Nos Scotta: Cavs lepsi od Tłoków

Cleveland Cavaliers rozegrali trzeci w tym miesiącu mecz z Detroit Pistons. W preseason bilans tych pojedynków wynosił 1:1. Wczorajszego wieczoru w Palace of Abdurn Hills gracze Byrona Scotta zdołali jednak drugi raz ograć Tłoki na ich terenie wygrywając 105:89. Jednym z bohaterów był Samardo Samuels, który w pierwszym meczu sezonu nie znalazł się nawet w rotacji Kawalerzystów.Ze względu na wahania formy, Scott zastanawiał się czy w wyjściowym składzie Kyriego Irvinga nie zastąpić Sessionsem. Mówiło się też o wystawieniu Alonzo Gee (jednego z lepszych w pojedynku z Raptors) kosztem Omri Casspiego. Ostatecznie starterzy wyglądali jednak identycznie jak podczas inauguracji i od początku wiedli prym w tej rywalizacji.

Nieco zaskakująca była łatwość podkoszowych, co zupełnie kłóci się z tym, co widzieliśmy w preseason. Nienajlepiej w mecz wszedł również rookie miejscowych, Brandon Knight, który próbkę swoich możliwości pokazał dopiero w drugiej odsłonie trafiając 10/12 z gry.

Tym razem dobre zawody rozegrał #1 draftu, Kyrie Irving. Choć był niewidoczny w drugiej połowie, bardzo śmiało poczynał sobie w pierwszych dwóch kwartach, dzięki czemu znacznie polepszył swój obraz wśród tych, którzy postawili już na nim krzyżyk. Swoją wysoką dyspozycję potwierdził zaś #4, Tristan Thompson. Kilka efektownych wsadów oraz bloków wydaję się już dla tego chłopaka chlebem powszednim.

Odnotować też należy lepszą dyspozycję rzutową Antawna Jamisona. Jego fatalne rzuty podczas inauguracji, dawały sporo do myślenia tym, którzy opowiadali się po stronie Barona Davisa, gdy decydowały się losy użycia amnestii. Były All-Star pokazał jednak świetną dyspozycję rzutową i był autorem jednego z ładniejszych wykończeń tej potyczki:

Trzeba też podkreślić kunszt coacha Scotta. W pierwszym meczu w rotacji nie znalazł się Samardo Samuels, który na sondzie na oficjalnej stronie organizacji prowadzi w wyścigu o MIP drużyny. Wyniki nie kłamią – podkoszowy Cavaliers  był bardzo ważnym ogniwem charakteryzującym się twardą defensywą oraz wysoką skutecznością z gry stając się jednym z ojców wczorajszego sukcesu.

Po tym meczu Cavs legitymujący się bilansem 1-1 zajmują 7. miejsce na Wschodzie. W kolejnym meczu zmierzą się z sąsiadami z dywizji, Indianą Pacers.

Komentarze

komentarzy