Stan van Gundy zwolniony!

07/05/2018
Stanvan Gundy

A jednak. Wbrew informacjom sprzed zaledwie kilku dni, Stan van Gundy ostatecznie nie dogadał się z Detroit Pistons i po czterech latach został zwolniony z funkcji głównego szkoleniowca.

Van Gundy miał jeszcze jeden sezon obowiązującego kontraktu. Jednak w obliczu tegorocznej porażki i braku awansu do playoffs, właściciel Tom Gores postanowił zwolnić Stana. Wcześniej pisaliśmy o tym, że panowie nie zgadzali się w kwestiach dotyczących roli van Gundy’ego w zarządzie zespołu, lecz Stan miał pozostać szkoleniowcem. Te doniesienia niejako potwierdził Gores wspominając, że van Gundy chciał „dokończyć robotę” jako trener.

Sponsor serwisu

Teraz jednak okazało się, że właściciel Pistons postanowił całkowicie zmienić oblicze drużyny i poszukać zarówno nowego trenera jak i dyrektora. Podziękował oczywiście dotychczasowemu coachowi:

„Podjęliśmy decyzję, że ta zmiana jest niezbędna, aby wznieść naszą organizację na wyższy poziom. To był bardzo trudny wybór. Jestem wdzięczny Stanowi za wszystko co zrobił dla Pistons i miasta Detroit. Przebudował kulturę naszej drużyny i stworzył zwycięską mentalność, doprowadzając nas do playoffów dwa lata temu. Od pierwszego dnia był w pełni zaangażowany.”

„Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat nie poczyniliśmy postępów i stwierdziliśmy, że zmiany są konieczne.”

Według informacji Adriana Wojnarowskiego, jednym z poważnych kandydatów do pracy w zarządzie drużyny ma być Brent Barry. Były zawodnik dobrze sprawdza się w roli analityka telewizji TNT. Podczas ubiegłego lata, parol na niego zagięli Warriors (na stanowisko skauta), lecz nie doszło do podpisania kontraktu. Z pewnością jednak to ciekawa opcja.

Kto przyjdzie jako trener? Póki co brak informacji w tej kwestii, lecz zapewne pojawią się te same nazwiska, co w przypadku innych zespołów, czyli Budenholzer, Jackson, Stackhouse, Blatt, Clifford. Ten ostatni mógłby być ciekawym rozwiązaniem, gdyż znany jest z dobrej pracy z wysokimi zawodnikami.

A co się stanie ze Stanem van Gundym? Jakiś czas temu sam stwierdził, że praca w Pistons będzie jego ostatnia posadą, niezależnie od tego jak długo będzie ją piastował. Czy jednak faktycznie powinien przejść na emeryturę?

Kopiuj link do schowka