Utah Jazz osłabieni przystąpią do 5. meczu

08/05/2018
Utah Jazz Ricky Rubio

Dwóch graczy Jazz zmaga się z taką samą kontuzją – dwóch obwodowych graczy. Do piątego meczu z Rockets, Jazz wyjdą bez Rickiego Rubio i Dante Exuma.

Początki Półfinałów konferencji pomiędzy Rockets i Jazz dawały nadzieję, że będzie to starcie znacznie bardziej wyrównane niż mogłoby się wydawać. Po dwóch meczach w Houston, seria z wynikiem 1-1 przenosiła się do Utah, gdzie przewaga parkietu Jazz mogła zwiastować równą walkę. Okazało się jednak, że Rockets zebrali się w sobie i wygrali bardzo pewnie dwa wyjazdowe mecze.

Sponsor serwisu

Przy stanie 3-1 dla Rockets seria wraca do Houston, gdzie zespół z Teksasu będzie chciał dziś w nocy zamknąć serię i wejść do Finału Konferencji. Będzie im dużo łatwiej, bo grają u siebie, a Jazz nie mają w składzie dwóch rozgrywających. Zarówno Ricky Rubio jak i Dante Exum zmagają się z urazem lewego ścięgna udowego. Oczywiście każdy zmaga się ze swoim własnym ścięgnem.

Nieobecność obu panów oznacza spore kłopoty dla Utah Jazz. Trener Quin Snyder gra już w tej serii bez rozgrywającego w pierwszej piątce, wystawiając na obwodzie duet Donovan Mitchell-Royce O’Neale. Trzeba przyznać, że nie przynosiło to najlepszego rezultatu. Chociaż O’Neale słabym koszykarzem nie jest:

Podstawowym problemem jest fakt, że bez choćby niezłego rozgrywającego, wszystkie ofensywne atuty jakie ma Rudy Gobert zostają zniwelowane. Naprawdę dobre umiejętności gry pick’n’roll jakie wypracował sobie francuski środkowy po prostu wymagają odpowiedniego wykreowania. Z pewnością oznacza to większe minuty dla Raula Neto, choć Snyder nie kwapił się z dawaniem mu dużego czasu boiskowego, nie mówiąc o miejscu w pierwszej piątce.

Wszystkie przesłanki każą twierdzić, że to Rockets będą zdecydowanymi faworytami piątego meczu i z dużym prawdopodobieństwem zamkną oni serię wynikiem 4-1. Przewaga parkietu, osłabienie rywala na kluczowej pozycji, no i wreszcie Chris Paul, który przebudził się nieco ostatnio – może to kwestia obchodzonych 33. urodzin, a może dotarła do niego ekscytacja związana z pierwszym w karierze awansem do Finałów Konferencji. Awans nie jest jeszcze przypieczętowany, więc jeśli chce zdjąć klątwę, lepiej niech zagra równie dobrze co w ostatnim starciu:

Kopiuj link do schowka