Ten koń nie pojedzie

Chris Paul /fot. Flickr

Clippers rozpoczęli wyjątkowo trudną podróż, ale już na jej początku łatwo pokonali San Antonio Spurs nie tracąc prowadzenia zyskanego w drugiej kwarcie.

Nieskuteczność Ostróg
29/82 z gry musi równać się porażce. Spurs nie walczyli na tablicach, nie próbowali dobijać. Kompletna dezorientacja w ataku. 1/4 akcji kończyła się rzutem z dystansu, które nie były w ogóle skuteczne bo Ostrogi trafiły tylko 6/20 prób. Dołożyć do tego 7 otrzymancyh bloków i wypisz, wymaluj – tragedia.

Co to jest defensywa?

Nie wiem czy w Teksasie istnieje coś takiego jak sen zimowy, jednakże po obejrzeniu dzisiejszej gry Ostróg, można śmiało stwierdzić, że tak. Ba! Ludzie też idą spać, gdy przychodzi zima. Nie widzę innego wytłumaczenia dla takiej obrony jaką dzisiaj zaprezentowali gracze z Teksasu. W ogóle nie próbowali blokować (tylko 3 bloki przy 7 LAC) – rzucona piłka przechodziła przez ich ręce i byli po prostu za wolni. W ich grze nie było widać agresji w przeciwieństwie do gry Clippers, którzy zaliczyli dzisiaj aż 20 fauli.

A jednak…

Jedyną osobą, która zasługuje na wyróżnienie w drużynie Ostróg jest Tim Duncan. Przyzwoita skuteczność – 6/16 z gry, walka o piłki (14 zbiórek). Tim najwięcej skakał do zbiórek i nie dał się zdeklasować duetowi Griffin-Jordan, jednakże on sam nie wystarczył, by kontrolować strefę podkoszową.

Chris Paul nauczył dzisiaj Tony’ego Parkera, że Francuz nie ma z nim szans pod względem szybkości. Gra 1 na 1, na 30 sekund przed końcem spotkania, zakończyła się niemalże wykręceniem kostek Parkera, który położył się na boisku domagając się faulu i bardzo ważnym rzutem z półdystansu w wykonaniu Chrisa Paula, który dał Clippers ósme zwycięstwo w tym sezonie.


Kawhi Leonard nie zagrał w tym meczu z powodu kontuzji, a Stephen Jackson złamał palca w pierwszej kwarcie spotkania. Spurs daleko do Minnesoty, ale mimo wszystko dwie kontuzje nie wróżą nic dobrego. W drużynie z Miasta Aniołów Caron Butler dołączył do Granta Hilla nadwyrężając ramię.

Gdzie się podziała ławka?

2 kwarta. Spurs wygrywają przy stanie 26-20, oba zespoły decydują się na wpuszczenie do gry swoich rezerwowych i… Zaczyna się niszczenie przeciwników przez ławkę Clippers. Crawford pomimo niskiej skuteczności (4/14 z gry) poprowadził swoich kolegów do runu 28-8. Kompletnie dezorganizowana zarówno w obronie jak i w ataku ławka Spurs nie była w stanie odeprzeć rezerw zespołu z Miasta Aniołów.

Jedynym zasługującym na wyróżnienie spośród rezerwowych Ostróg jest Manu Ginobili, który zdobył dziś 15 punktów przy beznadziejnej skuteczności 3/11, ale trafił pod koniec czwartej kwarty 2 ważne rzuty.

Sam Duncan nie wystarczy

Kolejny kapitalny mecz w wykonaniu Blake’a Griffina. Jak wyżej wspomniałem, skrzydłowy Clippers wraz z DeAndre Jordanem, mimo starań Tima Duncana, poradził sobie z kontrolą strefy podkoszowej zarówno swojej jak i rywali. Blake grał dziś z dobrą skutecznością – 8/18 z gry co dało mu 18 punktów, a jego gra w obronie dała się we znaki Ostrogom. Krył dokładnie i nie dawał czystych pozycji do rzutów co kończyło się głównie chybionym rzutem.

Jutrzejszej nocy Clippers zmierzą się w Oklahoma City z Thunder, a w TD Garden Ostrogi postarają się wygrać z Celtami.

@MarzecPatryk Twitter

Komentarze

komentarzy