Zniszczeni i niszcz?cy tygodnia #2
Zach Randolph /fot. Flickr

Listopad 12th, 2012

Zach Randolph /fot. Flickr

W drugim tygodniu rozgrywek wszystko wraca?o powoli na swoje miejsce. Niestety, tylko nielicznych to ucieszy?o; dla wielu kibicw ten powrt przypomina? kaca po ostrej imprezie.

Memphis Grizzlies, czyli wesp? w zesp?

Podopieczni Lionela Hollinsa w?a?nie zaliczaj? najlepszy start rozgrywek w rozpocz?tej jeszcze w Vancouver historii klubu. Uczcili to wi?c w najlepszym mo?liwym stylu, czyli demoluj?c aktualnych mistrzw NBA, Miami Heat.

W dodatku obro?cy tytu?u polegli w Memphis od w?asnej broni, tzn. zostali zniszczeni rzutami za trzy, ktre nie s? przecie? najwi?kszym atutem Grizllies. Bohaterem tego spotkania by? wci?? niespe?niony na zawodowych parkietach by?y mistrz NCAA Wayne Ellington, ktry sam trafi? wi?cej trjek ni? ca?a dru?yna z Miami (7 do 4). Dla niego by? to mecz ?ycia, a dla Grizzlies kolejny dowd na to, jak szerokim sk?adem dysponuj?.

Do?? powiedzie?, ?e w ka?dym z czterech wygranych przez nich w ubieg?ym tygodniu spotka?, najlepszym strzelcem zespo?u z Memphis by? inny zawodnik. Poza ?wietn? gr? w ataku, Grizzlies ?wietnie broni?, w efekcie czego ?aden z ich ubieg?otygodniowych rywali nie zdo?a? przekroczy? bariery 100 punktw.

Jednak najwi?kszy powd do optymizmu daje kibicom ze stanu Tennessee wreszcie ca?kowicie zdrowy Zach Randolph, ktry jest w tym momencie liderem ca?ej ligi w zbirkach, a jego wsp?praca z M?odym Gasolem wygl?da du?o lepiej ni? rodz?ca si? w blach wsplna gra Starego Gasola z Dwightem Howardem.

[reklama]

Orlando Magic, czyli lepiej ju? by?o

Je?li po dwch pierwszych, wygranych przez Magic spotkaniach, kibicom z Orlando wyda?o si?, ?e jest jednak dla nich jaka? nadzieja, wydarzenia ostatniego tygodnia rozwia?y te w?tpliwo?ci w sposb wyj?tkowo brutalny.

Wygrane z Nuggets i Suns okaza?y si? tylko wypadkami przy pracy, prawdziwy obraz aktualnych mo?liwo?ci zespo?u Magic da?a raczej druzgoc?ca, 39-punktowa, poniesiona na w?asnym boisku pora?ka z Nets. Okazj? do rewan?u zawodnicy z Florydy mieli ju? dwa dni p?niej i trzeba przyzna?, ?e jak na swoj? aktualn? dyspozycj?, doskonale j? wykorzystali.

W drugim starciu z Nets uda?o im si? wygra? kwart? drug?, trzeci? i czwart?! Niestety, pierwsz? przegrali a? osiemnastoma punktami, wi?c ich heroiczna postawa w dalszej cz??ci meczu prze?o?y?a si? tylko na skromn?, o?miopunktow? pora?k?, ktr? fani zespo?u mogli jednak przyj?? z godno?ci?. I w ten sposb, ciesz?c si? z rzeczy ma?ych, i przymykaj?c oko na deficyt du?ych kibice Magic powinni przetrwa? ten fatalnie zapowiadaj?cy si? dla nich sezon.

Tomasz Bielan