Skarb Kibica 2012/2013: Southwest Division

27/10/2012

Dirk Nowitzki i Tim Duncan / fot. Flickr

Southwest Division jest z pewnością jedną z najbardziej interesujących dywizji w całym NBA. Możemy znaleźć w niej zarówno ekipy, które rozpoczynają okres przebudowy, a także drużyny, które powinny powalczyć o najważniejsze cele w lidze. Zapraszam do krótkiej zapowiedzi tego, czego możemy spodziewać się w najbliższym sezonie po zespołach z tej naprawdę ciekawej dywizji.

?ledź ZkrainyNBA na Twitterze

 

 

 

 

 

Houston Rockets

Sezon 2011/12: 34-32, 9 miejsce w konferencji zachodniej.

Kluczowe przybycia: Jeremy Lin, Omer Asik, Carlos Delfino, Toney Douglas, Donatas Motiejunas, Royce White, Jeremy Lamb, Terrence Jones.

Kluczowe odejścia: Chase Budinger, Luis Scola, Kyle Lowry, Marcus Camby, Goran Dragic, Courtney Lee, Samuel Dalembert.

Od trzech sezonów Rockets zaliczali dodatni bilans w sezonie regularnym, a mimo to nie udało im się awansować do playoffów (co rok zajmowali dziewiąte miejsce w swojej konferencji). Nic więc dziwnego, że Daryl Morey zdecydował się w końcu na przebudowę klubu.

Offseason:

Miało być szybko i pięknie. Rockets czyszczą cap-space, wysyłają do Orlando propozycję nie do odrzucenia, a Dwight Howard po roku przekonuje się do nowego otoczenia i podpisuje kilkuletni kontrakt z klubem z Houston. Historia niestety potoczyła się nieco inaczej, a Rockets zostali jedynie z tragicznie (5.0PPG; 22FG%;3.0TPG) grającym w preseason Jeremym Linem.

Oczywiście w składzie Rakiet możemy znaleźć kilka pozytywów. Mają oni kilku interesujących młodych zawodników (Lamb, White, Jones, Motiejunas), którzy wkrótce mogą stać się kimś w Najlepszej Lidze ?wiata. Nadchodzący sezon nie będzie jednak łatwy dla fanów z Houston i tylko cudkolejne Linsanity może dać im większe powody do radości.

Walka o:

Walka o numer 1 w Drafcie 2013. Konkurencja jest spora (Bobcats, Magic), ale Rockets z pewnością łatwo się nie poddadzą – jeśli główną strategią ofensywną twojego zespołu ma być gra p&r, a twoim startującym centrem jest Omer Asik to wiesz, że coś jest nie tak.

Skład:

New Orleans Hornets

Sezon 2011/12: 21-45, 15 miejsce na Zachodzie, 1 numer w DraficeNew Orleans Hornets

Kluczowe przybycia: Anthony Davis, Austin Rivers, Ryan Anderson, Roger Mason Jr, Robin Lopez, Hakim Warrick, Darius Miller

Kluczowe odejścia: Trevor Ariza, Emeka Okafor, Jarret Jack, Chris Kaman, Gustavo Ayon, Marco Belinelli, Carl Landry

Hornets już teraz są drużyną, którą chcecie zobaczyć w nadchodzącym sezonie, więc wyobraźcie sobie co może dziać się za kilka lat. Eric Gordon już wkrótce ma szansę zostać Top3 rzucających obrońców ligi, a Anthony Davis bez problemów powinien wpasować się do stylu gry w NBA, co pokazuje już w meczach preseason. Choć w nadchodzącym sezonie Hornets znowu będą prawdopodobnie walczyć o miejsce w czołowej dwunastce swojej konferencji, to jednak w ciągu kilku lat, przy mądrych decyzjach zarządu i braku kontuzji, mogą stać się jedną z najlepszych ekip na Zachodzie.

Offseason:

14.8% – taką szansę mieli Hornets na to, aby pozyskać zawodnika, który jest w stanie zmienić cały franchise. Los (a może David Stern) uśmiechnął się do klubu z Nowego Orleanu i wybór Anthony’ego Davisa z pierwszym numerem Drafu był już tylko formalnością. Dodatkowo Szerszenie pozbyli się kilku niewygodnych kontraktów (Okafor, Ariza) i w przyszłym sezonie mogą powalczyć o kliku interesujących wolnych agentów. Na plus trzeba zaliczyć także podpisanie Ryana Andersona, który tak jak w Orlando powinien straszyć rywali zza łuku. Problemem może być brak prawdziwego rozgrywającego spoza Wenezueli.

Walka o:

Nagrodę ROY dla Davisa i MIP dla Gordona. Hornets powinni poprawić swój bilans z zeszłego sezonu i pokazać fanom NBA, że w przyszłości będzie stać ich na wielkie rzeczy. Jeszcze za wcześnie dla nich na playoffy, ale z pewnością napsują nieco krwi faworytom ligi.

Skład:

Dallas Mavericks

Sezon 2011/12: 36-30, porażka w I rundzie PO z OKC Thunder.

Kluczowe przybycia: O.J. Mayo, Elton Brand, Darren Collison, Dahntay Jones, Jae Crowder, Jared Cunningham, Eddy Curry, Chris Kaman.

Kluczowe odejścia: Ian Mahimi, Jason Terry, Jason Kidd, Lamar Odom, Brendan Haywood, Yi Jainlian.

2 lata po zdobyciu tytułu Mavericks wciąż nie stworzyli zespołu na miarę tego z sezonu 2010/11 kiedy to sięgnęli po trofeum Larry’ego O’Briena. Rok temu swoją przygodę z PO Mavszakończyli bardzo szynko, przegrywając do zera z OKC Thunder. Wiele wskazuje na to, że w nadchodzącym sezonie może być bardzo podobnie.

Offseason:

Miał być Deron Williams i Dwight Howard, a wyszło jak wyszło. Mimo to Mark Cuban zdołał podpisać kilku ciekawych zawodników (Mayo, Brand, Kaman), nie wydając przy tym dużej gotówki. Co więcej, za 2 lata (sezon 2014/15) Mavericks nie będą mieli w składzieżadnego zawodnika z zagwarantowanym kontraktem, a wolnymi agentami do wzięcią będą wówczas m.in.: LeBron James, Carmelo Anthony, Rudy Gay, Zach Randolph, Dwyane Wade, John Wall i Marcin Gortat. Minusem można z pewnością nazwać odejście Jasona Terry’ego, ale patrząc na powyższe nazwiska nie trudno zrozumieć decyzji włodarzy Mavs o nieprzedłużaniu kontraktu z ‚The Jetem’.

Walka o:

LeBrona Jamesa za dwa lata, a do tego czasu o miejsca 7-8 w konferencji zachodniej.

Skład:

Memphis Grizzlies

Sezon 2011/12: 41-25, czwarta pozycja na zachodzie, porażka w pierwszej rundzie PO z LA Clippers.

Kluczowe przybycia: Tony Wroten Jr, Jerryd Bayless, Wayne Ellington, Ronald Murray

Kluczowe odejścia: O.J. Mayo, Dante Cunningham, Gilbert Arenas, Jeremy Pargo.

Niedźwiadki zachowały trzon zespołu i znowu będą tą drużyną, na którą nikt nie będzie chciał trafić w playoffach. Ostatni sezon został w Memphis uznany za porażkę, ale pamiętajmy, że niemal cały czas kontuzjowany był Zach Randolph, a brak sezonu przygotowawczego spowodował, że Rudy Gay nie rozumiał się z kolegami na parkiecie tak dobrze jak powinien.

Offseason:

Niektórym może się wydawać, że strata Mayo może być dużym osłabieniem dla ekipy niedźwiadków, ale Grizzlies nie bez powodu nie próbowali nawet zatrzymać swojego najlepszego rezerwowego z zeszłego sezonu. O.J. nie stał się zawodnikiem, którym miał być przychodząc do ligi i jedyne co dawał ekipie Memphis to rzut z dystansu, który jak dobrze wiecie nie jest główną strategią ofensywną Niedźwiadków. Bardzo ciekawym zawodnikiem może być za to Tony Wroten Jr., który ma potencjał aby stać się drugim Tonym Allenem tylko, że z większym arsenałem ofensywnym. Jeśli Grizzlies w końcu zaliczą pełny sezon bez kontuzji i jeśli Rudy Gay i Zach Randolph nauczą się w końcu grać ze sobą, to niedźwiadki znowu mogą sporo namieszać w swojej konferencji.

Walka o:

Po cichu niedźwiadki mogą powalczyć nawet o finał konferencji, ale bardziej realną opcją wydaje się półfinał Zachodu. Porażka w pierwszej rundzie PO, znowu będzie odbierana w Memphis jako porażka.

Skład:

San Antonio Spurs

Sezon 2011/12: 50-16, pierwsze miejsce na zachodzie, porażka w finale konferencji z OKC Thunder.

Kluczowe przybycia: Nando de Colo, Derrick Brown, Josh Powell.

Kluczowe odejścia: Ike Diogu, Derrick Byars. Serio.

Rok temu Spurs mieli naprawdę dużą szansę na zdobycie mistrzostwa, jednak Kevin Durant w porę się obudził i to OKC przegrałow finale NBA z Miami Heat. Mimo to ekipa z San Antonio wciąż jest jednym z głównych faworytów do zdobycia mistrzostwa, a Tim Duncan, który niedawno przedłużył kontrakt ze Spurs z pewnością ma niemały apetyt na piąty pierścień w swojej karierze.

Offseason:

Spurs byli jedną z mniej aktywnych ekip w czasie trwania okna transferowego, ale trudno im się dziwić, skoro przez dłuższy okres w zeszłym sezonie byli najlepszą drużyną w całej lidze. Ostatnio stracili co prawda niestety szansę, aby ich szeregi wzmocnił Eddy Curry, ale podpisanie Nando de Colo może stać się naprawdę solidnym wzmocnieniem dla Spurs na kilka kolejnych lat. Francuzzdążył już wygrać dla San Antonio jedno spotkanie, a jeśli Boris Diaw pomoże mu porozumieć się z kolegami z drużyny, to de Colo może stać się naprawdę ważnym elementem w rotacji Grega Popovicha.

Walka o:

Mistrzostwo. Spurs znowu są za starzy, za wolni, za bardzo statyczni, a i tak znowu będą faworytem do wygrania swojej konferencji. Choć większość was stawia pewnie na finał Lakers – Thunder, to jednak nie zdziwcie się jeśli jedną z tych drużyn zastąpią dziadkowie z San Antonio.

Skład:

Krzysztof [email protected]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kopiuj link do schowka