RetroWtorki: Not in my house!

11/09/2018
Dikembe Mutombo

Już za niespełna miesiąc wracają rozgrywki NBA. Z pewnością kilka drużyn będzie starało się zagrozić pozycji Golden State Warriors, aczkolwiek nie jest to jedyny sposób, by zapaść w pamięci kibiców. Nie trzeba zdobyć w spektakularny sposób mistrzostwa ligi, by zapisać się w historii, o czym doskonale wie Dikembe Mutombo i jego koledzy z zespołu.

To właśnie Denver Nuggets z sezonu 1993-94 pozostają do dziś jedną z największych, jeśli nie największą niespodzianką w historii NBA. W swoim składzie nie posiadali co prawda zawodników pokroju Michaela Jordana, Allena Iversona, czy Shaquille’a O’Neala. Mieli natomiast wybitnego obrońcę w postaci wspomnianego już Dikembe Mutombo. Nuggets zakończyli sezon zasadniczy z wynikiem 42-40, który zapewnił im ósme, ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej. Z playoffs mieli się pożegnać już na samym początku, gdyż w pierwszej rundzie musieli stawić czoła najlepszej ekipie sezonu regularnego, Seattle SuperSonics.

Sponsor serwisu

Dwa pierwsze mecze rozegrane w Seattle nie wyróżniły się niczym szczególnym – gospodarze dosyć pewnie wygrali oba starcia łączną różnicą 34 punktów i pewnie zmierzali do Półfinałów Konferencji. Inne plany co do tego miał jednak Mutombo i spółka. W trzeciej odsłonie serii Nuggets rozbili gości wynikiem 110-93 i zaczęli realnie myśleć o walce o końcowe zwycięstwo nad Sonics. Potwierdzili to już w meczu numer cztery – gracze z Denver świetną defensywą zdołali po raz drugi z rzędu pokonać „jedynkę” Konferencji Zachodniej z rozgrywek sezonu zasadniczego i doprowadzili do decydującego, piątego starcia. Mimo, iż byli przez wszystkich skazywani na porażkę, gracze Nuggets ponownie dokonali niemożliwego. Wygrali decydujący mecz serii wynikiem 98-94 i wyeliminowali Seattle SuperSonics – zespół, który miał walczyć w sezonie 1993-94 o mistrzostwo NBA. Podopieczni George’a Karla stali się pierwszym, niechlubnym numerem jeden, który w playoffs poniósł porażkę w starciu z numerem ósmym. Warto dodać, że Dikembe Mutombo ustanowił w trakcie tej serii rekord w ilości bloków w pięciomeczowym starciu – zablokował aż 31 rzutów (6.2 bloku na mecz)!

Jeżeli walka z Sonics była dla Nuggets wielkim wyzwaniem, to czym musiała być dla nich rywalizacja w kolejnej rundzie z Utah Jazz. Zwłaszcza po meczu numer trzy, gdy duet Stockton&Malone prowadził już 3-0. Właśnie wtedy stało się dokładnie to samo, co w pierwszej rundzie playoffs. Po ciężkich bataliach Nuggets zdołali wygrać trzy mecze pod rząd i doprowadzić do decydującego, siódmego meczu. W nim górą byli już jednak podopieczni Jerry’ego Sloana – wygrali 91-81 i wyeliminowali zespół Dikembe Mutombo z dalszej gry. Mimo, iż Nuggets nie zdobyli w tamtym sezonie żadnego trofeum, ani nie odnieśli jakiegoś oszałamiającego sukcesu, to z całą pewnością zapadli w pamięć kibiców i zapisali się w historii ligi.

Kopiuj link do schowka