Zapowiedź I rundy Playoffs: (6)Pelicans – (3)Blazers

14/04/2018
Davis Pelicans Nurkic Blazers

Mam wrażenie, że o tej serii najciężej jest się zahaczyć jakiegoś konkretnego motywu. O Portland mówiło się w tym sezonie naprawdę mało – dużo mniej niż na to zasługiwali. Znacznie więcej słyszeliśmy na temat Pelicans i wyczynów Anthony’ego Davisa, czy tez kontuzji DeMarcusa Cousinsa.

Kontuzja Cousinsa sprawiła, że Pelikany zaczęły wyglądać trochę lepiej. Pytanie jednak, na ile przełoży się to na playoffową serię, gdzie suma talentów ma zdecydowanie większe znaczenie. Cousins dawałby dodatkowe możliwości w ataku. Nie ma w tej chwili w Pelicans graczy, którzy izolacjami mogliby wziąć ciężar gry na swoje barki. Jest Jrue Holiday, który może zejść do post-up, ale jeśli Stotts go wyeliminuje taktycznie, to kto w krytycznym momencie zagra izolację? Oczywiście Davis.

Sponsor serwisu

To, jak Anthony Davis nauczył się samodzielnej gry w ataku jest wielką, ale bardzo cichą historią rozwoju tego gracza w kogoś, kto ma zadatki na dominatora po obu stronach. Prawdę mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić, że któryś z graczy Blazers może grać z nim sam na sam w obronie. W niektórych sytuacjach może dać radę na przykład Aminu, ale to trochę mało.

Z drugiej strony jednak ciężko znaleźć po stronie Pelikanów sposób na zatrzymanie obwodu Blazers. Rondo i Holiday to na papierze dobry duet obrońców, ale PTB są na pozycjach 1-3 znacznie głębsi. Rondo to już fizycznie nie ten człowiek, a Holiday ma warunki, ale jego decyzje są momentami głupie. Czy Pelicans w ogóle mają jakąś sensowną trójkę? Kiedy z McCollumem i Lillardem zagra Turner, to i na niego potrzebny będzie defensor, który ustoi na nogach.

Trener Terry Stotts ma znacznie więcej możliwości i to może przeważyć na korzyść wyżej rozstawionych Blazers. Możliwość zagrania na czwórce klasycznym Edem Davisem, Zachiem Collinsem, smallballowym Aminu czy Harklessem,  albo w ogóle zagrać na point-4 Evanet Turnerem. Można to zestawić z wielkim Nurkiciem, albo rzucającym Leonardem. A Pelicans? Pelicans żyją Davisem i mogą go po prostu ustawić na 5 z Miroticiem i na 4 z Okaforem (niesamowite, że on będzie stanowił o sile playoffowego zespołu po tym wszystkim co przeszedł).

Nie widzę dla Pelicans innej szansy na postawienie się i ewentualny awans niż genialna seria Davisa, który dostanie wsparcie od Holiday’a i Miroticia. Pocieszające dla kibiców jest to, że takie mecze się zdarzały i to w drugiej części sezonu. To Pelicans są tutaj underdogiem i to oni musza coś zrobić, żeby pokonać Blazers. Wiemy czego spodziewać się po Portland. To od dyspozycji Pelikanów będzie więc zależeć wynik tej serii – to oni muszą zagrać na swoim wysokim poziomie żeby wygrać.

Kopiuj link do schowka