Nie bójmy się Żaru

Blake Griffin /fot. Flickr

Pomimo dobrej gry w ataku LeBrona Jamesa Clippers ograli Miami Heat. Kapitalny występ zaliczył Blake Griffin. Zdobyte prowadzenie w 3 kwarcie nie zostało oddane aż do końca meczu.

Frustracja Wade’a i Niemoc Bosha
Dwyane Wade kolejny raz zagrał poniżej oczekiwań. Niewykorzystane stuprocentowe sytuacje, słaba skuteczność rzutów (2/10). Do tego niezbyt dobra gra w obronie przeciwko Jamalowi Crawfordowi przez którego był wymijany, słabe krycie, przez które Crawford rzucił 2 bardzo ważne trójki. O ile to drugie da się usprawiedliwic kontuzją, to gry w ataku już nie. Sam zainteresowany swoją frustrację wyładował na rozgrywającym Clippers – Chrisie Paulu i został za to ukarany faulem technicznym. Jedyną dobrą stroną gry gwiazdy Żarów było 7 asyst, które dzisiaj rozdał.

Także Chris Bosh nie może zaliczyć tego meczu do udanych. Słaba gra w ataku, nietrafione rzuty zakończone zdobyciem 11 punktów. Jak na gwiazdę NBA to słaby wynik, a skuteczność rzutów (3/13 z gry) tylko to potwierdza. Blake Griffin pokonał go w walce na tablicach przy czym Bosh zaliczył solidne 9 zbiórek. Niezła gra w obronie – przyzwoite krycie i trzy ważne bloki, została przyćmiona tragiczną grą w ataku.

Fantastyczny Griffin i solidny Paul
Blake Griffin zagrał najlepsze spotkanie w całym sezonie. Sam zebrał tyle samo piłek co James i Bosh razem wzięci (14 zb). Nowością u niego jest zadziwiająco duża liczba asyst (6 ast). Wraz z DeAndre Jordanem ograniczył zdobycze punktowe startowych podkoszowych Żarów do 20 oczek. Griffin zagrał mecz na najwyższych obrotach i rzucił 20 punktów.


Chris Paul po raz kolejny pokazał klasę. Piękna trójka pod koniec pierwszej kwarty, 3 ważne asysty w trzeciej kwarcie, które dały prowadzenie drużynie z Miasta Aniołów. Przewagi tej Clippers nie wypuścili aż do końca meczu. W przekroju spotkania Paul wyróżnił się ilością rozdanych asyst (10) i rzuconych punktów (16). Chris Paul ma w tym roku aspiracje do zdobycia nagrody MVP.

Umarł król, niech żyje król.
Rzecz jasna, król umarł w przenośni. Dzisiejsza obrona MVP poprzedniego sezonu regularnego to zapewne wpadka przy pracy. Wymijany faulował (4 faule), w ataku nie zbierał w ogóle, w obronie tylko 5 razy. Miałem wrażenie, że nie może odnaleźć się w obronie. W ataku zaś zagrał mecz wyśmienity otwierając mecz charakterystycznym dla siebie wsadem. Rzucił 30 punktów przy skuteczności 52% z gry.

Niech żyje król ławek wszelakich. Jamal Crawford zagrał dzisiaj doskonały mecz i po raz kolejny udowodnił swoją wartość w grze Clippers. 22 punkty (7/13 z gry), świeżość i energia wniesiona z ławki odmieniła bieg kolejnego spotkania.

Los Angeles Clippers grają coraz lepiej. W zespole z Miasta Aniołów widać chemię i odzwierciedla to wyniki. W rywalizacji z Lakers, Clippers grają o wiele szybszą i skuteczniejszą koszykówkę pomimo mniejszej liczby gwiazd.

Miami Heat dzisiejszy mecz mogą uznać jako wpadkę przy pracy. Pokazują w tym roku wspaniałą koszykówkę, a wzmocnienie z ławki w osobach Rasharda Lewisa i Raya Allena mogą napawać optymizmem ich fanów.

@Patryk Marzec Twitter

Komentarze

komentarzy