Zapowiedź All-Star Game 2012 #2 – 10 najlepszych występów wszechczasów

360048_display_image

Są takie dni, których nie zapomnimy do końca życia. Mimo, że All-Star Game jest mało istotne w kontekście walki o zdobycie mistrzostwa NBA to i podczas tego wydarzenia dzieją się rzeczy, o których najzwyczajniej nie można nie wspomnieć. Oto kilka z nich.

10. Kobe Bryant, 2011 – 37 punktów, 14 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty

Znakomity występ Black Mamby, i to jeszcze przed własną publicznością. Po tym, jak rok wcześniej musiał opuścić występ w ASG z powodu kontuzji, zanotował tak kapitalny występ, który uwieńczył statuetką MVP. Zachód wygrał to spotkanie 148-143.

9. Tom Chambers, 1987 – 34 punkty, 4 zbiórki, 4 asysty

Statystyki nie powalają – wiem, ale biorąc pod uwagę to, że Chambers dostał powołanie na ten mecz w ostatniej chwili oraz to, że w drużynie Wschodu grały takie nazwiska jak Jordan, Wilkins, Erving, Malone czy Bird – jest to nie lada wyczyn. Można śmiało powiedzieć, że Tom ukradł show plejadzie tych gwiazd. W ostatniej kwarcie zdobył 18 kluczowych punktów, i wywołał wśród 34 tysięcznej publiczności w Seattle (Chambers był wówczas zawodnikiem Supersonics) ogromną radość, gdyż Zachód ostatecznie wygrał 154-149.

8. Allen Iverson, 2001 – 25 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty

I znowu – staty nie są zachwycające, ale to czego dokonał AI nie mogło umknąć naszej uwadze. Jego Wschód przegrywał na 9 minut przed końcem spotkania 95-74… chyba się domyślacie jaki był tego finał. Allen zdobył 15 kluczowych punktów w końcowych minutach rzucając ważne trójki, które pozwoliły zbliżyć się do ekipy Zachodu a ostatecznie przegonić ich i wygrać mecz 111-110. Jeden z lepszych powrotów w historii.

7. Isiah Thomas, 1986 – 30 punktów, 10 asyst, 5 przechwytów

O nim i o jego pojedynkach z Magiciem Johnsonem można mówić godzinami. W przeciągu całej swojej kariery wystąpił 11 razy w meczu gwiazd, ale to, co zrobił w 1986 roku zapadło chyba najbardziej w pamięci kibiców. Po pierwsze – Thomas pozwolił graczowi Lakers na zdobycie ledwie 6 punktów, czym Magic zanotował najgorszy występ w ASG w historii. Po drugie – wymusił na nim aż 9 strat. Po trzecie – poprowadził Wschód do zwycięstwa 139-132. Po czwarte – zasłużona nagroda MVP.

6. Oscar Robertson, 1961 – 23 punkty, 14 asyst, 9 zbiórek

Ówczesny rookie, a w swoim pierwszym występie w All-Star Game zanotował prawie triple-double. Jego Zachód rozgromił wtedy Wschód aż 153-131. Na uwagę zasługuje również tutaj jego gra defensywna. Do powstrzymania miał niesamowitego Wilta Chamberlaina, który rok wcześniej, w swoim pierwszym występie w ASG zdobył 23 punkty i zebrał 25 (!) piłek. W pojedynku z Robertsonem już nie mógł tak poszaleć, gdyż trafił tylko 2 z 8 rzutów z gry i skończył mecz z marnymi jak na niego 12 punktami.

5. Bob Pettit, 1958 – 28 punktów, 26 zbiórek, 1 asysta

Czterokrotny MVP meczu gwiazd, w tej kategorii współlideruje z Kobe’m Bryantem. W 1958 roku co prawda Zachód Pettita przegrał w ASG 130-118 jednak to nie przeszkodziło we wręczeniu statuetki MVP dla Boba. 26 zbiórek – co za wyczyn! Pettit znajduje się w tym gronie nie tylko ze względu na pojedynczy występ w 58′ ale za całokształt, którego ukoronowaniem, jak już z resztą wspomniałem są 4 nagrody MVP.

4. Wilt Chamberlain, 1962 – 42 punkty, 24 zbiórki, 74% FG

Na wstępie – kto zdobywa 42 punkty w meczu przy skuteczności 74 procent? Wilt Chamberlain. Prosta odpowiedź. Z nim argument, dla którego znalazł się na tej liście jest nieco analogiczny jak z Bryantem. Rok wcześniej zanotował fatalny występ (Kobe kontuzja) a w następnym ASG wspiął się na wyżyny swoich umiejętności. Chamberlain trafił wówczas aż 17 z 23 rzutów z gry i z 42 punktami na koncie wciąż prowadzi w liczbie zdobytych punktów w pojedynczym meczu gwiazd.

3. Rick Barry, 1967 – 38 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty

Rick Barry kontra Zachód – tak w skrócie można określić mecz gwiazd z 1967 roku. Chamberlain, Robertson, Greer czy Havlicek – wschodnim graczom nie dawano najmniejszych szans. Barry trafił aż 17 z 27 rzutów z gry czym ustanowił do dziś nie pobity rekord w liczbie oddanych rzutów w trakcie spotkania w ASG. Końcówka – do przewidzenia – MVP dla Ricka, zwycięstwo East 135-120.

2. Michael Jordan, 1988 – 40 punktów, 8 zbiórek, 4 bloki, 4 przechwyty

23 letni MJ w 1988 dość dobitnie udowodnił pozostałym graczom swoją wyższość nad nimi. Po dwóch bardzo słabych występach w ASG, wielki Michael w końcu zanotował kapitalny występ, a jego 40 punktów to obok wspomnianego już Wilta Chamberlaina jedyna zdobycz min. 40 punktowa w historii All-Star Game. 16 ze swoich punktów zdobył w ostatnich 6 minutach gry a Wschód wygrał wówczas 138-133.

1. Magic Johsnon, 1992 – 25 punktów, 5 zbiórek, 9 asyst, 2 przechwyty

Zapomnijcie w tej chwili o statystykach. 9 Luty 1992 – jedna z najbardziej pamiętnych dat w historii NBA. 14 tysięczna widownia w Orlando oszalała kiedy zobaczyła na parkiecie Magica. 3 miesiące po ogłoszeniu, że jest on nosicielem wirusa HIV, ku niezadowoleniu większości zawodników, Johnson powraca do hali NBA – nie jako fan, jako zawodnik, i to jakiej klasy zawodnik. 153-113, rozmiary zwycięstwa Zachodu mówią same za siebie.

Następnie: 10 najbardziej pamiętnych chwil z All-Star Game