Trevor Ariza chce dużych pieniędzy

18/06/2018
fot. Getty Images

Trevor Ariza będzie wolnym agentem podczas tegorocznego okienka transferowego. I chociaż Houston Rockets będą chcieli zatrzymać swojego skrzydłowego, to jego żądania finansowe mogą się okazać zbyt wysokie.

Ariza kończy właśnie swój czteroletni kontrakt, opiewający na kwotę 32 milionów dolarów. Zważywszy na jego doświadczenie i uniwersalność takie pieniądze wydają się odpowiednią zapłatą dla Trevora. Jednakże sam zawodnik ceni swoje umiejętności znaczni wyżej.

Zgodnie ze słowami Kelly’ego Iko, Ariza oczekuje, że tego lata otrzyma do podpisania umowę w okolicach 50-60 milionów dolarów płatnych w ciągu 4-5 lat. Takie informacje mają pochodzić ze źródła w najbliższym otoczeniu skrzydłowego. Trevor pod koniec czerwca skończy 33 lata, zatem jest świadom, że najprawdopodobniej jest to ostatnia umowa wyższa niż minimum dla weterana, na którą się załapie. Trudno jednak oczekiwać, żeby jakaś drużyna zainwestowała takie pieniądze na tak długim kontrakcie dla tego zawodnika.

Houston planuje złożyć ofertę podobną do tej, którą skusiło Arizę w 2014 roku, a więc w okolicach 30 milionów. Z całą pewnością nie będą w stanie zaoferować więcej, ponieważ muszą zapłacić Clintowi Capeli oraz Chrisowi Paulowi. Ariza był oczywiście istotnym elementem Rakiet, lecz z pewnością nie tak ważnym jak ta dwójka.

Takie żądania oznaczają również, że Golden State Warriors z pewnością nie zgarnie skrzydłowego z obozu rywala. De facto żaden z potencjalnych kandydatów do mistrzostwa nie zapłaci tyle Arizy. Sam skrzydłowy ma już pierścień z okresu gry w barwach Lakers, zatem zamiast grać o tytuł w lepszej drużynie może faktycznie skusić się na wyższą wypłatę, gdzieś w dolnych rejonach ligi. Bez presji, która ewidentnie go przerosła w końcówce sezonu w Houston:

Kopiuj link do schowka