Strasznie g?o?no, niesamowicie szybko
Stephen Curry /fot. Flickr

Grudzień 11th, 2012

Stephen Curry /fot. Flickr

Dok?adnie w ten sposb mo?na opisa? mecz Bobcats przeciwko Warriors. By?o tam du?o chaosu, a ma?o organizacji. W tym wszystkim mimo wszystko lepiej odnale?li si? Warriors, na ktrych korzy?? przemawia?y indywidualno?ci.

O prawdziwej warto?ci Stephena Curry’ego przekonujemy si? dopiero teraz. Gdy ju? wyzdrowia?, gdy jest w formie i ma odpowiednich partnerw obok siebie mo?e b?yszcze?. Ostatnie 8 meczw w jego wykonaniu zawsze ko?czy?o si? zdobyciem co najmniej 20 punktw. Przeciwko Bobcats uzbiera? ich 27 i do?o?y? po 7 zbirek i asyst.

Kemba Walker wygl?da? przy nim jak lekko oszala?y m?odszy brat, ktry na si?? chce dorwna? do lepszego, ale przez w?asne b??dy (10 pude?, 4 straty), nie jest w stanie tego osi?gn??.

Ten mecz by? wyj?tkowy dla Curry’ego z wielu powodw. Po pierwsze Charlotte jest jego rodzinnym miastem. Po drugie jako komentator miejscowej telewizji pracuje Dell Curry, jego ojciec. Na trybunach pojawi?a si? jego ca?a rodzina, z rodze?stwem, mam?, ?on?, a tak?e dzieckiem Stephena. Nic dziwnego, ?e Curry dosta? skrzyde? i wys?a? Jeffa Taylora na grzyby:

http://www.youtube.com/watch?v=Jv0Y4nFgBxM

Warriors s? drug? dru?yn? w lidze po San Antonio Spurs je?li chodzi o mecze wyjazdowe. S? te? najlepsi do bicia zespo?w ze Wschodu. Maj? z nimi bilans 8-1, a na rozk?adzie Hawks, Pacers i dwukrotnie Nets.

[reklama]

Bobcats przegrali smy raz z rz?du. Nie pomg? powrt do pierwszej pi?tki Byrona Mullensa, nie pomg? te? Michael Jordan, ktry tym razem siedzia? blisko ?awki rezerwowych. W ich ataku wida? by?o du?e zdenerwowanie i brak pomys?u. Gdy w drugiej kwarcie Mark Jackson ustawi? obron? strefow?, Bobcats albo rzucali w pi?tej sekundzie akcji, albo w jednej z ostatnich, pod presj? czasu i przeciwnika.

Ich wszystkie schematy ofensywne zawodzi?y i im bardziej upraszczali swoj? gr? do prostych ?ci?? pod kosz, zas?on do pi?ki lub te? gry w izolacji, to najlepiej na tym wychodzili. Oczywi?cie przyda?aby si? te? lepsza dyspozycja w obronie, ale na pewne rzeczy nie da si? wp?yn??, jak np. na skuteczno?? Warriors w pierwszej kwarcie. Trafili oni wtedy 16 z 22 rzutw z gry (72.7%), mieli przy tym tylko 1 strat? i ju? na dzie? dobry zrobili przewag? 15 punktw.

P?niej by?o ju? lepiej, bo Warriors trafili 35.5% swoich rzutw przez 3 kolejne kwarty, w tym fatalne 3/19 (15.8%) w czwartej. Co jednak z tego, gdy sami prezentowali rywalom punkty:

http://www.youtube.com/watch?v=ZeQL8jXRLU4

Pomimo tych b??dw dziwi te? jedna decyzja Mike’a Dunlapa. Brendan Haywood, ktry by? od pocz?tku sezonu podstawowym ?rodkowym, w ostatnich trzech meczach nie przekroczy? granicy 10 rozegranych minut. Rywalizacj? w rotacji z nim wygrywa nawet DeSagana Diop. Nie rozumiem o co chodzi trenerowi, mo?e dosz?o do jakich? spi?? w szatni? W ko?cu gdy Haywood gra? regularnie, to dostarcza? 6.4 punktu i 7.0 zbirek na mecz. Nie jest to mo?e osza?amiaj?ce, ale na pewno solidne. Bismack Biyombo ma jeszcze sporo do nauki i moim zdaniem jest za wcze?nie, by wychodzi? w pierwszej pi?tce.

Piotr Zarychta @ Twitter