Wsad, który ozdobił „rewanż” Cavs i Warriors

11/07/2017
Sir'Dominic Pointer fot. NBA TV

Wczoraj w lidze letniej dostaliśmy rewanż za finał NBA dla bardzo ubogich. Akcja meczu była już jednak w opcji na bogato.

Zamiast Stephena Curry’ego, Kevina Duranta, Draymonda Greena i Klaya Thompsona – Xavier Munford, Jabari Brown, Jordan Bell i Patrick McCaw. Zamiast LeBrona Jamesa, Kyrie Irvinga i Kevina Love’a – Kay Felder, Anthony Gill i Casey Prather. Witajcie w lidze letniej, obejdzie się bez popcornu…

Grupa mało znanych graczy nazywających siebie Cavaliers, starła się wczoraj z jakimiś gośćmi w koszulkach treningowych Warriors (tak, wiem, byli tam też gracze NBA, ale pamiętajmy o proporcjach) i tylko najbardziej niedorzeczni komentatorzy letnioligowej rzeczywistości mogli uznać to za rewanż po finale. Na papierze to jednak wciąż pojedynek Cleveland z Golden State, więc oczywiście sprawdziłem wynik – ten końcowy brzmiał 91:74 dla Kawalerzystów.

Darowałbym sobie jednak poświęcanie mu osobnego tekstu (choć byłem ciekaw, jak radzi sobie Sam Cassell Junior, autor 8 puntów, 2 zbiórek i 1 asysty w dniu wczorajszym), gdyby nie jedna z akcji, którą zobaczyłem zanim jeszcze sprawdziłem wynik. Oto wsad, który przebudził mnie w ten duszny wtorkowy poranek – dzień dobry:

Dunkerem jest tu zaczynający wczorajsze spotkanie na ławce Cavs Sir’Dominic Pointer (zdobywca 13 punktów w całym meczu).

Co za imię!

Co za poster!

O ile ktoś kiedyś zrobi poster Sir’Dominica Pointera…

Z kronikarskiego obowiązku dorzucam też skrót całego spotkania:

Kopiuj link do schowka