Zapowiedź czwartku – Bulls w oczekiwaniu na lidera

Bardzo ciekawy double-header nas czeka kolejnej nocy. Godzinę po północy New York Knicks na Florydzie zmierzą się z miejscowymi Magic. Oba zespoły najprawdopodobniej zagrają w tegorocznej fazie rozgrywek posezonowych, więc starcie powinno stać na całkiem przyzwoitym poziomie. Syrena czwartej kwarty tego meczu będzie jednoznaczna z przenosinami do United Center, gdzie Bulls podejmą wszelkich starań, aby obronić twierdzę przed Celtami z Bostonu.

1) NEW YORK KNICKS – ORLANDO MAGIC
Problemy z plecami Dwighta Howarda wydłużyły serię porażek Magic aż do czterech z rzędu. Ekipa Stana Van Gundy’ego bez swojego lidera pod koszem niemalże całkowicie traci możliwości powstrzymania podkoszowych któregokolwiek zespołu. W takim stanie obraz gry zespołu z Orlando wygląda bardzo ponuro. Nasilają się również pogłoski o ostatecznym pożegnaniu się z trenerem i poszukiwaniu nowych rozwiązań. Za takim rozwiązaniem miałby opowiadać się sam Howard, ale on oczywiście nie jest w stanie uchylić rąbka tajemnicy. Tymczasem Knicks grają bez Jeremy’ego Lina i Amare Stoudemire’a. Po deprymującej porażce z Pacers trener zespołu – Mike Woodson musi ostudzić głowy swoim zawodnikom, by przypadkiem nie brali przykładu z J.R. Smitha, którego dziarski charakter objawił się w ostatnim spotkaniu, notabene przegranym przez ekipę z Big Apple. Sporo obowiązków spadło na barki Carmelo Anthony’ego, co musiało stać się prędzej czy później. Dostanie jednak wsparcie Tysona Chandlera pod koszem. To właśnie on powinien zdominować ten mecz, jeżeli Howard nie wróci. Pod znakiem zapytania stoją też występy Ryana Andersona i Jameera Nelsona – prawdziwe wyzwanie dla ekipy z Florydy.

TYP ZKRAINYNBA: Knicks

2) BOSTON CELTICS – CHCIAGO BULLS
W TD Garden Celtics gonili poprzedniej nocy San Antonio Spurs, lecz nie byli w stanie postawić kropki nad i. Paul Pierce miał zagrać w izolacji ostatnie siedem sekund czwartej kwarty, gdy C’s przegrywali jednym punktem. Rzucił z wysokiego półdystansu, ale piłka odbiła się od obręczy przerywając 5-meczową serię zwycięstw ekipy Doca Rivera. W swoim back-to-back przewidziane mieli dwa spotkania z zespołami powyżej 0.500. Po porażce z Ostrogami czeka ich starcie na wyjeździe przeciwko Chicago Bulls. Dla fascynatów spotkań, w których dominuje głównie defensywa – mecz Byków z Celtami powinien być absolutnym priorytetem tej nocy. Chicago w międzyczasie przygotowuje się na powrót do gry Derricka Rose’a. Gwiazda z Wietrznego Miasta opuściła ostatnich jedenaście spotkań swojego zespołu i ostatnio jego absencja jest coraz bardziej zauważalna. Byki przez długi okres opierali się przeciwnikom utrzymując pierwsze miejsce w tabeli wschodu. Ostatnie dwa mecze stały na zdecydowanie niższym poziomie. Ekipa Toma Thibodeau została zdominowana przez przeciwnika, zwłaszcza w ofensywie i poniosła dwie porażki z rzędu, co zdarzyło się po raz pierwszy od lutego 2011. Dla Celtics będzie to kolejny sprawdzian przed fazą rozgrywek posezonowych. Po powrocie Raya Allena w końcu udało im się skompletować skład i prezentują się bardzo interesująco. Co ja będę mówił – starcia między tymi ekipami zawsze dostarczają sporo emocji.

TYP ZKRAINYNBA: Bulls

3) Sacramento Kings – Los Angeles Clippers
Andrew Bynum po wygranym meczu w derbach LA powiedział, że Lakers mają zwycięstwo, a Blake Griffin kolejny highlight. Dość uszczypliwe ze strony podkoszowego Jeziorowców, ale nikt nie mówił, że będzie miło, łatwo i przyjemnie. Wcześniej Clippers wygrywali sześć razy z rzędu. Dokładnie takiej serii potrzebował Vinny Del Negro, aby zatrzeć złe wrażenie, które do niedawna sprawiał jako trener zespołu z Miasta Aniołów. Clippers jednak potrzebują solidnej obrony, aby myśleć o sprawieniu niespodzianki w fazie rozgrywek posezonowych. Ich efektowna gra w ataku nie na wszystkich robi tak wielkie wrażenie, a Blake Griffin nie chce chyba, aby jego jedyną spuścizną w NBA były monster-dunki. Spójność i regularność – właśnie tego oczekują wszyscy fani zespołu. Natomiast w Sacramento gdzieś obok sporu burmistrza z rodziną Maloof, Kings starają się pozostawić po sobie dobre wrażenie wraz z końcem sezonu regularnego. W ostatnim meczu polegli przeciwko Suns, dlatego Keith Smart powinien wyciągnąć wnioski z tej porażki i nauczyć swoich podopiecznych jeszcze jednej rzeczy przed tym, gdy DeMarcus Cousins rozpocznie wakacje. Interesujący może być zwłaszcza pojedynek pod koszem, gdzie Cousins zmierzy się z Blakem Griffinem i DeAndre Jordanem.

TYP ZKRAINYNBA: Clippers

POZOSTAŁE MECZE:

WASHINGTON WIZARDS – DETROIT PISTONS

Śledź autora tekstu na twitterze