Power Ranking ZKNBA – 13) Blazers: Przede wszystkim zdrowia

03/10/2017
Damian Lillard Kyrie Irving Cleveland Cavaliers Portland Trail Blazers NBA David Richard/Reuters

Portland Trail Blazers, czyli najbardziej pechowa organizacja w lidze, znów staje do nierównej walki ze zdrowymi zespołami. Czy Damian Lillard i CJ McCollum, wzmocnieni Jusufem Nurkiciem, zaskoczą ligę? I przede wszystkim czy rozegrają pełny sezon?

Nawet jeśli im się to uda, to nie ma pewności czy zobaczymy ich na parkietach w kwietniu, gdy wystartują playoffy, co już pokazuje brutalną siłę Zachodu. Naszym zdaniem stać ich na dobry wynik, ale poprzeczka nie jest zawieszona wysoko. Zobaczmy jak prezentuje się ich największa siła, czyli pierwsza piątka.

Sponsor serwisu

Przewidywana pierwsza piątka:

PG: Damian Lillard

Absolutny lider tego zespołu. Jego spokój w końcówkach jest nieoceniony dla zespołu. Po atakowanej stronie parkietu stanowi ciągłe zagrożenie, a jego zasięg rzutu nie jest wiele mniejszy niż Stepha Curry. Trochę gorzej w obronie, choć i tu Dame pracuje każdego lata nad sobą. Na kążdym kroku podkreśla swoją lojalność dla zespołu, zatem można być w miarę spokojnym o jego przyszłość. W wolnych chwilach naprawdę niezły raper.

SG: CJ McCollum

Zawodnik, który zyskał najwięcej na przebudowie zespołu. Po debiutanckim sezonie, przerwanym kontuzją i drugim, w którym wciąż nie pokazywał się z najlepszej strony, McCollum miał ostatnią i najlepszą szansę, żeby zaistnieć. Wykorzystał ją doskonale eksplodując nagle w zawodnika o średniej 20 pkt. w meczu. W poprzednim sezonie jeszcze poprawił swoją skuteczność i pokazał się jako ktoś, kto potrafi przejmować odpowiedzialność za drużynę, kiedy brakuje Lillarda. Jednak i tutaj obrona nie jest najsilniejszą stroną, co mocno ogranicza osiągi Portland. Mimo wszystko razem z Dame Dollą tworzą czołowy backcourt ligi.

SF: Al.-Farouq Aminu

W zeszłym roku zazwyczaj jako starter wychodził Harkless, ale za sprawą obrony Aminu, stawiałbym na niego w pierwszej piątce (chociaż sam Stotts mówił, że rozważa opcję grania Aminu i Harklessem jednocześnie). W ataku nie jest może geniuszem, ale w tej drużynie ma kto rzucać. Istotna jest jego siła i solidna obrona, którą może maskować błędy kolegów.

PF: Noah Vonleh

Wybór tragiczny. Na tej pozycji Portland nie ma absolutnie nikogo, kto byłby dobrym wyborem. Stawiam na Vonleha, bo jest to wciąż młody gracz, który przychodził do ligi z podobno wysokim potencjałem, zatem może uda się z niego coś wykrzesać jeśli więcej pogra. Tak czy inaczej PTB ma tutaj ogromną dziurę jakościowo.

C: Jusuf Nurkić

Bałkański środkowy przyszedł w połowie ubiegłego sezonu do Portland w związku z wypadnięciem z gry Ezeliego i okazał się strzałem w dziesiątkę. Poprawił swoje statystyki i przede wszystkim otworzył całkiem nowe możliwości do gry. To jednak nie gra w ataku Nurkicia, lecz jego obrona odmieniła ten zespół. Co prawda, grał tylko 20 spotkań, lecz z nim na parkiecie, Blazers notowali 13 Defensive Rating, a bez niego 26. Jego dobra gra w obronie to klucz do wyników Portland.

Ławka rezerwowych:

Jest źle. W zeszłym sezonie tylko 3 ławki zdobywały mniej punktów, a pobyt rezerwowych na boisku przynosił punkt mniej od przeciwników. Dodatkowo odszedł jeszcze Allen Crabbe, który swoje punkty dostarczał całkiem regularnie. Wciąż pozostaje Evan Turner, ale nie ma żadnej pewności co do tego, jaki poziom gry zaprezentuje, lecz mało kto wierzy, że będzie to Turner jakiego znamy z czasów Bostonu. Na pewno warto będzie obserwować postawę Zacha Collinsa z Gonzagi, który będzie zmiennikiem Nurkicia. Poza nimi, jest Harkless (możliwy pierwszy skład), Napier, Ed Davis, Meyers Leonard, czyli jednak większość zadań spocznie na barkach Lillarda i ekipy.

Coach: Terry Stotts

Znakomity fachowiec, który dzięki pracy z Blazers, regularnie jest wysoko we wszelkich dyskusjach na temat Trenera Roku. Wieloletni asystent, dopiero w Portland zaczął odnosić dobre wyniki, choć i tu początek nie był łatwy. Trail Blazers zyskują na jego obecności na ławce bardzo wiele i jeśli tylko będzie miał zdrowy skład to znów może pokusić się o niespodziewanie dobry wynik.

5 pytań do:

Klątwa Blazers, czyli ile zwycięstw zabiorą im kontuzje?

Kontuzje ograniczają większość zespołów  w trakcie sezonu, bez wątpienia, ale w Blazers to jest przesada. Praktycznie nie ma sezonu, w którym ktoś istotny nie jest spowolniony poważnie przez uraz. Podobnie będzie zapewne i w tym roku. Problem leży w tym, że kiedy większość konferencji realnie walczy o playoffs, każdy przegrany mecz się liczy podwójnie. Zatem w tym roku kontuzje mogą ich kosztować wcześniejsze wakacje. Najważniejsze, aby ich czołowa trójka pozostała zdrowa, bo jeśli padnie Lillard/McCollum/Nurkic, to tego już nie odrobią.

Co w pełnym wymiarze czasowym pokaże trójka Lillard/McCollum/Nurkic?

Wszyscy są ciekawi co pokażą razem, grając wspólnie cały sezon. Czy Nurkic wprowadzi ich na nowy poziom i Blazers na nowo staną się (relatywną oczywiście) siłą na Zachodzie? Pamiętajmy, że wszyscy są młodzi i ich prime dopiero nadejdzie. Zatem jeśli pokażą razem już teraz pewną jakość, to pozostanie jedynie kwestia obudowania ich dobrymi zadaniowcami i mogą walczyć z każdym. Oby tak było, bo trzon drużyny jest zbyt utalentowany, żeby wiecznie być na poziomie 1 rundy.

Kto wesprze liderów?

Oczywiście jest McCollum i Nurkic. Ale jeśli Blazers chcą być konkurencyjni, jeśli dążą do poprawy bilansu, to musi wykreować się ktoś, kto pociągnie drugi skład i da odrobinę oddechu liderom. Ławka Trail Blazers od lat jest ich problemem. Pojawił się Allen Crabbe, który wprowadzał trochę zamieszania, ale odszedł do Nets. Turner się dotąd nie sprawdza, więc może nowy Collins? Ktoś musi się pojawić, i to nie tylko na ławkę, ale pierwszy skład również potrzebuje wzmocnień, najlepiej doświadczonych graczy. Ciężko nie odnieść wrażenia, że różnica między trójką liderów, a resztą składu jest ogromna. Szkoda, że władze Portland trochę przespały ten offseason, bo bez zmian odbije im się to czkawką w marcu, albo i prędzej.

Czy Turner się odbuduje?

Evan Turner miał być uzupełnieniem duetu Lillard/McCollum i odpowiedzią na słabą ławkę Portland. I choć nie grał tragicznie w swoim pierwszym roku w Oregonie, to nie można go określić jako znaczące wzmocnienie. Problemem pozostaje jego gra bez piłki. Turner, jeśli nie ma piłki w rękach nie potrafi być efektywny, gdyż strzelcem jest po prostu średnim, żeby nie powiedzieć słabym. Przy dominacji podstawowych obrońców zespołu nad piłką, Turner podejmuje zbyt dużo prób rzutowych z półdystansu i dystansu. Jeśli dalej będzie tak grał, a nie poprawi swej skuteczności, nie wzmocni zespołu.

Czy Blazers stać na drugą rundę?

To jest pytanie, które pasuje do każdej drużyny będącej w drugiej czwórce Zachodniej Konferencji. Blazers pokazywali już, że potrafią grać z silnymi zespołami i całkiem możliwe, że ze zdrowym Nurkiciem byliby w stanie urwać mecz u siebie z Warriors. Trail Blazers, swoją Wielką Trójkę ma naprawdę ciekawą, problemem jest brak reszty składu. Jeśli to nie ulegnie zmianie, to w pierwszej rundzie znów szybko pojadą do domu, niezależnie od przeciwnika. O ile oczywiście wejdą do playoffs.

Miejsce w Power Rankingu ZKNBA: 12. (ex aequo) (7. na zachodzie)

Ocena: 5,82/10

 

Kopiuj link do schowka