Podsumowanie tygodnia 76ers (30.01-5.02)
Jan 11, 2017; Philadelphia, PA, USA; Philadelphia 76ers forward Nerlens Noel (4) sits by the scorers table before entering the game against the New York Knicks during the second half at Wells Fargo Center. The Philadelphia 76ers won 99-98. Mandatory Credit: Bill Streicher-USA TODAY Sports

1.02

Słodki jeżu co to był za miesiąc! Mamy luty, ale powspominajmy jeszcze z rozmarzeniem poprzedni miesiąc. Styczeń był najlepszym miesiącem w życiu fana „Szóstek” od wielu, wielu, wielu lat. W samym tylko styczniu zespół z Philly odniósł 10 słodkich niczym koszyk pełen szczeniaczków zwycięstw. Dokładnie tyle ile w cały zeszłym sezonie. To się nazywa progres. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że zaliczyli przy tym też 5, już nieco mniej słodkich porażek.

Styczeń pokazał również, że jest życie po JoJo Embidzie (#MimowolneRapy). Bez niego na parkiecie Sixers są 5-11. Ofensywa jeszcze nie nadąża za defensywą, która jest w top10 ligi zatrzymując rywali na 45% z gry, 11 jeśli chodzi o liczbę zbiórek (33.8 na mecz), ale to jest wszystko do dopracowania. Zasada jest prosta jeśli jest odpowiedni ruch piłki, Sixers wygrywają mecze.  Nagrodę dla cichego bohatera miesiąca dostaje Tj McConnell, który w ostatnich 6 spotkaniach zanotował 65 asyst i o którego niedawno pytali Cleveland Lebroniers, ale nie zaoferowali za niego pakietu Kyrie Irving+Lebron James, więc rozmowa była krótka.

18-29 i nadal jesteśmy w grze o playoffs.

#HinkieDiedForBigs

Dario „Magic” Saric. Z tej mąki będzie jeszcze *kruh.

*kruh – taki chorwacki chleb

 

 

 

02.02

Z tą koszulką Okafora jest jak z jego grą w obronie, zapomina o niej.

A co do samego spotkania. Jeśli w spotkaniu nie może zagrać dwóch Twoich obecnie najlepszych zawodników (Embiid – kontuzja kolana, Covington – kontuzja prawej ręki) to nie ma co liczyć na dobry wynik nawet z mocno średnimi Mavericks. 95-113.

Statystyka dnia:

Liczba zbiórek Jahlila Okafora: 1 (w 24 minuty)

Gramy dalej.

 

#PanieKupPanOkafora

03.02

Ostatni raz Sixers wygrali w San Antonio w 2004 r., a od 1986 roku stało się to ledwie 2 razy. Trudno było przełamać tę złą passę tym razem, zwłaszcza jeśli do pauzujących Embiida i Covingtona dołączył Noel (infekcja górnych dróg oddechowych) i Henderson (coś z biodrem). Była walka, była ambicja, był Timothé Luwawu-Cabarrot w pierwszej piątce, było nawet prowadzenie do przerwy. Był też Okafor pod koszem, który zebrał 9 razy tyle piłek co ostatnio! Czyli 9. Na koniec była jednak porażka 86-102.

 

Ale są też dobre wieści. Embiid 3 raz z rzędu został rookie miesiąca na wschodzie i zobaczymy go jak prezentuje swoje skile podczas Weekendu Gwiazd! 18 lutego, podkreślcie sobie w kajecikach!

Następny przystanek. Miami.

3

 

05.02

Gramy z Miami Heat. Nie ma Simmonsa, Embiida, Covingtona i Okafora. Hej, ale przynajmniej mamy siebie nawzajem.

Po 10 minutach Pan koszykarz Hassan Whiteside kompletuje double-double i ma na koncie więcej zbiórek niż cały zespół z Filadelfii.  Heat rzucali na skuteczności  z gry na poziomie 60% i nie było czego zbierać. Dosłownie. W drugiej połowie Ilyasova (21pkt./ 5 zb.) machnął turbanem na znak do ataku co dało run 10-0, ale w trzeciej kwarcie to Heat dorzucili do pieca i Szóstki usmażyły się w ich żarze. Podkoszową dominację Whiteside’a wyraziły liczby 30 i 20 (obrazujące odpowiednio punkty i zbiórki).

102-125.

76ers przegrali 4 z 5 ostatnich spotkań.

JoJo wróć do nas!