Sacramento Kings – młodzi, ambitni

01/11/2018
Sacramento Kings

Po pierwszym tygodniu rozgrywek, w którym Królowie zanotowali bilans 1-3, większość osób myślała, iż jest to normalna sytuacja, z którą ja też się zgadzałem i przyjmowałem ją bez emocji. Kolejne cztery spotkania to cztery zwycięstwa i Sacramento pokazało, że może być interesującą ekipą w tym sezonie.

Złośliwi będą mówić, że Kings mieli łatwych rywali i jest w tym trochę prawdy. Jednak wśród pokonanych przez zespół z Kalifornii oprócz Magic, Thunder czy Wizards, jest drużyna mająca dodatni bilans, czyli Grizzlies oraz zawsze groźny zespół Miami Heat. Trzy porażki przyszły natomiast z takimi zespołami jak Jazz, Pelicans i Nuggets.

Co sprawia, że Sacramento prezentuje się dobrze? Zdecydowanie atak połączony z wysoką skutecznością. Kings pod względem zdobywanych punktów na mecz są siódmi w NBA (116,5), grając jednocześnie drugie, najszybsze tempo. Są trzecią siłą ligi w skuteczności z gry (49.8%), jak i również trzecią w skuteczności za trzy (40%). Paradoksalnie znajdują się na ostatnim miejscu jeśli chodzi o procent trafionych rzutów osobistych.

Sacramento nie posiada w swojej rotacji gwiazd, lecz brak jest również doświadczonych zawodników. Za takich możemy uznać jedynie Shumperta, Koufosa i Randolpha (w tym sezonie jeszcze nie zagrał). Pozostała część rotacji, pomijając Bena McLemore’a (6 sezon), czyli 13 zawodników to koszykarze, dla których te rozgrywki są maksymalnie czwartym rokiem gry na parkietach NBA. Plusem Kings jest posiadanie w sztabie szkoleniowym uznanego trenera Dave’a Joergera.

W obecnych rozgrywkach, w szeregach Króli nie ma typowego lidera. Najwięcej punktów dostarcza rzucający obrońca Buddy Hield – 18.9 PPG, 6.1 RPG, 2.4 APG, 44.7% 3FG. „Generałem” rozprowadzającym akcje zespołu jest energiczny, waleczny i szybki rozgrywający De’Aaron Fox, który notuje 17.5 PPG, 3.9 RPG, 6.9 APG, 1.5 SPG. Jego minusem jest dosyć słaby rzut zza łuku, ale w Sacramento ma kto rzucać trójki. Chociażby pozyskany z wolnej agentury serbski skrzydłowy, Nemanja Bjelica. Były MVP Euroligi dodaje do wyniku 15.1 PPG, 6.5 RPG, 3.0 APG, rzucając na 54.5% skuteczności za trzy, oddając średnio ponad 4 rzuty na mecz.

źródło:YouTube/House of Highlights

Kings pod koszem również dysponują solidnymi zawodnikami. Bardzo dobry sezon rozgrywa Willie Cauley-Stein, z roku na rok robiący postęp. W tych rozgrywkach zdobywa 17.4 PPG, 9.0 RPG, 2.6 APG. Dobrym zmiennikiem na pozycjach podkoszowych jest rookie, Marvin Bagley III. Grając średnio ponad 23 minuty, uzyskuje przyzwoite 12.4 PPG i 7.1 RPG. Dodatkowo cała ławka rezerwowych Sacramento daję średnio ponad 38 punktów na mecz.

źródło:YouTube/House of Highlights

Czy taka forma Królów się utrzyma? Na pewno będą przydarzać się im porażki, lecz aktualnie są rozpędzeni. Za tydzień, po raz pierwszy w tym sezonie, na parkiecie powinien pojawić Bogdan Bogdanović. To jeszcze bardziej pomoże Kings w ofensywie. Czy mają szansę na playoffs? Zachód jest mocny, ale po Sacramento widać, że pragną wygrywać i w tym upatruję ich szans. Jednak realnie patrząc może trochę zabraknąć. Póki co z pewnością można oglądać ciekawe spotkania jakie dostarczają nam Królowie.

Kopiuj link do schowka