Znamy już spis meczów NBA na Boże Narodzenie 2018!

08/08/2018
NBA Christmas

Jest środek sierpnia, temperatury regularnie przekraczają 30 stopni, a Boże Narodzenie to pewnie jedna z ostatnich rzeczy, o których teraz myślimy. NBA pomyślała jednak za nas!

Bożonarodzeniowe mecze w NBA od wielu lat cieszą się dużą renomą. Oczywiście, z punktu widzenia ligowej rywalizacji, nie są one ważniejsze niż pozostałe mecze sezonu regularnego. Z punktu widzenia marketingowego jednak sprawa wygląda zdecydowanie inaczej – drużyny, które pojawiają się w terminarzu spotkań 25. grudnia są w pewien sposób uhonorowane – liga stara się dogodzić kibicom i zestawić takie pary, które dostarczą kibicom emocji. Przez ostatnich kilka sezonów NBA dostarczała nam w Święta rewanż za Finały, czyli starcie Cavs z Warriors. W tym roku oglądanie Cavs w świątecznym meczu mijałoby się z celem więc nastąpiły pewne zmiany.

Golden State Warriors nie mogło zabraknąć, jednak tym razem nie zmierzą się oni znowu z Cavs. Znów zmierzą się jednak z LeBronem Jamesem i podejmą na własnym boisku nowych, odmienionych Los Angeles Lakers. Kolejny pojedynek na szczycie to mecz Boston Celtics kontra Philadelphia 76ers. Dla utrzymania równowagi, kolejny pojedynek to starcie ekscytujących zespołów ze wschodu. Na dodatek duże marki jak Celtics i Lakers zawsze dobrze wyglądają w świątecznej rozpisce. Z tego właśnie powodu nie może zabraknąć meczu w Madison Square Garden – New York Knicks podejmą Milwaukee Bucks. Umówmy się – nie ma na wschodzie wielu ekscytujących ekip, ale Bucks się do tego wąskiego grona zaliczają. Ciekawe jak udany zanotują star sezonu – oby nie dostosowali się do Knicks, którzy najpewniej szału w nadchodzących rozgrywkach nie zrobią.

Swój pierwszy mecz świąteczny od 21 lat zaliczą Utah Jazz, którzy zmierzą się z Portland Trail Blazers. Swoich „pięciu minut” w bożonarodzeniowej ramówce nie mogli nie dostać też Houston Rockets, których przeciwnikami będą zawodnicy Oklahoma City Thunder. Czeka nas więc pięć (miejmy nadzieję) emocjonujących spotkań. Można powiedzieć, że to niewiele, ale w praktyce wygląda to tak, że mało kto ma w pierwszy dzień Świąt czas na oglądanie wszystkiego jak leci – nawet pomimo sprzyjających europejskim kibicom godzin meczów. Zawsze to jednak gdzieś między makowcem a sałatka jarzynową znajdzie się czas na soczystą porcję koszykówki na najwyższym poziomie.

Kopiuj link do schowka