Rockets za dużo odpoczywali

23/04/2018
D'Antoni fot. Michael Dwyer/Associated Press

Houston Rockets w świetnym stylu przeszli przez sezon regularny zapewniając sobie najlepszy bilans w całej NBA. Dzięki temu w końcowej fazie sezonu mogli odpocząć. Mike D’Antoni jednak uważa, że taka sytuacja wcale nie jest czymś dobrym dla drużyny.

Trener Rockets jest przekonany, że odpuszczanie końcówki sezonu regularnego wybiło jego zespół z rytmu:

Sponsor serwisu

„Moim zdaniem ostatnie dwa miesiące nie graliśmy najlepiej. Dlatego martwiłem się o oszczędzanie zawodników, całe to odpuszczanie, wypadanie z odpowiedniego rytmu.  Ludzie twierdzą, że to nie ma wielkiego znaczenia. Okazuje się, że jednak ma.”

„To już bez znaczenia. Jesteśmy w playoffs damy sobie radę. Będzie ok.”

Takie komentarze pojawiły się po ostatniej porażce Houston w trzecim meczu z Minnesotą. Rakiety przegrały 121-105 i jest to największa ilość straconych punktów przez ekipę z Teksasu od początku stycznia i porażki z Golden State Warriors. Generalnie Rockets nie są w stanie przełączyć się z powrotem na najwyższe obroty, po tym jak odpuścili końcówkę sezonu zasadniczego.

Co prawda prowadzą w serii 2-1, lecz zarówno Harden jak i Paul przeplatają dobre spotkania ze słabymi występami. Houston choć oczywiście wciąż jest mocnym kandydatem do tytułu, to nie wygląda tak dobrze jak podczas sezonu zasadniczego. Broda potwierdza słowa swojego trenera, obwiniając za słabe wyniki utratę rytmu:

„Musimy odzyskać nasz rytm. I nie chodzi wyłącznie o mnie i Chrisa. Musimy się upewnić, że wszyscy wokół są również zaangażowani i są pewni swojego rzutu.  Wtedy będzie dobrze.”

Im szybciej Rakiety złapią swój rytm, tym lepiej dla nich. W drugiej rundzie bowiem mogą trafić na Utah Jazz, którzy potrafią wybić każdego z rytmu, a wtedy Houston będzie się musiało namęczyć żeby wygrać serię.

Kopiuj link do schowka