Suns zwalniają managera przed samym startem sezonu!

08/10/2018
Ryan McDonough Suns

Jak donoszą dziennikarze największych sportowych portali zza oceanu, Phoenix Suns zwolnili swojego GM’a, Ryana McDonough.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez USA Today, ESPN, czy Yahoo Sports, w poniedziałkowy poranek czasu amerykańskiego, Phoenix Suns zwolnili Ryana McDonough z obowiązków generalnego managera klubu. McDonough był związany z klubem z Arizony od 2013 roku, kiedy to objął posadę GM’a. Wcześnie przez 10 lat pracował dla Boston Celtics, między innymi jako dyrektor scoutingu, czy też asystent generalnego managera.

Dlaczego Phoenix Suns podjęli taką decyzję? Cóż, ostatnie lata nie były dla Suns najlepsze, wiele wyborów w drafcie okazało się niewypałami, a co za tym idzie kilka sezonów tankowania nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Z tego punktu widzenia decyzja o zwolnieniu managera być może się broni. Dużo bardziej zagadkowe są okoliczności, a konkretnie moment, jaki wybrał sobie zarząd klubu na podjęcie tego ruchu. Jaki sens ma zmiana managera przed startem sezonu? McDonough przepracował wakacje, wybrał w drafcie ludzi, przeprowadził transfery, a teraz nowy manager przyjdzie przed samym startem rozgrywek do zbudowanego już zespołu na sezon 2018/19.Kto wie, być może nie jest to zaplanowana decyzja, a za klubowymi kuluarami wydarzyło się coś niedobrego. Jeśli wierzyć właścicielowi, Robertowi Sarverowi, to wszystko jest jednak pod kontrolą. Tak wynika przynajmniej z oświadczenia:

„Po długich przemyśleniach i szczegółowej ocenie naszych operacji koszykarskich, zdecydowałem się zwolnić Ryana McDonough z obowiązków generalnego managera Phoenix Suns. Jesteśmy skupieni na najbliższych celach, czyli na przygotowaniu się do nadchodzącego sezonu i wykorzystywanie każdej okazji do wzmocnienia naszej rotacji. W trakcie sezonu zastanowimy się nad restrukturyzacji naszego managementu, czy to przy pomocy ludzi z wewnątrz czy z zewnątrz. (…)”

W dalszej części Sarver dziękuje Ryanowi za pięć lat współpracy.

Trzeba przyznać, za Ryanem McDonough bardzo intensywne wakacje. Wybrany z pierwszym numerem draftu Deandre Ayton zapowiada się bardzo obiecująco, razem z Devinem Bookerem i Joshem Jacksonem. W zamian za uciążliwy kontrakt Brandona Knighta udało się ściągnąć Ryana Andersona – gracza z równie uciążliwym kontraktem, ale rzekomo mającego być pożyteczniejszym w rotacji. Największą porażką byłego już managera jest fakt, że nie udało mu się ściągnąć żadnego rozgrywającego. Jest to porażka o tyle bolesna, że tymczasowo kontuzjowany jest Devin Booker, który mógłby tę rolę pełnić choćby częściowo i na ten moment trener Kokoszkow dysponuje jedynie słabo znanymi z nazwiska debiutantami. Być może właśnie brak rozgrywającego jest powodem rozstania się z managerem – być może jednak chodzi o coś więcej, czego jeszcze nie wiemy. Jeśli jednak tak właśnie jest, to prędzej czy później się o tym dowiemy.

 

Kopiuj link do schowka