Skrzydłowy Jazz poza grą na dwa tygodnie

01/11/2017
Joe Johnson Rodney Hood Utah Jazz Chris Nicoll-USA TODAY Sports

Joe Johnson rozpoczął ten sezon z urazem, który został właśnie zdiagnozowany. Z powodu urazu nadgarstka opuści najbliższe mecze.

Utah Jazz zaczęli sezon stosunkowo udanie – w tej chwili mogą pochwalić się bilansem 4-3. Wygrali tyle meczów, na ile pozwolił im terminarz. Co prawda przegrali nieoczekiwanie z Suns, ale odbili to sobie na wyżej notowanych Oklahoma City Thunder. O udanym starcie sezonu nie może jednak powiedzieć Joe Johnson, doświadczony skrzydłowy Jazz.

Iso Joe po siedmiu meczach ma na koncie tylko 6,3 punktu średnio na mecz. Można by zrzucić to na karb niskiej ilości minut spędzanych na parkiecie – nieco ponad 19 to najmniej w karierze zawodnika. Czas gry nie usprawiedliwia jednak strasznej skuteczności jaka notuje od początku sezonu – trafił jak do tej pory tylko 2 z 17 oddanych rzutów za trzy. W całej karierze trafia dobre 37,3 procenta z dystansu.

Okazuje się, że powodem indolencji strzeleckiej od początku był ból nadgarstka w ręce rzucającej. Wczorajsze badanie wykazało problemy ze ścięgnem, które wykluczą Joe Johnsona z gry na przynajmniej dwa tygodnie.

Na szczęście trener Quin Snyder ma możliwość załatania tego braku na jakiś czas. Johnson i tak nie piastował miejsca w pierwszej piątce – to należy jak na razie do innego Joe – Joe Inglesa. Minuty Johnsona z ławki rozłożyć można na nowo pozyskanych skrzydłowych – Thabo Sefoloshe i Jonasa Jarebko. Być może kontuzja Johnsona jest okazją by zaistnieć dla debiutanta Royce’a O’Neale’a, który jak do tej pory na boisku spędził tylko kilka minut.

Kopiuj link do schowka