Suns gotowi są handlować swoim pickiem w drafcie

20/05/2018
suns

Phoenix Suns po raz pierwszy w historii swojej organizacji dysponują pierwszym wyborem w drafcie. Może się jednak okazać, że nikogo z tym pickiem nie wybiorą.

W wywiadzie dla ESPN generalny manager Suns, Ryan McDonough, powiedział że handlowanie wyborem w drafcie to jak najbardziej prawdopodobny scenariusz:

Sponsor serwisu

„Jesteśmy na to jak najbardziej otwarci. Rozważymy to. Oczywiście, więcej informacji będziemy mieli bliżej draftu, kiedy przejdziemy przez proces work outów i wywiadów z graczami, będziemy mieli wszystkie badania. Jesteśmy na to jak najbardziej otwarci. Myślę, że gdyby popatrzeć na ligę, to znalazłoby się kilku weteranów, z których możemy oddać nasz pierwszy pick. Oczywiście nie w bezpośredniej wymianie pick za gracza. To będzie dla nas zajęty miesiąc.”

Z pewnością jest wiele zespołów, które byłyby w stanie zaproponować coś satysfakcjonującego w zamian za pierwszy wybór  w drafcie. Być może w gronie zainteresowanych znalazłyby się zespoły tankujące, które jednak nie znalazły się w loterii tak wysoko jakby tego chciały – chociażby Grizzlies lub Bulls czy Magic. Jeśli tylko pojawi się oferta, która przyniesie zespołowi konkretne korzyści, Suns są w stanie na takowa przystać. McDonough przyznaje, że draft to świetna okazja do wzmocnienia składu na wiele sposobów:

„To jest trudne. Myślę, że ludzie przywiązali się już do myśli, że jest tylko jeden lub dwóch zawodników, których możemy wybrać. Jest ich znacznie więcej – jest tam mnóstwo fajnych graczy. (…) Nasze największe potrzeby to rozgrywający i center. Będąc w tym drafcie, mamy świetną szansę na to, żeby te luki uzupełnić. Ale to nie musi być uzupełnienie tylko poprzez wybór młodego gracza w drafcie – są możliwości na rynku wolnych agentów, są możliwości wymiany. Mamy nadzieję być jedną z najbardziej wzmocnionych latem drużyn.”

Dwóch zawodników, do których według McDonough przywiązali się ludzie, to oczywiście Deandre Ayton i Luka Doncic. Każdy z tych graczy wzbudza dużą ekscytację wśród kibiców. Fani Suns pewnie byliby rozczarowani, gdyby żaden z nich nie trafił do Arizony, a pick został wymieniony na weteranów. Chyba, że byliby to naprawdę świetni weterani. Nawet najlepszy doświadczony gracz nie da jednak nadziei na przyszłość – klub potrzebuje tego chyba bardziej niż wygrania w przyszłym sezonie kilkunastu-dwudziestu meczów więcej .

Kopiuj link do schowka