RetroWtorki: Finały NBA 1975 – wielki triumf Ricka Barry’ego

07/08/2018
Rick Barry

Ciężko sobie wyobrazić, że zaledwie trzy sezony temu Golden State Warriors miało w swoim dorobku tylko trzy tytuły mistrzowskie, wszystkie zdobyte 40 i więcej lat temu. O ile dwa pierwsze wywalczyli w latach 40. i 50. ubiegłego stulecia jako Philadelphia Warriors, o tyle mistrzostwo ligi zdobyte w roku 1975 jest pierwszym, które Warriors zdobyli po przenosinach do Kalifornii.

Washington Bullets byli jednym z najpoważniejszych kandydatów do zdobycia tytułu mistrzowskiego, zwłaszcza po zakończeniu sezonu zasadniczego z bilansem 60-22, co było najlepszym wynikiem w lidze (taki sam rezultat uzyskali Boston Celtics). Mimo udanego roku, Bullets stoczyli ciężkie boje w drodze do Finałów NBA. Już w pierwszej rundzie playoffs zostali zmuszeni przez Buffalo Braves do rozegrania aż siedmiu spotkań. Natomiast w Finale Konferencji wyeliminowali w sześciu meczach obrońców tytułu – Celtów z Bostonu. Zgodnie z oczekiwaniami Bullets dotarli do Finałów NBA, będąc w nich zdecydowanym faworytem.

Sponsor serwisu

Tymczasem w Kalifornii rósł w siłę zespół, który obecnie dominuje na ligowych parkietach – Golden State Warriors. Podopieczni Al’a Attlesa uzyskali w sezonie regularnym bilans 48-34, co dało im pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej. Prowadzeni przez jednego z najlepszych strzelców w historii, Ricka Barry’ego, gracze Warriors rozegrali taką samą ilość spotkań w playoffs, jak Washington Bullets. Po wyeliminowaniu kolejno Seattle Supersonics i Chicago Bulls, „Wojownicy” mogli cieszyć się z awansu do Finałów NBA, po raz pierwszy od 1967 roku, gdy jeszcze jako San Francisco Warriors musieli uznać wyższość Wilta Chamberlaina i Philadelphii 76ers.

Zapewne 18 maja 1975 roku wszyscy kibice w Waszyngtonie łapali się za głowę, gdy 29 punktów i 16 zbiórek Elvina Hayesa nie wystarczyło do pokonania niedocenianych Warriors. Zespół z Kalifornii wracał do domu w świetnym nastroju, prowadząc w serii 1-0, a także mając przed sobą dwa spotkania we własnej hali. Ku uciesze fanów w Oakland–Alameda County Coliseum Arena (obecnie znanej jako Oracle Arena), Bullets przegrali dwa kolejne mecze, głównie za sprawą genialnej gry lidera gospodarzy, Ricka Barry’ego. Na przestrzeni dwóch spotkań zdobył aż 74 punkty. W momencie, w którym eksperci NBA przewidywali, iż Bullets będą prowadzić 3-0, faktycznie był taki wynik – z tym, że to Warriors byli o krok od mistrzostwa ligi.

„Wojownicy” przypieczętowali sukces 25 maja 1975 roku, ponownie pokonując zespół K.C. Jones’a na wyjeździe, tym razem 96-95. Na nic zdał się heroiczny występ Phila Cheniera, który zdobył 26 punktów, 11 asyst i 5 przechwytów. Faworyzowani Bullets zostali bardzo szybko sprowadzeni na ziemię i z hukiem wyrzuceni z playoffs, ponosząc porażkę 0-4. Zwycięstwo Warriors zapewniło zdobycie trzeciego tytułu mistrzowskiego w historii klubu, ale pierwszego pod szyldem „Golden State”. Pewnym wyborem do tytułu MVP Finałów był Rick Barry (29.5 punktu, 4.0 zbiórki, 5.0 asyst), który znakomicie poprowadził swój zespół do końcowego triumfu. Na kolejny awans do Finałów NBA zespół z Oakland musiał czekać ponad 40 lat, aż do czerwca 2015 roku. Właśnie wtedy rozpoczęła się era „Splash Brothers”, którzy na przestrzeni sezonów 2014-15 do 2017-18 w sezonie regularnym uzyskali bilans 265-63, wygrywając 67 lub więcej spotkań w trzech z czterech sezonów.

Kopiuj link do schowka