Spięcie w meczu Celtics z Cavaliers, Smart wyrzucony z boiska

07/10/2018
fot. USA TODAY Sports

Do spięcia doszło dzisiejszej nocy w NBA. Podczas przedsezonowego meczu pomiędzy Boston Celtics i Cleveland Cavaliers, byliśmy świadkami małej przepychanki.

Głównymi aktorami przedstawienia byli Marcus Smart po stronie Celtics i J.R. Smith z Cavaliers, z gościnnym udziałem Aarona Baynesa z Bostonu.

Pod koniec pierwszej kwarty przy walce o zbiórce ramiona Smitha i Baynesa zaplątały się. Jako, że Australijczyk jest większy i znacznie silniejszy, to J.R. mocniej odczuł tą sytuację. Dlatego też w złości postanowił odepchnąć środkowego. Na to zareagował Marcus Smart, który podbiegł do Smitha z tyłu i zrobił to samo. Panowie musieli zostać rozdzieleni przez sędziów.

Smith, jak widać raczej nie przejął napadem złości Marcusa. Smart, jako jedyny został wyrzucony z boiska, J.R. otrzymał przewinienie techniczne oraz zwykłe, a Baynes dostał zwykły faul na swoje konto.

Sytuacja nie skończyła się jednak na boisku. W wywiadzie, którego zawodnik udzielił po meczu, wyjaśnił swoje zachowanie podczas zejścia z parkietu:

„To było do Smitha, żeby spotkał się ze mną przy wyjściu. O to chodziło.”

J.R udzielił swej odpowiedzi na Twitterze:

J.R. nadzwyczaj spokojnie i z wielkim dystansem podchodzi do całej tej sytuacji:

„To jest gość, który chce być takim twardzielem w tej sytuacji, a przecież przewodzi lidze we flopach. Nie można tyle symulować, a później mówić, że jest się twardym. Jak to w ogóle działa?”

„Ostatecznie nie będę tam siedział i tracił pieniędzy przepychając się z Marcusem Smartem. Nie zamierzałem tracić pieniędzy z powodu mojego tatuażu, więc czemu miałbym je tracić na niego?”

Obrońca Celtics natomiast jest świadom, że prawdopodobnie będzie musiał zapłacić za swoje zachowanie:

„Ja to sprowokowałem, zatem jakiekolwiek konsekwencje przyjdzie mi ponieść, będę musiał to zrobić.”

Trudno powiedzieć, skąd takie zawzięcie ze strony Smarta. W końcu była to tylko pierwsza kwarta w spotkaniu przedsezonowym. Prawdopodobnie wynika to z przeszłości:

Kopiuj link do schowka