Startuje preseason! Co zobaczymy w ten weekend?

28/09/2018
Lebron James preseason fot. Ethan Miller/Getty Images

Wakacje od NBA zawsze wydają się zbyt długie – kiedy jednak przychodzi preseason, można poczuć już namiastkę tego, co czeka nas w sezonie regularnym!

W końcu wraca do nas koszykówka na poziomie NBA! Na razie tylko w ramach preseason – mecze towarzyskie, w których duże minuty dostaną rezerwowi to nie to samo co pełnokrwisty ligowy meczyk, ale na bezrybiu wiadomo co. W końcu zobaczymy gwiazdy w akcji, nowych zawodników w nowych strojach, będziemy mogli zweryfikować jakieś podstawowe taktyczne przewidywania sprzed sezonu. Co więc czeka nas w ten weekend?

Już w nocy z piątku na sobotę o godzinie 1:00 zobaczymy starcie Philadelphia 76ers przeciwko australijskiemu zespołowi Melbourne United. Nie jest to pewnie dla Sixers wymagający przeciwnik, ale mecze preseason mają to do siebie, że kluby z NBA nie podchodzą do nich w 100% na poważnie, a kluby spoza USA często chcą sobie coś w takich meczach udowodnić. Ciekawostka – dla Melbourne United miał zagrać Andrew Bynum, ale… kontuzjował kolano. Mało brakowało, a na starcie zobaczylibyśmy konfrontację Bynuma z Embiidem.

O 1:30, tej samej nocy z resztą, zobaczymy już pojedynek dwóch ekip z NBA – Boston Celtics oraz Charlotte Hornets. Będzie to najprawdopodobniej pierwszy mecz, w którym zobaczymy Celtics w pełnej okazałości – Irving, Hayward, Horford, Tatum, Brown… Warto to zobaczyć.

Aż cztery mecze czekają nas w nocy z soboty na niedzielę. O godzinie 1:00 Toronto Raptors podejmą Portland Trail Blazers i będzie to świetna okazja na obejrzenie w nowym stroju Kawhi Leonarda. O 2:30 Dallas Mavericks zagrają z Bejing Ducks. Bardzo chciałbym wiedzieć, czy nazwa ta ma jakieś podłoże kulinarne, ale jeszcze bardziej chciałbym zobaczyć w końcu w koszulce Mavericks Lukę Doncicia. Poza tym ustawienie w tym meczu może nam podpowiedzieć, jak Rick Carlisle zamierza Mavs ustawiać w tym sezonie. O tej samej godzinie Golden State Warriors spotkają się z Minnesotą Timberwolves. Niestety, ani DeMarcus Cousins, ani Jimmy Butler nie pojawią się raczej na parkiecie. O 3:00 Utah Jazz zmierzą się z australijskim klubem Perth Wildcats.

W niedzielę jak zwykle czekają nas mecze o nieco wcześniejszej godzinie – o 11:00 San Antonio Spurs pod wodzą DeMara DeRozana podejmą Miami Heat, a o północy Boston Celtics po raz kolejny w przeciągu dwóch dni zagrają z Charlotte Hornets. Namiastka playoffów 🙂

O godzinie 1:00 Chicago Bulls zagrają z New Orleans Pelicans i może być to ciekawy mecz, ale nie umywa się on do tego, co zobaczymy o 3:30. Los Angeles Lakers podejmą Denver Nuggets. W nocy z niedzieli na poniedziałek dostaniemy pierwszą okazję do zobaczenia nowych Lakers – potwierdzony jest już fakt, że LeBron James zagra, więc nastawiajcie budziki. O tej samej godzinie Los Angeles Clippers z Marcinem Gortatem zagrają przeciwko Sidney Kings.

Niby to tylko preseason, niby mecze o pietruszkę, a jednak już w pierwszy weekend jest do wychwycenia tyle ciekawych smaczków. Do rozpoczęcia sezonu regularnego już niewiele czasu i mecze preseason z pewnością ten czas umilą.

Kopiuj link do schowka