Road to ROTY – Notowanie 1

26/10/2018
graphics via The Ringer

Jest piątek, a my ruszamy z pierwszym w tym sezonie rankingiem debiutantów. Czerwcowy draft przyniósł nam wielu ciekawych zawodników. Pora by przedstawić tych, którzy zdążyli wyróżnić się w pierwszych kilkunastu dniach nowego sezonu.

W pierwszym notowaniu mamy jeszcze dziesięciu Rookies, ale im dalej w sezon, tym krąg chętnych do nagrody ROTY będzie się zawężał.

#10 Wendell Carter Jr. (Chicago Bulls) 6.5 PPG, 5.3 RPG, 2.5 APG, 1.5 BLK 40% FG

Liga letnia bardzo rozbudziła apetyty fanów Bulls. Wybrany z #7 19-letni center od początku sezonu gra w pierwszej piątce kosztem Robina Lopeza. Niestety w czterech rozegranych spotkaniach jeszcze ani razu nie rzucił podwójnej liczby oczek. Obrona z której słynął rozbudza się bardzo powoli, a w ataku musi być bardziej skuteczniejszy i stwarzać sobie więcej okazji rzutowych. Przed sezonem amerykańskie media obstawiały go w pierwszej trójce do nagrody ROTY. Jeśli szybko nie zmieni swojej gry może odpaść z tego wyścigu.

źródło: YouTube/Z.Highlights

#9  Josh Okogie (Minnesota Timberwolves) 9.3 ppg 6.7 RPG 34.4% FG

Młody Nigeryjczyk wybrany z #20 zdołał już zagrać od pierwszych minut dwukrotnie, zastępując Wigginsa i Butlera.  Trener Thibs bardzo mu zaufał i się nie zawiódł, dając mu na parkiecie blisko 27 minut gry na mecz. Kto wie czy jeśli Jimmy odejdzie z drużyny Wilków młody guard nie wskoczy w jego miejsce. W swoim najlepszym dotychczasowym spotkaniu nie wyglądał w ogóle jakby był debiutantem.

źródło: YouTube/FreeDawkins

#8 Shai Gilgeous-Alexander (Los Angeles Clippers) 8.5 PPG, 3.5 RPG, 3.5 APG, 50% FG

Kanadyjczyk z Kentucky Wildcats to doskonała opcja dla zespołu, który się przebudowuje i chce dawać szanse młodym. Coach Rivers jak dotychczas chętnie wpuszcza młodego guarda z ławki ( blisko 25 minut na mecz). Shai odpłaca się pomału świetną grą. Posiada dobry przegląd pola i mimo szczupłej budowy ciała nie boi się często wbić w pomalowane. Swoją drogą potrafił wkręcić już w parkiet np. Carmelo…

źródło: YouTube/House of Highligts

#7 Kevin Knox (New York Knicks) 9.3 PPG, 2.0 RPG, 35.5% FG, 44.4% 3FG

Knicks bez Porzingisa mieli szukać pozytywów w grze Kevina Knoxa. Ten po dwóch meczach, w których zdobył odpowiednio 10 i 17 punktów w trzecim spotkaniu po 4 minutach gry skręcił kostkę. Jego przerwa w grze potrwa od 2 do 4 tygodni. Bardzo dobrze zaprezentował się w tegorocznej lidze letniej, gdzie średnio zdobywał ponad 21 punktów na mecz. Miejmy nadzieję, że młody skrzydłowy wróci po kontuzji w podobnej formie i będzie znów mógł razić rywali z dystansu.

źródło: YouTube/ House of Higlights

#6 Collin Sexton (Cleveland Cavaliers) 11.0 PPG, 2.0 RPG, 1.8 APG, 45.7% FG

Atletyczny i szybki rozgrywający to już perełka, jaką z #8 wybrali Cavs. Co prawda nadal aktualni wicemistrzowie NBA nie wygrali jeszcze spotkania( 0-5), ale wchodzący z ławki Sexton aż trzykrotnie zdobywał 14 oczek. Nie brakuje mu zwinności i świetnego panowania nad piłką. Do tego warto dodać, że nie boi się gry kontaktowej, chętnie wbiega mimo lasu rąk chętnych go zablokować. Może przynieść wiele dobrego Kawalerzystom a nawet być prawdziwym czarnym koniem do nagrody ROTY.

źródło: YouTube/FreeDawkins

#5 Marvin Bagley III (Sacramento Kings) 14.2 PPG, 7.0 RPG, 58.3% FG

Atletyczny skrzydłowy, wybrany z #2 przez Kings już zdołał pokazać się z dobrej gry po obu stronach parkietu. Jest najlepszym rezerwowym Królów, dobrze zbiera i sporo walczy. Przekonał się już o tym sam Nikola Jokic. Marvin może z czasem wywalczyć miejsce w podstawowej piątce, a wraz z większymi minutami urosną jego szansę by stać się najlepszym debiutantem.

źródło: YouTube/House of Highlights

#4 Jaren Jackson Jr. (Memphis Grizzlies) 14.8 PPG, 6.5 RPG, 45.7% FG

Silny skrzydłowy znany z dobrej obrony szybko pokazał, że drzemie w nim niemały potencjał. Kiedy w spotkaniu z Hawks w 27 minut rzucił 24 punkty szybko przekonał  J.B. Bickerstaffa by w kolejnych dwóch meczach wstawił go do pierwszej piątki. Jeśli utrzyma poziom może tchnąć w Miśki nową nadzieję, że powalczą w tym sezonie nawet o playoffs.

źródło: YouTube/House of Highlights

#3 Luka Doncic (Dallas Mavericks) 19.0 PPG 6.5 RPG 3.8 APG, 42.2% FG

Genialny młody chłopak, który zachwycał zarówno w Realu Madryt jak i reprezentacji Słowenii. Nic więc dziwnego, że jest aktualnym mistrzem Europy i najmłodszym MVP Euroligi. Teraz trafił pod skrzydła doświadczonych graczy w tym Dirka Nowitzkiego i ani trochę go to nie przerosło. Gra bardzo dojrzale i bardzo dobrze, że odnalazł się w NBA. Spędza na parkiecie najwięcej ze wszystkich rookies – blisko 35 minut. Wszystko wskazuje na to, że ma przed sobą bogatą karierę. Szybko może stać się prawdziwym liderem Mavs a co za tym idzie jednym z liderów całej ligi. Rookie of The Year? Ma na to bardzo duże szanse.

#2 Deandre Ayton (Phoenix Suns) 16.3 PPG 10.8 RPG 62.8% FG

Suns potrzebowali wsparcia pod koszem i je dostali. Ayton imponuje wzrostem i siłą w ataku. Zbiera najwięcej z całej drużyny i ze wszystkich debiutantów. Posiada niesamowity zasięg, dzięki rozpiętości ramion. Stanowi poważne zagrożenie na atakowanej tablicy, o czym zdążyliśmy się już przekonać. Jest niebezpieczny w zagraniach dwójkowych, głównie pick&rollach, nie wspominając już o alley-oopach. Potrafi dobrze się zastawić. To gracz, który podobnie jak Doncic może przejąć mecz i poprowadzić swoją ekipę do zwycięstwa.

źródło: YouTube/FreeDawkins

#1 Trae Young (Atlanta Hawks) 21.5 PPG,  3.5 RPG,  7.5 APG, 41.8% FG, 38.7% 3FG

20-latek, który nie ma wybitnych warunków fizycznych, ale jest porównywany do Stepha Curry’ego. Jego gra jest bardzo pewna. Szybko przemieszcza się z obrony do ataku, ma dobrze ułożony rzut dystansowy. Już na uczelni Oklahoma był wybitnym asystującym i nadal sporo widzi w ataku. Pierwsze mecze pokazały, że również bardzo dobrze gra na koźle i umiejętnie kontroluje piłkę. Nie tylko szuka sobie dogodnej pozycji na łuku, ale również chętnie wbija się w pole 3 sekund. Na dzień dzisiejszy jest u nas na 1 miejscu. Ale czas pokaże, czy Ayton, Doncic, a może ktoś inny wejdzie na jego miejsce…

źródło: YouTube/NBA

A Wy kogo jeszcze widzielibyście w walce o nagrodę Rookie of The Year 2018-19? A może zmienilibyście kolejność notowania i uważacie, że ktoś inny przewodzi teraz w tej stawce? W obwodzie nadal pozostają gracze pierwszej dziesiątki draftu 2018 jak Mo Bamba czy Mikal Bridges, którzy do tej pory nie zachwycają. Po kontuzji nie wrócił jeszcze Michael Porter Jr., który zarzekał się, że jest najlepszym graczem ostatniego naboru. Sezon idzie dalej, a walka o ROTY jeszcze zacznie nabierać rumieńców!

Kopiuj link do schowka