Thunder vs Jazz: Paul George Show

16/04/2018
Paul George fot. Tim Bradbury/Getty Images

Spotkanie pary, która dla mnie osobiście jest najciekawszą w pierwszej rundzie tegorocznych playoffs. Jednakże po show, którego świadkami byliśmy w Bostonie, ciężko będzie to przebić. Mimo wszystko na brak wrażeń w spotkaniu Oklahoma City Thunder vs Utah Jazz nie mogliśmy narzekać.

Obie drużyny wychodzą w przewidywanych składach. Thunder wspierani przez oddanych kibiców jednak zaczynają powoli, żeby nie powiedzieć po prostu źle. Nie trafiają rzutów i Utah, które wykorzystuje każdy centymetr wolnej przestrzeni szybko osiąga 10 pkt przewagi. Na nic to jednak, bo OKC szybko odrabia i na koniec pierwszej ćwiartki mamy remis.

Sponsor serwisu

W drugiej Thunder zaczynają odjeżdżać. Jako, że jest to mecz bardziej ataku niż obrony, to Grzmoty mają więcej argumentów. Tym bardziej, że w pierwszej połowie ich Wielka Trójka gra świetnie i ciągnie wynik. Jazzmani z kolei zaczynają mieć kłopoty z egzekucją. Generalnie Paul George fantastycznie kryje Inglesa, przez co trochę za dużo zależy tutaj od działań Ricky’ego Rubio. Do przerwy już +6 dla OKC.

Trzecia kwarta to decydujący okres meczu. Tutaj rozegrał się świetny pojedynek pomiędzy Paulem George’em, a Donovanem Mitchellem. Na nieszczęście dla debiutanta, to PG był w lepszej dyspozycji i wspomagany przez kolegów z drużyny ustawił spotkanie. Trudno wygrać mecz, kiedy Paul George robi sobie takie rzeczy:

A następnie takie:

W czwartej kwarcie Jazz próbowali jeszcze podjąć wyzwanie i odrobić straty, lecz nie dali rady. Zadbał o to Russell Westbrook, który w tej części dominował. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że kiedy Quin Snyder rzucił ręcznik i wprowadził rezerwy na parkiet, ci głównie za sprawą Aleca Burksa zrobili niezły run. Thunder jednak nie wypuścili z rąk zwycięstwa i pierwsza victoria pada ich łupem, choć wcale nie łatwo.

  • To nie był mecz Joe Inglesa. Z jednej strony świetna robota w obronie George’a, ale z drugiej po prostu Joe nie potrafił złapać rytmu i to było widać. W następnym spotkaniu będzie stanowił większe zagrożenie.
  • Paul George momentami trochę ścina ten swój rzut, co wygląda jakby każdy z nich oddawał w ostatniej sekundzie akcji. Ale trafia. I to w jakim stylu. Dzisiaj wygrał im ten mecz. 36 pkt, 13/20 z gry, w tym 8/11 zza łuku w tym to:

  • Nie chcę się czepiać, ale mocno martwi mnie ilość rzutów Rubio. Dzisiaj rzucał 18 razy, trafiając pięć. Fajnie, że ma zielone światło na rzuty i niech próbuje jak ma pozycję, bo to z pewnością mu pomaga, ale nie wydaje mi się, żeby jego trochę dziwaczne fadeawaye miały być jedną z pierwszych opcji ataku Jazz. W ten sposób nie wygrają tej serii.
  • Thunder zagrali fantastycznie w ataku, trafiając niemal połowę trójek. Jestem ciekaw jak zagrają, kiedy ten dystans im nie będzie tak siedział, bo pomalowane Utah broniło dzisiaj świetnie.
  • Jazzmani grali swoje w ataku, szanuję, ale mogli trochę więcej grać na Melo. To były niemal pewne punkty w dzisiejszym meczu, a trafiały się jakoś dziwnie rzadko.
  • Donovan Mitchell pokazał, że presja to dla niego obce słowo. 27 pkt, 50%FG 43% zza łuku i to mimo urazu, który złapał. W Utah brakowało mu dziś wsparcia i to bardzo, Rudy Gobert musi być bardziej wykorzystywany.

Kopiuj link do schowka