Wizards handlują całym składem! Wall, Beal, Porter do wyjęcia!

19/11/2018
John Wall Bradley beal Wizards Ned Dishman/Getty Images

Wielka wyprzedaż! Do zakupienia Otto Porter, Bradley Beal, czy nawet John Wall! Kto da więcej, dostanie gracza i pomoże Wizards w nagłej przebudowie.

Informacja trafiła jak grom z jasnego nieba dzisiejszego popołudnia – najważniejsi dziennikarze związani z NBA zgodnie donoszą, że włodarze Washington Wizards szukają wymian, by odświeżyć fatalnie spisujący się zespół. Według doniesień m. in. Wojnarowskiego z ESPN, czy Keitha Smitha z Yahoo Sports, nikt w składzie Wizards nie może czuć się bezpieczny – włącznie z duetem liderów, czyli Bradley’em Bealem i Johnem Wallem.

Sponsor serwisu

źródło:YouTube/FreeDawkins

Wizards zaczęli sezon bilansem 5-10, ale ich gra wygląda jeszcze gorzej niż bilans. Jak na zespół z tak utalentowanymi zawodnikami wygrywają zdecydowanie za mało spotkań, a mowa ciała graczy i domniemane konflikty nie zapowiadają, żeby coś miało się zmienić na lepsze. Ernie Grunfeld w końcu więc doszedł do wniosku, że może czas trochę zespół odświeżyć. Tak oto po wielu latach w podobnym kształcie, tez nie mający już od dawna racji bytu zespół ze stolicy ruszy w jakimś kierunku. W ich przypadku, ruch w jakimkolwiek kierunku będzie dobrym ruchem.

Co oczywiste, na wieść o wyprzedaży (black friday już za 4 dni!) pozostałe 29 zespołów zaczęło sobie ostrzyć zęby na co ciekawszych graczy Wizards. Kogo stołeczni mają do zaoferowania? Oczywiście John Wall wydaje się największym, najbardziej łakomym kąskiem. Nie wiem jednak kto zdecydowałby się przejąc jego kontrakt, który jest tykającą bombą. Jego umowa opiewa jeszcze na pięć lat – teraz zarabia około 19 milionów dolarów za sezon, ale w ostatnim roku (2022/23) będzie to już szalone 47 milionów – Wall będzie miał wtedy już 32 lata. Niby nie tak dużo, ale nigdy nie wiadomo jak potoczy się jego kariera w kontekście zdrowotnym. Najbardziej rozchwytywany będzie – jak mi się wydaje – Bradley Beal, zarabiający ponad 25 milionów za rok przez jeszcze trzy sezony. Poza tym jest jeszcze duży, podobny do kontraktu Beala kontrakt Otto Portera. Poza tym skłąd Wizards to głównie schodzące umowy (no i fatalny kontrakt Mahinmiego, którego może uda się gdzieś upchnąć).

Zabawa będzie o tyle ciekawa, że nie wiemy, czy Wizards zamierzają rozpocząć przebudowę, czy może zostawić którąś z gwiazd i tylko przebudować skład tak, by już teraz wyglądało to lepiej. Jakikolwiek nie byłby plan klubu z Waszyngtonu, w ciągu kilku dni poznamy pewnie pierwsze szczegóły i może nawet jakieś konkretne oferty. Szkoda, że żeby do tego doszło, Wizards musieli kilka bezowocnych i pełnych napięć sezonów, ale jak to się mówi – lepiej późno niż później.

Kopiuj link do schowka