Toronto Raptors faworytami w wyścigu po Kawhi

13/07/2018
fot. Getty Images

Saga transferowa z udziałem Kawhi Leonarda wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Według najnowszych informacji, w grze pojawił się nowy faworyt. Ma nim być nie kto inny, jak Toronto Raptors.

Tak jest. Toronto Raptors stali się poważnym kandydatem do pozyskania Leonarda w formie wymiany z San Antonio Spurs. Ile w tym jest prawdy, to się dopiero okaże.

Sponsor serwisu

Jeszcze jakiś czas temu ciężko było sobie wyobrazić, żeby Toronto miało w ogóle w planach próby pozyskania gwiazdy Spurs. Raptors w ogóle nie pojawiali się w plotkach. Jednakże, w ostatnim czasie coraz więcej wskazuje na to, że Kanada może być następnym przystankiem w karierze Kawhi.

Wszystko zaczęło się od artykułu Tima Bontempsa z Washington Post, który napisał:

„Raptors również pojawiają się w rozmowach. Po odejściu LeBrona Jamesa z wschodniej konferencji, możliwe, że prezydent Masai Ujiri będzie skłonny poświęcić DeMara DeRozana lub Kyle’a Lowry’ego w takiej wymianie.”

To zapoczątkowało falę spekulacji, lecz nie były one oparte na niczym. Brian Windhorst, czyli szanowane nazwisko w branży potwierdził później, że coś jest na rzeczy:

„Toronto jest zespołem, od którego wszyscy oczekują pewnych ruchów w tym okienku. Będą chcieli spróbować odnieść sukces na wschodzie bez LeBrona więc potrzebują wzmocnień. A mają w składzie całą grupę młodych, utalentowanych graczy. A jeśli Sixers, czy Celtics nie będą skłonni poświęcić sowich młodych talentów, to paczka od Raptors na pewno stanie się bardzo interesująca dla Spurs. Jeśli Spurs zdecydują się wymienić Leonarda, to na pewno będą rozmawiać z Toronto.”

Ponadto amerykańscy bukmacherzy nagle zaczęli dawać największe szanse właśnie kanadyjskiej ekipie do pozyskania Leonarda. Większe nawet niż to, że rozpocznie on sezon w Spurs:

Do tej pory faworytem mieli być Lakers, gdyż Kawhi chce grać w Los Angeles. Jednakże, Jeziorowcy nie kwapią się z ofertą, ponieważ są pewni, że za rok Leonard i tak do nich dołączy. W plotkach pojawiają się także Clippers, lecz ich oferty są zbyt słabe. Spurs z kolei chcą się pozbyć skrzydłowego, lecz nie mają w planach wzmacniania nikogo w swojej konferencji, a już na pewno nie Lakers.

Zostaje Wschód. Tam wciąż głównym faworytem ma być Philadelphia 76ers. Tutaj jednak także rozmowy utknęły w martwym punkcie. Oferta Raptors ma teoretycznie zawierać DeRozana, Anunoby’ego, Poeltla i jakiś pick w drafcie w zamian za Leonarda i zapewne Greena. Dla Spurs taka propozycja wygląda co najmniej ciekawie.

Nie wiadomo jak dotąd co na to sam zawodnik, a raczej co na to jego wujek Dennis, który zdaje się mieć ostatnie słowo. Sam Leonard ostatnio po raz pierwszy od dawna był widziany publicznie. Pojawił się w Las Vegas ze swoim kumplem Jonathanem Simmonsem.

Czy z Leonardem w składzie i bez LeBrona w konferencji, Toronto miałoby wreszcie szansę zameldować się w finale?

Kopiuj link do schowka