To i owo z NBA

14 lutego 2017
21:50, Kevin Love kontuzjowany

Nie mają łatwo obrońcy tytułu. Po tym jak ze składu z powodu kontuzji kciuka wypadł jakiś czas temu J.R.Smith, teraz kontuzji lewego kolana doświadczył Kevin Love. Silny skrzydłowy urazu doznał w sobotnim meczu z Denver Nuggets(16 punktów, 9 zbiórek). Skarżył się na ból w kolanie i na jego opuchnięcie.

W niedzielę był poddany rezonansowi magnetycznemu. Badanie nie wykazało uszkodzenia żadnych struktur.  Początkowo miał nie grać tylko w jednym spotkaniu, dziś przeciwko Timberwolves. Teraz wiemy, że opuści dużo więcej.  Love, który nie grał w niektórych spotkaniach z powodu bólu pleców otrzymał przed sobotnim meczem koszulkę  na niedzielny All-Star Game.

Sytuacja Love’a skomplikowała nieco sprawy Cavaliers, którzy powoli odzyskiwali właściwy rytm po bilansie 7-8 w styczniu. Wygrali ostatnie 5 z 6 spotkań i prowadzili nadal w Konferencji Wschodniej o dwa wygrane spotkania przed Boston Celtics.

Nie było pewne czy przez kontuzję kolana Kevin zagra w Meczu Gwiazd w Nowym Orleanie. Teraz już wiemy, że nie zobaczymy w nim silnego skrzydłowego ekipy z Ohio. Będzie musiał się poddać zabiegowi atroskopii kolana(usunięciu luźnych fragmentów ciała) i opuści przez to aż 6 tygodni. Cavs będą musieli sobie radzić bez niego przez większą część pozostałości sezonu regularnego.

Jak powiedział trener Lue „Kontuzje są cześcią gry i się zdarzają. Najważniejszą rzeczą dla nas jest to, że wykryliśmy ją wystarczająco wcześnie. Kevin może się poddać operacji i być gotowy powrócić na playoffy. Więc cieszę się, że wykryliśmy to  wcześnie”.

W tym sezonie Love zdobywa średnio 20 pkt, 11.1 zb w 3 sezonie z aktualnymi mistrzami NBA. Bez niego więcej minut dostaną  Channing Frye, Richard Jefferson,  i Tristan Thompson i być może Derrick Williams, pracujący póki co na 10-dniowym kontrakcie.

18:46, Ibaka w Kanadzie!

Jak poinformował Adrian Wojnarowski z Yahoo.com, doszło do wymiany pomiędzy Orlando Magic a Toronto Raptors. Do Kanady wysłany został Serge Ibaka, natomiast na Florydę powędrował Terrence Ross oraz pick pierwszej rundy draftu 2017 roku.

W czerwcu zeszłego roku Kongijczyk z hiszpańskim paszportem został wytransferowany ze swojego macierzystego klubu, Oklahoma City Thunder. Miał on być wzmocnieniem dla Magic, którzy próbowali po kilku latach posuchy wrócić do Playoffs. Momentami zespół naprawdę wyglądał dobrze, jednak koniec końców klub zajmuje teraz przedostatnie miejsce w tabeli konferencji wschodniej a marzenia a PO już dawno odpłynęły. Ponadto wspominano o tym, że Ibaka blokuje rozwój młodego skrzydłowego Aarona Gordona. Magicy dostali w zamian Terrence’a Rossa oraz pick pierwszej rundy, jednak spośród dwóch wyborów pierwszorundowych, które posiadało Toronto, na Florydę powędrował ten niższy.

O lepszą pozycję walczą natomiast Toronto Raptors, którzy po bardzo dobrym początku rozgrywek, teraz zaliczają dołek, wygrywając zaledwie cztery z ostatnich czternastu spotkań. Od jakiegoś czasu mówiono, że potrzebują oni wzmocnienia na pozycji silnego skrzydłowego. Patrick Patterson ma ostatnio problemy z urazami, a jego numerki też nie porażają. Ibaka może być dobrym wyborem w obecnej sytuacji. Masai Ujiri już zadeklarował, że w lato będzie chciał podpisać z nim nowy kontrakt. W tym sezonie notuje średnie na poziomie 15.1 punktu, 6.8 zbiórki i 1.6 bloku na mecz w 30 i pół minuty spędzane na parkiecie. Trafia on 49% rzutów z gry oraz 39% prób zza łuku co jest najlepszym jego wynikiem w karierze.

11 lutego 2017
16:24, Embiid i Simmons razem jeszcze w tym sezonie?

Taki jest cel, o czym mówił niedawno generalny menadżer Philadelphii 76ers – Bryan Colangelo. W jego opinii zespół nadal jest w stanie doprowadzić do sytuacji, w której Joel Embiid wybiegnie na parkiet razem z Benem Simmonsem. To dwójka graczy, na których ekipa z Miasta Braterskiej Miłości chce oprzeć swoje sukcesy. Simmons nie zadebiutował w bieżących rozgrywkach z powodu kontuzji stopy, jakiej doznał przed sezonem. Z kolei Embiid opuścił kilka ostatnich spotkań, bo ma problemy z kolanem. Zespół nie chciał ryzykować.

– Chciałbym, aby wszyscy mnie dobrze zrozumieli – podejmujemy wszelkie środki ostrożności. Zdrowie i formę naszych zawodników traktujemy, jak rzeczy absolutnie priorytetowe – mówi Colangelo. – Ci gracze są częścią naszego planu i nie ma potrzeby przyspieszania czegokolwiek i wywierania na nich presji – dodał. – […] Mamy nadzieję, że jeszcze w tym sezonie będą mogli zagrać razem.

W ostatnim czasie zespół mierzył się z oskarżeniami fanów, którzy twierdzą, że Sixers nie mówią im całej prawdy w kontekście zdrowia najważniejszych postaci. Colangelo starał się uspokajać powtarzając formułki o delikatności tego tematu. Zespół wyraźnie nie chce rozpalać nadziei, ale wizja wspólnej gry Simmonsa i Embiida – dla każdego fana nie tylko Szóstek, ale NBA – jest bardzo intrygująca. To dwójka, która może poprowadzić zespół do sukcesów.

11:16, Oakley nie wejdzie już do MSG

10 lat gry i miłość fanów New York Knicks. Ten sam zespół zdecydował się całkowicie zabronić Charlesowi Oakleyowi, który w trakcie swojej kariery był ulubieńcem fanów, wchodzenia do Madison Square Garden. To wszystko po ostatnich dramatycznych wydarzenaich. W trakcie pierwszej kwarty meczu Los Angeles Clippers – New York Knicks, pomiędzy Oakleyem i ochroną MSG wywiązała się przepychanka, która była powodem wyproszenia byłego gracza Knicks z hali. Rzekomo poprosił o to James Dolan – właściciel NYK. Panowie nigdy nie ukrywali, że za sobą nie przepadają.

W zasadzie trudno ustalić, kto w całej tej historii miał rację. Oakley twierdzi, że nie zrobił nic, by Dolana sprowokować, z kolei Knicks próbują nam wmówić, że były zawodnik ma problemy z alkoholem i generalnie powinien zasięgnąć pomocy. Całe koszykarskie środowisko stoi jednak za Oakleyem i to organizacja z Big Apple wychodzi na czarny charakter zamieszania. Dożywotni ban do Madison Square Garden? Hali, w której Oakley wielokrotnie walczył jak szaleniec, by tylko zapewnić swoim Knicks przewagę. To bardzo nie fair. Sprawdźcie, co na temat Oakleya powiedział w ostatnim wywiadzie radiowym Dolan.

– Jestem pewny, że ma problem. Kiedy walczysz z uzależnieniem, to nie różni się to wiele od kontroli swojego gniewu lub jakiejkolwiek innej choroby, przez którą tracisz nad sobą panowanie. Najpierw musisz zaakceptować fakt, że coś jest nie tak, a potem możesz zacząć robić kolejne kroki. […] Oakley przyszedł do MSG z pewną misją. Zaraz gdy wszedł zaczął się agresywnie zachowywać. Przez to został wyrzucony.

Strona Oakleya twierdzi, że to bezpodstawne oskarżenia. W przyszłym tygodniu były zawodnik Knicks zorganizuje własną konferencję prasową, by przedstawić swoją wersję wydarzeń. Sprawa jest szalona, ale kto ma rację?