Tony Parker tłumaczy transfer do Charlotte

23/09/2018
fot. Facebook Profile Tony Parker

Tony Parker zaskakująco zmienił klub tego lata. Wieloletni lider Spurs przeszedł do Charlotte Hornets. Teraz rozgrywający tłumaczy, co przekonało go do takiej decyzji.

Jak się okazuje, Parker nie bez powodu przeszedł właśnie do Szerszeni. Wielu kibiców z pewnością zastanawiało się dlaczego na tym etapie kariery Tony wybrał klub, który ma problem z wejściem do playoffs na Wschodzie. Rozgrywający szukał nowych wyzwań:

Sponsor serwisu

„Spodziewałem się, ze to mógł być ostatni sezon Manu, więc ja – wiem, że to zabrzmi banalnie – chciałem doświadczyć czegoś nowego. Przejść na Wschód i tam zobaczyć coś innego niż dotychczas. Osiągnąłem ze Spurs wszystko, co sobie wymarzyłem. Byli dla mnie niesamowici, ale nadszedł czas na nowe wyzwania.”

Nowych wyzwań jednak mógł poszukać w innym klubie, takim który ma realną szansę powalczyć o coś. Ewentualnie w jednym z młodych zespołów, gdzie mógłby pełnić rolę mentora. Hornets przecież nie należą do takich drużyn, są typowym średniakiem. Jednakże mają pewną przewagę, a mianowicie właściciela, który jest idolem dla wielu zawodników. Jak przyznaje Parker, telefon od Michaela Jordana zadecydował:

„Rozmawiałem z trenerem Borrego i stwierdziłem, że chętnie bym mu pomógł zbudować coś w Charlotte. Później zadzwonił do mnie MJ i było po wszystkim.”

„Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że Michael był moim idolem od dziecka. Był moim ulubionym zawodnikiem i wzorem do naśladowania. On sprawił, że chciałem zostać koszykarzem. Za jego sprawą, Chicago i Dream Teamu koszykówka w Europie stała się popularna. Dla mnie – zamknięcie mojej koszykarskiej kariery graniem dla Michaela jest niesamowite.”

Tony Parker zatem jest kolejnym graczem NBA, który chciał kiedyś być jak Mike. Ostatnio opowiadał o tym również Ray Allen podczas swojego wprowadzenia do Galerii Sław.

Cóż, komuś takiemu jak Michael Jordan z pewnością trudno odmówić.

Kopiuj link do schowka