej tuzin najlepszych naszym – moim osobistym, ale także wspólnym, redakcyjnym – zdaniem meczowych slam dunków. Oczywiście w historii NBA było wiele wirtuozerskich popisów na wysokościach i biorąc pod uwagę poziom trudności czy efektowność można znaleźć konkurentów dla każdej pozycji tej listy. Przyświecało nam jednak wybranie takich wsadów, które maestrię łączyły z ponadczasowością. Wszystkie te akcje przeszły do historii i czasem bardziej elektryzuje w nich nie tyle sama akrobacja w powietrzu, co moment i okoliczności. Ten czynnik miał duże znaczenie dla składu i kolejności poniższej listy, choć koniec końców chodzi jednak o to, kto włożył piłkę z góry „bardziej”.

12. Shaquille O’Neal

Da się „bardziej”, niż to co zrobił Shaq? W kwestii mocy wsadu – nie. Finezji tu tyle co w głazie narzutowym, ale to co zrobił O’Neal w meczu z Nets (i potem z Suns) to było coś, co wszyscy świadkowie zapamiętają do końca życia. Ta surowa potęga młodego Shaqa to był po prostu piąty żywioł. Rozwalone tablice i urywane obręcze już wcześniej widzieliśmy, ale nie demolkę całej konstrukcji kosza.

11. J.R. Smith

We just saw a man fly!

10. Gerald Wallace

To jeden z zapomnianych dunków, bo Gerald Wallace był jeszcze wtedy nieopierzonym dzieciakiem grzejącym ławę w Kings, ale nie jestem w stanie oglądać powtórki tej akcji i nie pomyśleć sobie „wow, to naprawdę jeden z najlepszych wsadów jakie w życiu widziałem”. To co mnie „kupuje” w tej akcji to idealne zwieńczenie w postaci płynnego lądowania. Z podparciem i bez telemarku, ale z dużą dozą gracji mimo brutalnego wykończenia…

9. Tom Chambers

Biali nie potrafią skakać? Za to latają nie najgorzej. Chambers w tej klasycznej akcji zahacza w powietrzu o nie mającego najmniejszych szans w obronie Marka Jacksona, co zadziałało jak trampolina. Tom leci, leci i leci, kończąc z wysokości niedostępnej dla większości śmiertelników.

8. Dominique Wilkins

Victor Oladipo za kopię tej akcji dostał w tym roku nagrodę #DunkOfTheYear, ja jednak wolę oryginał. To niekoniecznie mój ulubiony dunk Nique’a, ale z pewnością najbardziej nośny w dorobku The Human Highlight Film, bez którego żaden taki ranking nie ma sensu.

7. Kevin Johnson

To nie tylko matka wszystkich poster dunków z cyklu „mały nad dużym”, to także akcja z playoffów przeciwko jednemu z najlepszych blokujących w historii, ówczesnemu MVP ligi i przyszłemu mistrzowi NBA, Hakeemowi Olajuwonowi. KJ był prototypem dzisiejszych atletycznych point guardów, atakujących obręcz bez lęku, ale w tamtych czasach te akcje robiły znacznie większe wrażenie.

6. Vince Carter

Vince Carter dał nam tyle niesamowitych wsadów, że z nich samych można było ułożyć tę listę. Powszechnie wiadomo, że Vince w szczytowej formie wykręcił w powietrzu tyle wiatraków, że energii wiatrowej starczyłoby na zasilenie przez rok całego miasta Toronto. Na tym tle mój wybór jego najlepszego wsadu wyróżnia się większym naciskiem na siłę niż finezję. Vinsanity tym razem wisi w powietrzu równie długo, co zawsze, ale jednocześnie przesuwa jednego z największych siłaczy w historii NBA, Alonzo Mourninga. To drugi najbardziej jaskrawy przejaw braku szacunku dla przeciwnika w jego karierze, po – oczywiście – przeskoczeniu nad Frederikiem Weisem.

5. Scottie Pippen

To początek dunkowego tryptyku opartego na legendarnych bojach toczonych w pierwszej połowie lat 90 przez Chicago Bulls i New York Knicks. Ich starcia miały więcej wspólnego z ulicznymi bójkami, niż meczami koszykówki (a przynajmniej takiej wersji koszykówki, jaką znamy z dzisiejszej NBA). Zwykły w faul z tamtego meczu, dziś skutkowałby wyrzuceniem z boiska i karą finansową. Z powodu fizycznego stylu gry, jaki narzucali Knicks pod wodzą Pata Rileya, między Nowojorczykami a ich rywalami narastało mnóstwo animozji i wszystkie emocje stawały się zwielokrotnione. Dlatego, gdy już w spotkaniach między tymi drużynami dostawaliśmy jakąś widowiskową akcję, znaczyła ona znacznie więcej, niż w dowolnym innym meczu. Ten wsad to dla mnie ikona tamtych potyczek. Pippen – dość delikatny chłopak, wciąż mający traumę po seriach z Bad Boys sprzed lat – najgorzej znosił taką chuligańską koszykówkę. W powyższej akcji jakby chciał wyładować całą swoją frustrację, z „fuck you” w postaci odepchnięcia Ewinga na koniec. Dodatkowo próbował podkreślić nią swój status samca alfa w pierwszym sezonie bez Michaela Jordana. Moc.

4. John Starks

Kiedy twój dunk przechodzi do historii pod nazwą, po prostu, „The Dunk”, to wiesz, że dokonałeś czegoś wyjątkowego.

3. Michael Jordan

MJ miał w swoim dorobku mnóstwo bardziej finezyjnych wsadów, ale sposób w jaki najpierw mija dwóch obrońców Knicks, a potem zawisa w powietrzu nad Patrickiem Ewingiem, by później bezlitośnie wcisnąć piłkę w obręcz nad jego wyciągniętymi rękami, zapada w pamięć szczególnie.

2. Shawn Kemp

The Lister Blister! Shawn Kemp lubił dunkować w taki sam sposób, jak uprawiać seks – bez zabezpieczenia. Mało który gracz NBA maltretował obręcze z taką naturalną łatwością co Kemp, który zasłynął z łamania powietrznej etykiety. Wsady Shawna były powiewem świeżości, który tym razem zdmuchnął z nóg Bogu ducha winnego Altona Listera.

1. Julius Erving

Doktor J w tej legendarnej akcji zalecił Michaelowi Cooperowi dużo snu i wspaniałomyślnie wręczył mu kołyskę. Ten wsad z 1983 roku wciąż zachwyca i trudno znaleźć drugie zagranie z taką ilością gracji.

Kopiuj link do schowka