Rozsypka Cavaliers – JR Smith chce wymiany!

01/11/2018
Smith

Sprawa jest poważna – JR Smith chce zostać wytransferowany i mówi o tym w prost dziennikarzom.

Nie jest dobrze w obozie Kawalerzystów. Odejście LeBrona rozpoczęło istną serię fatalnych zdarzeń. Bilans 0-6 na starcie sezonu, zwolnienie Tyronna Lue, kontuzja Kevina Love – Cavs się po prostu rozpadają. Zarząd ma ideę, zgodnie z którą więcej szans powinni dostawać młodzi gracze. Szybko pojawiły się informacje, że klub szuka wymiany dla Kyle’a Korvera. Nie wykluczone jednak, że szybciej z klubu odejdzie inny weteran, JR Smith. Zapytany przez dziennikarza, czy chciałby zostać wymieniony, odpowiedział jednoznacznie:

„Tak. Oni wiedzą o tym. Nie chcą mnie tutaj, więc to oczywiste, że wiedzą.”

Sponsor serwisu

Mocne słowa – brzmi jak zawodnik zrezygnowany. Trudno się dziwić – Smith gra w drużynie regularnie przegrywającej, a jego rola stopniowo spada. Jego minuty są bardzo nieregularne – dwa razy zagrał blisko 20 minut w meczu, ale częściej dostaje ich zaledwie kilka, trzy razy nie zagrał w ogóle.

źródło:YouTube/FreeDawkins

Z oświadczeniem JR Smitha wiąże się jeszcze jeden problem – zgodnie z zasadami NBA gracze nie mogą publicznie ogłaszać swoich żądań transferowych. Wiemy jak działa ten przepis w praktyce – nawet jeśli zawodnik nic nie powie publicznie, to i tak od razu wszyscy wiedzą od jakiegoś Wojnarowskiego czy innego szpiega. Tak czy inaczej – bezpośrednio gracz nie może o tym mówić. W ubiegłym sezonie Eric Bledsoe zapłacił 10000 dolarów za to, że napisał Tweeta o treści „I don’t wanna be here [nie chcę tu być]”. Bledsoe tłumaczył się później tym, że Tweet został źle odebrany i wcale nie chodziło o bycie w Phoenix Suns, tylko akurat o coś innego. NBA tego nie łyknęła.Z podobną sankcją będzie musiał się więc pewnie liczyć JR Smith – jak nie za tatuaż Supreme to za to zapłaci karę. Miejmy nadzieję, że jeśli naprawdę tego chce, to go chociaż wymienią w jakieś fajne miejsce.

Tak na marginesie – czy zarząd Cavs nie mógł wejść w przebudowę przed sezonem a nie po siedmiu meczach? Byłoby naprawdę znacznie prościej.

Kopiuj link do schowka