Thibodeau znów musi si? adaptowa?
Tom Thibodeau /fot. Flickr

Listopad 21st, 2012

Tom Thibodeau /fot. Flickr

W??czaj?c telewizje zostajecie momentalnie uderzeni przez przykr? rzeczywisto?? XXI wieku, który mia? ?wiat jednoczy?, ale przemyci? gdzie? ukradkiem oblicze konfliktów wieku XX. Atak Hamasu, atak Brunona K., atak to wszystko, co mo?e nam ostatnio zaoferowa? spo?ecze?stwo te ucywilizowane i te mniej humanitarne. Dlatego postanowi?em zaj?? si? problemem znacznie bardziej z?o?onym w ?wietle tego, co wa?ne dla nas – fanów NBA, gdzie defensywa wygrywa mecze, a atak sprzedaje bilety.

Najlepszym materia?em do diagnostyki s? Chicago Bulls, których obrona od czasów zatrudnienia Toma Thibodeau by?a jednym z najlepiej zorganizowanych tworów ca?ej ligi. Thibs jako koordynator Doca Riversa w Boston Celtics – by? w ?rodowisku NBA bardzo szanowanym specjalist?, McGyverem defensywy – z kilku pozornie bezu?ytecznych elementów potrafi? swoim ogromnym do?wiadczeniem nada? obronie struktur? kompletnie niweluj?c? przewag? rywala. Nie mówi? tego, bo chc? wyolbrzymi? jego prac?, lecz pomóc doceni? niektórym misterno?? sztuki, jakiej jest mecenasem.

W sezonie 2011/2012 Bulls pozwalali rzuca? rywalom 88,2 punktu, b?d?c zdecydowanie najlepszym zespo?em w lidze, którego szans? na fina? NBA leg?y w gruzach wraz z kontuzj? Derricka Rose’a. Sezon wcze?niej lepsi byli tylko… Boston Celtics, bowiem Rivers stara? si? wykorzysta? spu?cizn? po Thibodeau. Gra si? jednak dynamicznie zmienia, ewoluuje i schematy defensywne nigdy nie b?d? w 100% takie same. Thibs pracuj?c ju? w Chicago jako pierwszy trener stan?? na wysoko?ci zadania i wprowadzaj?c do zespo?u now? kultur? gry – sprawi? tak?e, ?e jako?? obrony Byków zmusza?a rywali do jeszcze dok?adniejszego wertowania ta?m, aby znale?? miejsce na organizowanie swojego ataku. Wielu si? to uda?o, lecz g?ównie za spraw? geniuszu jednostek.

[reklama]

Cho? tylko nieliczni zwrócili na to uwag? – defensywa Chicago Bulls by?a statystycznie lepsza, gdy Derrick Rose siedzia? na ?awce. To wynika z faktu ofensywnych mo?liwo?ci jedynki Byków i koniecznemu rozwojowi w obronie, wymagaj?cemu nabycia pewnej rutyny. Abstrahuj?c od samej kwestii przeró?nych kontuzji, które towarzyszy?y Derrickowi w przekroju ca?ego poprzedniego sezonu – na taki stan rzeczy wp?ywa? równie? fakt, ?e bardzo cz?sto w jednym line-up’ie grali Luol Deng, Taj Gibson i Omer Asik/Joakim Noah, a gdy trzeba by?o to wchodzi? kolejny uznany defensor NBA – Ronnie Brewer. Wymieniona pi?tka to zawodnicy, którzy w poprzednim systemie Thibodeau byli filarami defensywy.

Jerry’ego Renisdorfa nazw? umiarkowanym sk?pcem, bowiem pozwoli? Garemu Formanowi przekroczy? tego lata poziom podatku od luksusu, jednak o zatrzymaniu Brewera nie by?o mowy. Przechwycili go Knicks i jak dot?d spe?nia oczekiwania, b?d?c suplementem dla Tysona Chandlera. Z Bench-Mobu stanowi?cego o sile obrony Byków w dwóch poprzednich sezonach – zostali tylko Taj Gibson i Jimmy Butler. Pierwszy podpisa? nowy kontrakt w dzie? po rozpocz?ciu bie??cego sezonu, drugi ca?e lato przygotowywa? si?, aby wej?? w buty Brewera.

Poniek?d drugoroczniak Butler spe?ni? swoje zadanie, poniewa? wprowadza du?o energii z ?awki i ma PER 18,2, co oddaje jego ogromne zaanga?owanie. Poza tym zbiera z atakowanej tablicy ?rednio 3 pi?ki (PER 48 minut), a to bardzo przyzwoity wynik, jak na niskiego skrzyd?owego, który dopiero zacz?? si? obija? pod tablicami o bardziej do?wiadczonych i klasowych graczy NBA. Gibson jak dot?d reprezentuje naturalny dla niego wysoki poziom. Mimo to potwierdza obawy, ?e nie b?dzie stanowi? tak du?ego zagro?enia w obronie, gdy pod koszem nie dostanie wsparcia Omera Asika. Wed?ug nba.com z Tajem na parkiecie Byki daj? sobie rzuca? ?rednio 99,3 punktu, bez niego 98,2. Dysproporcje powinny by? na korzy?? silnego skrzyd?owego i to w znacznie wi?kszej skali.

Dopiero 9 defensywy rating w NBA, 102 punkty tracone przez Bulls na sto posiada? (wed?ug basketball-reference). W ostatnich czterech meczach dali sobie rzuci? 101 (Celtics), 106 (Suns), 101 (Clippers) i 102 (Blazers) punkty. To daje ?rednio 102,5 punktu tracone przez graczy Thibodeau w ci?gu ostatnich o?miu dni. Poza tym straty, g?ównie na wysoko?ci obwodu prowadz?ce do szybkiego kontrataku. W ataku pozycyjnym z kolei spó?niona obrona pick-and-roll rywali, podwajanie graczy nie stanowi?cych wi?kszego zagro?enia i problemy z zamykaniem pozycji na obwodzie przy zespo?ach maj?cych dobrych strzelców, np. Clippers.

Kolejny mecz Byki rozegraj? z Houston Rockets, którzy maj? fantazj? wielkiej ofensywy. Je?eli Bulls zagraj? schematy obronne w stylu, do jakiego nas przyzwyczaili, Rakiety nie znajd? drogi do celu.