jose_calderon_spanish_teacher

Hello,

Pakt z nowym piewc? lepszej przysz?o?ci Knicks ju? podpisany. Lada chwila (kiedy pisz? te s?owa dziel? nas dos?ownie godziny) odb?dzie si? jego konferencja prasowa i prawowite zaprzysi??enie jako wo?nicy naszego weso?ego wagonu. O tym b?dzie w nast?pnym wpisie, kiedy to ws?ucham si? w najdrobniejsze szczeg?y wypowiedzi Jeffa H.

A teraz co? na rozlu?nienie – bo przecie? jest pi?tek, pi?teczek czy jak kto woli pi?tunio.

Co dalej z nasz? Hiszpa?sk? Inkwizycj?? To pytanie zadaje sobie ka?dy fan Knicks. Kiedy go pozyskali?my w wymianie za Tysona Chandlera i Raymonda Feltona (dzi? w USA jest „doughnut day”he he he czyli wszystkiego najlepszego Raymondzie) siedzia?em w mojej kanciapie z g?upim u?miechem na ustach, a ?zy kapa?y mi na buty tak d?ugo, a? moje palce u stp zacz??y przypomina? rodzynki. Smutek i wzruszenie ogarn??y mnie po odej?ciu Tysona. Mimiczny u?miech to reakcja mojego organizmu na pozbycie si? Feltona. S?odko-Gorzki obraz za?amanego cz?owieka. Nawet pan Mietek uroni? ?z? za centrem, a to ju? jest powa?na sprawa.

Ale nie by?o co smuci? si? za d?ugo. Osuszy?em pod?og?, otar?em oczy i wci?gn??em gluta. Tak oto Jose Manuel Calderon zosta? graczem Knicks. Niby wszystko wygl?da?o na plan pod „triangle offense”. Do?wiadczony rozgrywaj?cy z przegl?dem pola, niez?ym IQ koszykarskim i zasi?giem zza ?uku. Liczy?em na to, ?e pomo?e podnie?? si? Nowojorczykom z kolan i ruszy? po lepsze jutro. ?adna z tych rzeczy nie mia?a miejsca.

Zanim wszed? na parkiet up?yn??o 13 spotka?. G?wnie by?y to pora?ki. Zdesperowani kibice upatrywali w nim zmartwychwsta?ego Jezusa, bo nie mogli si? doczeka?, kiedy to weteran wrci i pouk?ada ten atak. I o to mod?y zosta?y wys?uchane. Jose powrci? na 42 spotkania, gdzie notowa? ?rednio 9.1 punktw, 3 zbirki, 4.7 asysty w 30 minut sp?dzanych na parkiecie. Wska?nik +/- wskazywa? surowe -8.1, a Calderon liczy? sobie 7 mln dolarw za ten sezon.

No dobra. Ale w grudniu Jax upewni? si? trzy razy w ksi?gach wieczystych czy posiada pick w 1 rundzie po czym zrobi? anihilacj? sk?adu. Odda? za bezcen wszystko co nie pasowa?o do jego filozofii, nabra? szrotu z samego dna ligi (poza Lancem Thomasem i Langstonem Gallowayem) i rozpocz?? dzielny marsz po jak najwy?sz? lokat? podczas wyboru m?odych talentw. Melo pos?usznie doku?tyka? do cyrku zwanego ASG, pobawi? si? w gospodarza (trudno ?eby jaki? Joe Johnson z Nets by? ambasadorem koszykarskiego „?wi?ta” w Nowym Jorku) i podda? si? zabiegowi na kolano.

Tank Mode: ON.

Jose ju? na koniec lutego powiesi? spodenki na ko?ku i czeka? na nowy sezon.

Ten nadjecha? na Jednoro?cu z ?otwy. P?niej by?y udane zakupy i kolejne lato snucia marze? o awansie do PO. Ile to ja si? nie naczyta?em w internecie o pick’n’rollu w wykonaniu Jose i ROLO Lopeza. Och, ach jakie to mia?o by? dobre i niszczy? i dewastowa?. —-> SPOILER: nie by?o <—- Derek Fisher pod nieobecno?? Arrona Afflalo wystawi? line-up ?mierci w postaci Jose i Saszy. Nie pami?tam w historii NBA gorszego duetu obro?cw wychodz?cych w pierwszej pi?tce. Wystarczy?o w miejsce S?owe?ca da? Gallowaya i ju? ten sezon zacz??by si? inaczej. Czemu? Bo po powrocie AA okaza?o si?, ze Calderon mo?e gra? z po?ytkiem dla zespo?u tylko musi mie? kogo? kto broni i rzuca za 3. Langston na pocz?tku sezonu by? w topie trjkowiczw i znakomicie broni. Jednak Fisher (i p?niej Rambis) to idiota. Gra prosi?a si? o przyspieszenie. M?ody Grant kisi? si? na ?awce, kiedy Calderon gra? prawie 30 min w meczu. Tyczka w obronie, z chwiejn? r?k? bez przyspieszenia i energii. Kiedy by?o po ptakach Melo, Lopez oraz o dziwo Calderon poszli do Kurta R. i powiedzieli by ten ograniczy? ich minuty i da? si? wyszumie? m?odym. Kolejne 7,5 mln dolarw wpad?o na konto Hiszpa?skiego rozgrywaj?cego.

Kibice go nienawidz?. M?odzi z zespo?u kochaj?. Nie mwi?, ?e robi z?? prac? w szatni, ale niech kontynuuje j? w dresach na samym ko?cu ?awki bez mo?liwo?ci pow?chania parkietu. Idzie nowy sezon i a? strach si? ba?.

Dlatego postanowi?em odda? go do innego klubu, gdzie b?dzie mie? zbawienny wp?yw na inne organizacje. Wszystko oczywi?cie z przymro?eniem oka. Oddam go za zgrzewk? Gatorade’a, rozk?adane krzese?ko i zestaw r?cznikw. B?d? mie? gdzie siedzie?, w co p?aka? i czym si? nawadnia? kiedy Horny oka?e si? gorszy od Rambisa.

- Chicago Bulls: Jako mentor dla Darka R?y sprawdzi?by si? idealnie. Powiedzia?by mu do ucha, ?e „hiszpa?ska mucha” jest lepsza od narkotykw i zbiorowego gwa?tu je?eli chodzi o odzyskanie uczu? by?ej dziewczyny. Dodatkowo Jose mg?by si? zmie?ci? pod sto?em podczas konferencji prasowych Darka. Dzia?aj?c w konspiracji jako sufler gwiazdy NFZ Bulls szepta? mu spod obrusu inteligentne i ci?te odpowiedzi na zaczepki tych n?dznych dziennikarzy.

Cleveland Cavaliers: jak wszyscy to wszyscy do kolejki po ?atwy pier?cie?. Dodatkowo by?by lepsza parti? dla matki LBJ ni? Delonte West. Jose do dobrze u?o?ony kawaler, ktry posiada w?asn? ferm? ?wi?, co czyni go niez?? parti? dla samotnej kobiety. I nie wa?ne jest, ?e ma ju? ?on? i dziecko. Ten Hiszpa?ski temperament musi si? wyszale?. CARAMBA!

San Antonio Spurs: ?rednia wieku koszykarzy musi si? zgadza?! Ma dopiero 34 lata, ale co jest naukowo udowodnione – z ka?dym kolejnym rokiem b?dzie starszy co jest tajnym przepisem na sukces w tamtej cz?sci Texasu. Na miejscu R.C Buforda ju? bym wybiera? numer do Knicks.

Utah Jazz: Znam takich fanw zespo?u z Salt Lake City ktrzy twierdzili, ?e maj? najlepsz? obron? w lidze i do pe?ni szcz??cia (dominacji w lidze) brakuje im ogarni?tego rozgrywaj?cego. Calderon le?y na tacy z jab?kiem w ustach niczym jedna z jego ?wi? i czeka na wasz ruch drogie mormony.

Los Angeles Clippers: Jose podobnie jak ta organizacja z Los Angeles nie przeszed? nigdy drugiej rundy PO. Jak to mawiaj? w Hiszpanii „ci?gnie swj do swego” lub „g?odny z g?odnym si? dogada”. Ju? maj? by?ego gracza Knicks w postaci Pablo „Piero?ka” Prigioniego i s? z niego zadowoleni. Wi?c po co czeka??

Phoenix Suns: prowadz?cy s?siedni blog„Feniks zza oceanu”przyzna? mi si? kiedy?, ?e w gor?ce, bezsenne noce marzy tym by jego atak poprowadzi? Jose do sp?ki z Brandonem „Hero” Knightem. Powied?cie sami: kim ja jestem by cz?owiekowi odmawia? spe?nienia marze??

B?dzie tego na?miewania si?. Mam nadziej?, ?e w noc draftu Hiszpan b?dzie ju? daleko poza granicami Nowego Jorku. No chyba, ?e po?asz? si? na niego Nets? Id? sprzeda? ten ?art Mietkowi, ktry wrci? do pracy pe?ny wigoru i spokoju.

Go?? poni?ej jest moim ” THE REAL MVP”