Szlagier na Florydzie
Jak poradzą sobie Nets, budowani tak, żeby przeciwstawić się Heat? Czy lepsi okażą się skaczący Clippers, czy skuteczni do bólu Spurs? Czy wreszcie przełamią się Suns i wygrają chociaż ze słabymi Bobcats?
Mecz dnia: Miami Heat – Brooklyn Nets – godz. 1:30
Avery Johnson budował Nets pod kątem gry przeciwko Heat. W pierwszym starciu nie sprawdzi jednak najważniejszego ogniwa zespołu, czyli Geralda Wallace’a. To on miał być bezpośrednim rywalem dla LeBrona Jamesa w obronie. Kontuzja wykluczyła go jednak z tego meczu i jego miejsce zajmie prawdopodobnie MarShon Brooks. To jednak może być za mało na Jamesa. A nawet jeśli, to kto zatrzyma Dwyane’a Wade’a, Raya Allena, Rasharda Lewisa czy innych? Przy tylu źródłach ataku, pokonanie Heat staje się coraz trudniejsze.
Warto zobaczyć:Los Angeles Clippers – San Antonio Spurs – godz. 4:30
Blake Griffin ma problemy z łokciem, więc podobnie jak w ubiegłorocznych play-off nie będzie w pełni sił w starciu ze Spurs. Ci z kolei mają najlepszy start w historii zespołu po wygranej 4 pierwszych spotkań. Ozdobą meczu będzie pojedynek Chrisa Paula z Tonym Parkerem. Parker jest przez wielu niedoceniany, bardzo rzadko jest ustawiany wśród najlepszych rozgrywających ligi. A Francuz tymczasem udowadnia, że jest w absolutnej czołówce. Jak inaczej nazwać 16.8 punktów, 8.5 asysty i ważne rzuty w końcówkach spotkań?
W sumie też warto zobaczyć: Utah Jazz – Los Angeles Lakers – godz. 3:00
Mike Brown prawdopodobnie rozpocznie to spotkanie z Metta World Peacem na ławce rezerwowych, a jego miejsce zajmie Antawn Jamison. W ten sposób ma uaktywnić ławkę rezerwowych, która nie radzi sobie najlepiej. Dwight Howard wreszcie będzie miał przeciwko sobie godnych rywali. Al Jefferson i wchodzący z ławki Enes Kanter na pewno stawią mu wysokie wymagania.
Dla twardzieli: Charlotte Bobcats – Phoenix Suns – godz. 1:00
Po dwóch porażkach z rzędu na Florydzie, Phoenix Suns będą chcieli odbić się, pokonując najsłabszy zespół poprzednich rozgrywek. Wyzwaniem na pewno będzie dla nich gra przeciwko wysokiej obronie Bobcats. Goran Dragic musi częściej wykorzystywać w ataku Marcina Gortata, a zadaniem Alvina Gentry’ego będzie okiełznanie Michaela Beasleya i Luisa Scoli.
Pozostałe mecze:
Boston Celtics – Washington Wizards – godz. 1:30
Atlanta Hawks – Indiana Pacers – godz. 1:30
Milwaukee Bucks – Memphis Grizzlies – godz. 2:00
New Orleans Hornets – Philadelphia 76ers – godz. 2:00
Houston Rockets – Denver Nuggets – godz. 2:00
Minnesota Timberwolves – Orlando Magic – godz. 2:00
Dallas Mavericks – Toronto Raptors – godz. 2:30
Sacramento Kings – Detroit Pistons – godz. 4:00
Golden State Warriors – Cleveland Cavaliers – godz. 4:30










