Nowa jakość w New York Knicks?
Przed New York Knicks zostały tylko 4 spotkania do rozegrania w preseason. W dwóch pierwszych ich rotacja nie była zbyt głęboka a to ze względu na liczne kontuzje. Dziś do składu wraca Amar’e Stoudemire. Na ile to poprawi grę Knicks?
Z wieloma nowymi twarzami w składzie okres przygotowawczy ma dość intensywny przebieg w Nowym Jorku. Tempo gry w sezonie będzie szybsze niż jest ono na treningach, opór stawiany przez rywali w obronie będzie dużo większy niż ma to miejsce w przypadku walki z kolegą z zespołu. Zadanie przed Knicks zatem niezwykle wymagające.
Amar’e nie zagrał w dwóch pierwszych spotkaniach, JR Smith musiał opuścić pojedynek z Celtics ze względu na kłopoty z lewą kostką, a weterani Marcus Camby i Rasheed Wallace wciąż czekają na swój debiut w barwach NYK. Wątpliwy pozostaje również występ Ronnie’go Brewera, który w środę dołączył do zespołu jednak wciąż nieznana jest informacja na temat tego, czy dostanie w najbliższym meczu przeciwko Raptors jakikolwiek czas na parkiecie.
„We definitely have a lot of games coming up here,” Stoudemire said. „But we’re in top shape. Practice is going extremely well. We want to play it smart, keep guys healthy.
Dzisiaj, elementem, na który pewnie większość z Nas będzie zwracała uwagę, będzie gra tyłem do kosza prezentowana przez Amar’e po tym, jak przebył on pracowity okres przygotowań pod okiem Hakeema Olajuwona. Dodatkowo, Mike Woodson urozmaicił zagrania zespołu o kilka nowych akcji ofensywnych. Główną ideą jest to, żeby zrobić ze STAT’a gracza catch’n’pass i zobaczyć jak zareaguje na to obrona, a dopiero potem zdecydować się na to czy oddawać rzut, czy też podać do kolegi z drużyny. Według Carmelo Anthony’ego współpraca Amar’e z kolegami z drużyny wygląda naprawdę przyzwoicie. Zespół chce, aby czuł się on na parkiecie komfortowo w swojej nowej roli podając do niego bardzo często podczas treningowych spotkań.
W dwóch meczach preseason już było widać sporą poprawę jeśli chodzi o ball-movement oraz akcje pick’n’roll. Zobaczymy czy dzisiaj duet Felton-Stoudemire, który nota bene miał okazję już grać ze sobą w sezonie 2010/11 przyniesie oczekiwane rezultaty. No, chyba, że podstawowi gracze znów dostaną ograniczone minuty, ale czy Woodson może sobie na to pozwolić?
Melo twierdzi, iż słaba dyspozycja w ataku Amar’e w ostatnim sezonie była spowodowana niedoświadczeniem zespołu na pozycji rozgrywającego oraz fakt, że drużyna musiała uporać się z naprawdę sporą liczbą kontuzji.
“The way we’re playing right now, we are opening the court, and we’re letting Raymond do what he has to do to make guys better,” Anthony said. “It’s only going to help us when Amar’e comes back and gives us another option.”
Czekamy z niecierpliwością co konstruktywnego wymyśli dziś Mike Woodson w spotkaniu przeciwko Raptors. Na pewno będziemy świadkami wielu nowych zagrań w wykonaniu Knicks. Fani tego zespołu (chociaż nie tylko) będą mogli w końcu zobaczyć efekty pracy Amar’e z Hakeemem. Chociaż z drugiej strony, najlepsze powinno zostawiać się na koniec (czyt. Sezon zasadniczy).










