Road to ROTY – Notowanie 2

09/11/2018
ROTY AP Images/Getty Images/Ringer illustration

Minęły dwa tygodnie od naszego pierwszego rankingu. Przez ten czas byliśmy świadkami kolejnych świetnych spotkań debiutantów, którzy przed sezonem byli typowani do nagrody Rookie of The Year oraz niejednej, niespodziewanej zwyżki formy u innych.

Jednocześnie część zawodników zaliczyła słabsze występy a ich szanse w wyścigu o fotel najlepszego pierwszoroczniaka powoli zaczęły maleć. To wszystko sprawiło, że klasyfikacja zawężyła się nam do 7 najlepszych rookies.

Sponsor serwisu

Z naszego rankingu wypadł m.in. Josh Okogie (Minnesota Timberwolves), który kilka dobrych występów na starcie sezonu zaczął przeplatać tymi zdecydowanie słabszymi. O nagrodę ROTY nie powalczy najprawdopodobniej także Shai-Gilgeous Alexander (Los Angeles Clippers), który wczorajszej nocy rozegrał najlepsze spotkanie, zdobywając swoje career-high w postaci 19 punktów. To był jednak wyjątek od normy. Z gry zdecydowanie wypadł już Kevin Knox, który nie wiadomo kiedy powróci na parkiet po skręceniu kostki. Z najwyższego wśród nieobecnych bo szóstego miejsca, poza ranking wypadł Collin Sexton (Cleveland Cavaliers). Jego słabsza dyspozycja i niewielki wkład w obronie, pogłoski mówiące o podziale przez niego ekipy Kawalerzystów sprawiły, że ciężko szukać go wśród najlepszych debiutantów sezonu.

#7. Allonzo Trier(New York Knicks)  11.9 PPG, 2.8 RPG,  50% FG

Niespodzianka? Myślę, że warto tutaj wspomnieć o tym 22-latku, niewybranym w drafcie. To jak bardzo rozwinął się w ostatnim czasie w porównaniu do niemrawego początku sezonu jest na pewno jedną z lepszych informacji dla drużyny Knicks. Trier dostaje więcej minut na parkiecie, raz wyszedł w S5 w meczu z Bulls. Jest bardziej wykorzystywany w grze przez trenera Fizdale’a a jego coraz lepsza gra w ataku napawa optymizmem. W ciągu ostatnich 6 spotkań zdobywał średnio 15.8 pkt na skuteczności blisko 59%. Sporo jego punktów pochodzi z gry izolacyjnej. Trier udowodnił, że potrafi z czasem wpasować się do NBA i jeśli nie spadnie pod względem statystycznym może sprawić dużo radości dla Knickerbockers.

źródło: Youtube/House of Highlights

#6. Marvin Bagley III (Sacramento Kings) 12.8 PPG, 6.5 RPG, 53.5% FG

Skrzydłowy Kings spadł w naszym rankingu o jedno miejsce a wraz z nim spadły i jego statystyki. Jeszcze przed dwoma tygodniami mógł pochwalić się linijką na poziomie 14.2 PPG, 7.0 RPG, 58.3% FG. Nie można jednakże powiedzieć, że jest to jakiś większy spadek formy. Jego przyzwoite numerki pozwalają mu być aktualnie na czwartej pozycji wśród rookies pod względem punktów, zbiórek i bloków (1.1 BPG).

źródło: Youtube/FreeDawkins

#5. Jaren Jackson Jr. (Memphis Grizzlies) 12.1 PPG, 4.8 RPG 1.6 BPG, 46.9% FG

Memphis Grizzlies to jedna z pozytywnych niespodzianek tegorocznych rozgrywek. Jedną z odpowiedzi na ich dodatni bilans jest właśnie ten człowiek ! U podkoszowego Miśków również w ostatnich dniach pojawił się nieznaczny regres w stosunku do poprzedniego notowania, kiedy grał na poziomie 14.8 PPG, 6.5 RPG. Grał w ostatnich meczach dość nierówno, ale pomimo to Grizzlies utrzymują się na wysokiej szóstej pozycji w konferencji zachodniej. Warto zwrócić uwagę na jego solidną grę obronną, jest ostoją na środku obrony i już znalazł wielu fanów swojej gry. Niedźwiedzie zawsze słynęły z bardzo dobrej defensywy, aktualnie są 5 najlepszą obroną ligi. Warto było dać szansę debiutantowi, który już od 8 spotkań wychodzi w pierwszej piątce. W ostatnich dwóch meczach grał nawet ponad 30 minut. W niżej pokazanym skrócie zatrzymał Nikolę Jokicia na 4 punktach  i jednej trafionej akcji z gry !

źródło: Youtube/FreeDawkins

#4. Wendell Carter Jr. (Chicago Bulls) 11.6 PPG, 7.9 RPG, 2.5 APG, 2.0 BPG, 46.1% FG

  Spory skok zaliczył w najnowszym notowaniu center Byków. W 7 z ostatnich 8 spotkań miał podwójną liczbę punktów, a w czterech meczach zdobywał double-double. To pozwala mu wrócić na poważnie do gry o najlepszego debiutanta. Poprawił się zdecydowanie po obu stronach parkietu. O jego obronie mógł się przekonać m.in. Nikola Jokić w niedawnym starciu obydwu panów, kiedy Carter Jr. zanotował swój career-high w postaci 25 punktów, dokładając 8 zbiórek, 5 asyst, 3 przechwyty i 3 bloki. Wendell po niemrawym początku sezonu, w końcu zaczyna się rozkręcać i dawać od siebie to, czego fani Bulls i zarząd od niego oczekiwali. W ostatnich 5 spotkaniach ma średnie: 15.6 pkt, 10.6 zb, 2.6 blk, 1.4 stl. To jak bardzo popracował nad obroną sprawiło, że lideruje w blokach wśród rookies. Jako jedyny ma dwie czapy na mecz. Pytanie brzmi, czy uda mu się na dłużej utrzymać tę formę?

źródło: Youtube/FreeDawkins

#3. Deandre Ayton (Phoenix Suns) 15.7 PPG, 10.8 RPG, 3.2 APG, 59.1% FG

11 spotkań, bilans 2-9 czyni ekipę Słońc drugą najgorszą na ten moment w NBA. Słabiej grają tylko aktualni wicemistrzowie – Cleveland Cavaliers. Nie jest to powodem do dumy, ale również nie zaskoczeniem bo przed sezonem drużynie z Arizony nie dawano większych szans. Całe szczęście, że jest tam na kogo zawiesić oko. Ayton w 11 startach zaliczył siedmiokrotnie double-double. Suns potrzebowali właśnie gracza, który będzie dominował w pomalowanym i który przede wszystkim wspomoże osamotnionego w ataku Devina Bookera. Niestety mimo starań obu panów zwycięstwa nie idą w parze wraz z ich coraz lepszymi zdobyczami punktowymi.

źródło:YouTube/FreeDawkins

#2. Trae Young (Atlanta Hawks) 18.6 PPG, 3.4 RPG, 8.1 APG, 42.3% FG

11 spotkań, 4 double-double i porównania do Stepha Curry’ego, które wobec 27% skuteczności z dystansu dla niektórych mogą wydawać się kuriozalne. Przed wybitnym spotkaniem z Heat – 24 pkt, 6 zb 15 ast, Young zaliczył 8 strat i zdobył 14 punktów w wysokiej przegranej z Kings. Z kolei w ostatnich dwóch meczach już po grze z ekipą Żaru Trae miał skuteczność z dystansu 1-14. Dodatkowo co ciekawe Young w ciągu 11 meczów miał zaledwie 4 przechwyty i ani jednego w ostatnich 6 spotkaniach. Dla point guarda, grającego blisko 31 minut na mecz to delikatnie zaskakujące liczby i nie do końca dobrze świadczące o jego wysiłku na bronionej części boiska. Miejmy nadzieje, że podobnie jak świetny jest w ataku tak równie dobry rozwinie się z czasem w defensywie.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#1 Luka Doncic (Dallas Mavericks) 20.2 PPG 6.5 RPG 4.2 APG, 47.9% FG, 40.3 % 3FG

Grający najwięcej, lider strzelców wśród debiutantów. W naszym notowaniu awansuje o dwie pozycje. Również na pierwszym miejscu w cotygodniowym notowaniu widzą go dziennikarze NBA.com. To głównie dzięki niemu w ostatni wtorek Mavs przerwali serię 6 porażek, wygrywając z Wizards, a Doncic zanotował 23 punkty na skuteczności 9-16. Sam trener Scott Brooks chwalił go po meczu: „Każdego dnia gdy na niego patrzysz mówisz: Czy jesteś pewien, że ten chłopak ma naprawdę 19 lat? Nie patrzę na niego jak na młodego zawodnika. Jest pełnoprawnym graczem NBA, który będzie w przyszłości gwiazdą.” Ciekawą rzeczą, jest myśl czy Doncic mógłby robić jeszcze więcej, gdyby Mavs grali do niego więcej piłek. Jedynym drobnym problemem Luki są na tę chwilę straty, które właśnie zrównały się z jego asystami – 4.2.

Ciekawostką jest fakt, że po 10 spotkaniach Luka miał średnie na poziomie 19 punktów, 6 zbiórek i 4 asyst a jak dotąd takie cyferki wykręcało tylko siedmiu debiutantów w historii(a od czasu wprowadzenia linii rzutu za trzy punkty – jedynie trzech): Grant Hill, Michael Jordan, Larry Bird, Sidney Wicks, Kareem Abdul-Jabbar, Oscar Robertson i Elgin Baylor.

źródło: Youtube/FreeDawkins

A jak wy oceniacie Rookies po blisko miesiącu trwania sezonu NBA? Komu na dzień dzisiejszy przyznalibyście nagrodę ROTY?

Kopiuj link do schowka