RetroWtorki: Finały NBA 1984 – starcie na szczycie

31/07/2018
Larry Bird, Magic Johnson

Rywalizacja pomiędzy Larry’m Birdem i jego Boston Celtics, a Magic’iem Johnsonem i Los Angeles Lakers pozostaje do dziś jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą w historii NBA. Do czerwca 1984 roku Larry i Magic zagrali przeciwko sobie siedem razy, jednak wszyscy oczekiwali czegoś więcej – starcia pomiędzy wspomnianymi zawodnikami w finale NBA.

Larry Bird coraz bardziej umacniał się na pozycji lidera zespołu ze stanu Massachusetts. Dzięki kapitalnej grze w sezonie zasadniczym, został uhonorowany nagrodą MVP. Stał się tym samym pierwszym zawodnikiem Celtic od czasów Dave’a Cowensa (1972-73), który otrzymał tę statuetkę. „Larry Legend” poprowadził Celtów do najlepszego bilanse w Konferencji Wschodniej i całej lidze (62-20). Bez większych problemów pokonali Washington Bullets 3-1. Najtrudniejszym rywalem w drodze do finałów NBA okazali się New York Knicks, którzy zmusili podopiecznych K.C. Jonesa do rozegrania aż siedmiu spotkań. Znacznie łatwiejsze okazało się pokonanie Milwaukee Bucks w Finale Konferencji Wschodniej. Celtics pewnie kroczyli po kolejny tytuł mistrzowski.

Sponsor serwisu

Lakers tymczasem próbowali otrząsnąć się po klęsce w finałach NBA z 1983 roku, w których zostali rozbici 0-4 przez Philadelphię 76ers. Sezon zasadniczy nie był dla nich tak udany, jak w przypadku Boston Celtics. Bilans 54-28 wystarczył jednak do zajęcia pierwszego miejsca w Konferencji Zachodniej. Gracze Pata Riley’a rozbili w pierwszych dwóch rundach playoffs Sacramento Kings (3-0) i Dallas Mavericks (4-1). Największy opór stawili im Phoenix Suns, którzy zdołali urwać „Jeziorowcom” dwa mecze. Z drobnymi kłopotami na drodze, Lakers awansowali trzeci raz z rzędu do finałów NBA.

Wielkie starcie Larry’ego Birda i Magica Johnsona rozpoczęło się fantastycznie dla lidera „Showtime”. Lakers pokonali Celtics sześcioma punktami, obejmując prowadzenie w serii po wyjazdowym meczu. Mimo świetnego występu Johnsona w meczu numer dwa (27 punktów, 10 zbiórek, 9 asyst), Celtics zdołali uchronić się przed katastrofą i wyrównali stan rywalizacji. Pierwsze spotkanie rozegrane w hali „The Forum” to popis gospodarzy. Lakers zdobyli aż 137 punktów, a bohaterem wieczoru został MVP sezonu zasadniczego 1974-75, Bob McAdoo (21 punktów, 8-16 z pola). Warto wspomnieć również o triple-double Johnsona i jego 21 asystach. Mecz numer cztery to już teatr jednego aktora. Larry Bird zdobył 29 punktów i aż 21 zbiórek, czym znacząco przyczynił się do zwycięstwa 129-125. Dzięki temu, Celtics odzyskali przewagę parkietu przy stanie 2-2.

Do tytułu mistrzowskiego podopiecznych K.C. Jonesa bardzo zbliżyło zwycięstwo w meczu numer pięć, które zawdzięczali głównie Birdowi i Kevinowi McHale’owi. Lakers zachowali jednak chłodną głowę i zdołali doprowadzić do decydującego, siódmego meczu. W ostatniej odsłonie finałów rozegranej w „Forum” błysnął Kareem Abdul-Jabbar. 36-letni wówczas środkowy „Jeziorowców” zdobył 30 punktów, 10 zbiórek i 5 asyst. Mimo tego, z rozstrzygającego starcia zwycięsko wyszli gracze Celtics, ostatecznie wygrywając 111-102. W tak istotnym momencie po raz kolejny błysnął MVP Finałów 1981 roku, Cedric Maxwell (24 punkty, 8 asyst, 8 zbiórek). Porażka Lakers była ich ósmym z rzędu niepowodzeniem w walce z Boston Celtics o mistrzostwo NBA. Celtowie natomiast potwierdzili swoją dominację na parkietach NBA w sezonie 1983-84, pieczętując go piętnastym tytułem mistrzowskim. Na okazję do zrewanżowania się Larry’emu Birdowi, Magic Johnson musiał poczekać 1097 dni.

Kopiuj link do schowka