RetroWtorki: NBA – Opening night cz. 1

09/10/2018
Michael Jordan, Larry Bird NBA

Już za kilka dni powracają rozgrywki NBA. W meczach otwarcia sezonu pojawią się m.in. Joel Embiid, Ben Simmons, Kyrie Irving, Paul George, czy Kevin Durant. Warto jednak rzucić okiem na kilka z najlepszych występów w historii meczów otwarcia ostatniego czterdziestolecia.

Zacząć trzeba od popisu strzeleckiego Alexa Englisha z roku 1985. Lider Denver Nuggets zdobył 47 punktów, prowadząc swój zespół do zwycięstwa nad Golden State Warriors. Gospodarzom na nic zdały się 72 punkty uzyskane przez tercet Sleepy Floyd, Joe Barry Carroll & Larry Smith.

Sponsor serwisu

Dokładnie tego samego dnia, 25 października 1985 roku, bliski zapisania się na kartach historii był Larry Bird. Mimo, iż Celtics przegrali spotkanie z New Jersey Nets czterema punktami, to nie da się przejść obok genialnego występu „Larry Legend” – 21 punktów, 12 zbiórek, 10 asyst i 8 przechwytów. Dwa przechwyty od quadruple-double w meczu otwarcia sezonu? Czapki z głów.

Niespełna rok później próbkę swojego geniuszu dał Michael Jordan – w starciu z New York Knicks „MJ” uzyskał 50 punktów, 6 zbiórek, 4 przechwyty i 3 bloki., prowadząc „Byki” do zwycięstwa nad zespołem Hubbie’go Browna. Pozostali zawodnicy Bulls (a grało ich tego dnia ośmiu), zdobyli zaledwie osiem punktów więcej niż Jordan.

Jeśli chodzi o rekord asyst w meczu otwarcia sezonu, lider może być tylko jeden. W pierwszym meczu sezonu 1989-90 John Stockton zdobył 23 punkty i 19 asyst, które do dziś pozostają rekordem NBA. Warto z całą pewnością wspomnieć o „Mailmanie”. Tego dnia błysnął również Karl Malone, który zakończył spotkanie mając na koncie 40 punktów, 16 zbiórek, 5 asyst i 2 bloki – „Stockton to Malone”, i wszystko jasne.

Po raz drugi na liście, ale jak najbardziej zasłużenie – Michael Jordan. Pora na mecz otwarcia w roku 1989, gdy „MJ” po raz kolejny „znęcał się” nad Cleveland Cavaliers. Jego 54 punkty, 14 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty zapewniły „Bykom” wygraną. Z pewnością Jordan do dziś śni się po nocach kibicom Cavs, zwłaszcza po „The Shot”, czy 69-punktowym rekordzie kariery z marca 1990 roku.

Pierwszy na tej liście środkowy – Shaquille O’Neal, jeszcze z lat, gdy grał w Orlando Magic. Otwarcie sezonu 1993-94 w wykonaniu Shaqa zapowiadało początek dominacji O’Neala na ligowych parkietach – 42 punkty i 12 zbiórek pozwoliły zespołowi Briana Hilla odnieść 20-punktowe zwycięstwo w starciu z Miami Heat.

Wyróżnienia:

  • 1988 – Dale Ellis (46 punktów, 5 zbiórek, 3 przechwyty)
  • 1988 – Hakeem Olajuwon (39 punktów, 19 zbiórek, 3 przechwyty)

Kopiuj link do schowka