Rockets ciągle w gazie

Houston Rockets wygrali siódmy mecz z rzędu, tym razem z Minnesotą Timberwolves 107:92. Najlepsi na parkiecie byli Kevin Martin i Kyle Lowry, ale to rezerwowy Goran Dragic w kluczowym momencie spotkania zdobywał najważniejsze punkty dla drużyny.

Rockets prowadzili wyraźnie od początku spotkania, a ich przewaga wynosiła nawet 12 punktów. W trzeciej kwarcie Wolves najpierw doszli rywali, a następnie wyszli na prowadzenie 5 punktami. Kevin McHale zastosował wtedy ciekawą taktykę, wypuszczając na boisko czterech graczy obwodowych i Patricka Pattersona. To ustawienie pozwoliło na serię punktową 19:1, w trakcie której Dragic zdobył 9 ze swoich 14 punktów i zapewniło gościom wygraną.

Ta piątka świetnie broniła przeciwko Wolves, wymuszając na nich w czwartej kwarcie 10 strat, a w całym meczu 20. Kevin Love i Ricky Rubio zgodnie po 5 razy zgubili piłkę. Dołożyli do tego słabą skuteczność, trafiając jako drużyna 41% rzutów z gry, wielokrotnie pudłując łatwe rzuty spod kosza.

Pojedynek rozgrywających wygrał Kyle Lowry, który jako drugi gracz w tym sezonie osiągnął triple-double (16 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst) i przyćmił swoim występem Rubio. Hiszpan zaliczył 12 asyst, ale miał 5 strat i trafił tylko 2 z 10 rzutów z gry. W ostatnich 4 meczach jego skuteczność drastycznie spadła. Trafił 9 z 41 rzutów – 22%.

Te braki nadrabiał Kevin Love w pojedynku strzeleckim z Kevinem Martinem. Indywidualnie był lepszy, rzucając 39 punktów i trafiając wszystkie 5 trójek. Dołożył do tego 12 zbiórek, ale to rywal cieszył się ze zwycięstwa. Zabrakło wsparcia od pozostałych graczy. Wolves ciągle grają bez Michaela Beasleya i J.J. Barei, którzy nie mogą wrócić do zdrowia i termin ich powrotu ciągle nie jest znany.

Pojedynek trenerski na ławce wygrał mniej doświadczony Kevin McHale. W końcówce meczu przechytrzył Ricka Adelmana wystawieniem niskiego składu, który grał szybko i wymuszał błędy na rywalach. Osłodził sobie w ten sposób to, że został wygwizdany przez miejscowych kibiców, pamiętających mu złe decyzje (oddanie Kevina Garnetta) z czasów bycia generalnym menadżerem drużyny.

Kolejne spotkania obie drużyny rozegrają w nocy ze środy na czwartek. Rockets zagrają u siebie z Milwaukee Bucks, a Wolves czeka podróż do Dallas.

MIN: Kevin Love – 39 (5×3, 12 zb), Luke Ridnour – 17 (8 as), Derrick Williams – 11 (7 zb), Anthony Randolph – 9, Ricky Rubio – 6 (12 as, 3 prz), Darko Milicic – 4, Wayne Ellington – 4, Nikola Pekovic – 2, Anthony Tolliver – 0

HOU: Kevin Martin – 31 (4×3), Kyle Lowry – 16 (10 zb, 10 as, 3 prz), Luis Scola – 15, Goran Dragic – 14 (3 prz), Patrick Patterson – 13, Courtney Lee – 9, Chandler Parsons – 5, Samuel Dalembert – 4 (15 zb), Jordan Hill – 0