Wade czuje się dotknięty
heat-riley

Luty 15th, 2017

Odejście Dwyane’a Wade’a z Miami ubiegłego lata było dużą historią – wciąż aktywna na parkietach legenda Miami Heat przeniosła się do swojego rodzinnego miasta Chicago. Dużą sprawą był fakt, że manager Heat, Pat Riley, nie był skory zaoferować swojej gwieździe pieniędzy na jakich Wade oczekiwał i szczerze mówiąc, nie wyrażał większej chęci i woli zatrzymania Dwyane’a.

Wade jednak, jak można było wywnioskować z przekazów medialnych, nie odebrał tego osobiście: „Rozumiem to, to tylko biznes” – sytuacja wydawała się dla zawodnika w pełni zrozumiała. Możliwe jednak, że z perspektywy czasu, sytuacja wygląda dla gracza Chicago. Tak wypowiadał się ostatnio w podcascie The Vertical dla Adriana Wojnarowskiego:

„Na koniec dnia, czułem się jakby to była drużyna Micky’ego Arisona, ale show należało do Pata Riley’a. Uwielbiam Pata i wiem, że z wzajemnością. Najbardziej zabolał fakt, że nie rozmawialiśmy o tym. To był czynnik decydujący, kiedy okazało się, że tak naprawdę wcale mnie nie chciał w Miami. Wiem że Arison chciałby mnie wtedy  z powrotem, trener Spoelstra podobnie. (…) To pokazało mi, że … że czas usunąć się z tej sytuacji. To jest biznes. Ale jestem jednak człowiekiem. Liczyłem na to, że się ze mną spotka, zadzwoni, ale taka sytuacja nigdy nie nastąpiła. To nie jest Pat jakiego znam.”