Rockets oferują dużo, ale Capela chce więcej

11/07/2018
NBA: Houston Rockets at Philadelphia 76ers

Clint Capela rozegrał znakomity ostatni sezon, przez co oczekuje sowitej podwyżki. Houston Rockets jednak mogą nie być w stanie spełnić jego żądań. Jak do tej pory obie strony dalekie są od porozumienia.

Capela jest zastrzeżonym wolnym agentem tego lata, także każda z drużyn NBA może mu zaoferować kontrakt, który Rockets mogą wyrównać. Do tej pory jednak żadna taka propozycja nie padła i Rakiety same negocjują nową umowę ze szwajcarskim środkowym. Jednakże oczekiwania klubu i zawodnika są całkowicie inne.

Sponsor serwisu

Według najnowszych informacji, Capela oczekuje zarobku rzędu 100 milionów dolarów w ciągu 4 lat. Clint chce podpisać podobną umowę do tej, którą parafował Steven Adams przed dwoma laty. Patrząc na dokonania obu graczy, trudno się dziwić, że środkowy Rockets chciałby zbliżonych zarobków.

W Houston z kolei chcą oszczędzić możliwie jak najwięcej. Po tym jak Daryl Morey podpisał 160-milionową umowę z Chrisem Paulem w Teksasie po prostu nie ma pieniędzy. Zespół stracił przez to już Trevora Arizę i Luca Mbah a Moute. Jeśli chcą w ogóle mieć szanse przeciwko Warriors, muszą zatrzymać Capelę.

Jednakże 100 milionów raczej na pewno mu nie zapłacą. Początkowo mówiło się o ofercie w okolicach 60 milionów dolarów, czyli prawie dwukrotnie niższej. Teraz pojawiły się informacje, że na początku lipca Rakiety zaoferowały kontrakt w granicach 85-90 milionów. Jest to już zatem bardziej zbliżona kwota. Mimo wszystko Szwajcar odrzucił tą propozycję.

Obóz Capeli podobno ma także rozważać podpisanie oferty kwalifikacyjnej za niecałe 5 milionów dolarów, aby w przyszłe lato stać się niezastrzeżonym wolnym agentem. Jednakże to byłaby ostateczność, gdyż Clint chce zacząć dobrze zarabiać już w nadchodzącym sezonie. Czy Rockets będą w stanie go utrzymać?

Kopiuj link do schowka