RetroWtorki: 59 lat minęło…

14/08/2018
Magic Johnson Focus on Sport/Getty Images

Wielu osobom będzie ciężko uwierzyć w to, że minęło już 59 lat. To właśnie w 1959 roku nagrodę dla Debiutanta Roku otrzymał…83-letni dziś legendarny zawodnik Minneapolis/Los Angeles Lakers, Elgin Baylor. Nieco ponad cztery miesiące po zdobyciu przez Baylora tej nagrody, w Lansing w stanie Michigan przyszedł na świat człowiek, który na zawsze odmienił koszykówkę.

Dokładnie 59 lat temu urodził się Earvin Johnson Jr., który na zawsze pozostanie w pamięci kibiców jako „Magic” Johnson. Jego kariera zapowiadała się bardzo dobrze już w czasie gry na uniwersytecie Michigan – mimo bardzo młodego wieku, Johnson popisywał się bardzo wszechstronną grą. Od początku swojej gry w NBA zderzyć się musiał z wielką falą oczekiwań – został wybrany z pierwszym numerem draftu przez próbujących powrócić na szczyt Los Angeles Lakers. Mimo świetnego pierwszego sezonu na parkietach NBA, Magic musiał ustąpić swojemu odwiecznemu rywalowi, Larry’emu Birdowi, tytuł dla Debiutanta Roku. Johnson nie miał jednak powodów do zmartwień. Został przecież wybrany do wyjściowej piątki podczas Meczu Gwiazd w roku 1980, a swój geniusz pokazał kilka miesięcy później, podczas szóstej odsłony Finałów NBA, gdy zastąpił kontuzjowanego Abdul-Jabbara na pozycji środkowego.

To właśnie dzięki Magicowi powstał styl gry, który do dziś nazywany jest „Showtime”. Opierał się on głównie na zdobywaniu punktów z kontrataku, co Lakers opanowali do perfekcji. „Jeziorowcy” nie tylko porywali tłumy kibiców swoją spektakularną grą, ale również walczyli o najważniejsze trofea. W latach 1980-1991 aż dziewięciokrotnie meldowali się w Finałach NBA, ponosząc przy tym cztery porażki. Symbolem lat 80. ubiegłego stulecia pozostaje z całą pewnością jego rywalizacja z Boston Celtics (i Larry’m Birdem) w latach 1984-87, a także z „Bad Boys” z Detroit w latach 1988-89.

Sam Magic z pewnością miałby w kolekcji znacznie więcej nagród, jednak wielką karierę zastopował wirus HIV. Tuż przed rozpoczęciem sezonu 1991-92 Johnson zakończył karierę, by podjąć walkę z chorobą. Obecny trener Los Angeles Clippers, Doc Rivers, mówił:

Myślałem, że jego dni są policzone i po prostu czekamy na informację o jego śmierci.

Mimo, iż wielu lekarzy nie dawało mu szansy na przeżycie nawet kilku miesięcy, Johnson zdołał wygrać i ten pojedynek. W 1992 roku gościnnie wystąpił w Meczu Gwiazd, a niespełna pół roku później pomógł kolegom z „Dream Team’u” zdobyć olimpijskie złoto w Barcelonie. W 1995 roku zdecydował się jeszcze raz spróbować gry w NBA. Jak sam przyznawał, zachęcił go do tego powrót do ligi Michaela Jordana. Jednak 36-letni Magic nie był w stanie liderować zupełnie nowemu zespołowi LA Lakers. Widząc brak zaangażowania młodych zawodników, zakończył sportową karierę. Obecnie zajmuje stanowisko prezydenta klubu d/s koszykarskich. Jako znaczący sukces należy również dodać sprowadzenie do Kalifornii LeBrona Jamesa, do którego Johnson znacząco się przyczynił.

Na sam koniec pozostaje przytoczyć kilka najważniejszych osiągnięć wielkiej kariery Magica Johnsona:

  • 5x mistrzostwo NBA (1980, 1982, 1985, 1987, 1988)
  • 3x tytuł MVP sezonu zasadniczego (1987, 1989, 1990)
  • 3x MVP Finałów (1980, 1982, 1987)
  • 12x znalazł się w Meczu Gwiazd (1980, 1982-1992)
  • 138x zanotował triple-double (drugi wynik w historii)

Kopiuj link do schowka