Howard wciąż nad Gortatem

Jermaine O’Neal i Dwight Howard /fot. Flickr

Prawdopodobnie po raz ostatni pod wodzą Berniego Bickerstaffa Lakers rozegrali dziś swoje spotkanie w tym sezonie. Z zalążkiem taktyki nałożonej przez Mike’a D’Antoniego pokonali oni w Staples Center Phoenix Suns 114-102. 

Gospodarze do tego meczu przystąpili po raz kolejny bez swoich dwóch podstawowych rozgrywających – Steve’ów, Nasha oraz Blake’a, co oznaczało wyjście w pierwszym składzie Darriusa Morrisa. Lakers przed tym spotkaniem byli na trzecim miejscu w Pacific Division i ewentualna wygrana przesunęłaby ich na drugą pozycję, tuż za rywali zza miedzy, Clippers. Kluczowym pojedynkiem miało być starcie Dwighta Howarda z Marcinem Gortatem. Mierzyli się oni ze sobą już w trzech różnych kombinacjach. Magic vs Magic, Magic vs Suns i dziś Lakers vs Suns.

Klucz #1

W czwartek pierwszy oficjalny trening Lakers, co prawda o kulach, poprowadził nowy trener zespołu, Mike D’Antoni, jednak ze względu na operację kolana, jaką przeszedł na początku listopada nie zasiadł on jeszcze na ławce trenerskiej LAL. Efekty przyszły szybko, dzisiejsza ofensywa gospodarzy wyglądała tak, jakby wziąć atak Mike’a Browna i przyspieszyć go trzykrotnie. Świetna postawa w trzech pierwszych kwartach, po których Lakers mieli już 92 zdobyte punkty (najwięcej w sezonie po 36 minutach), świetna skuteczność dochodząca 56% po trzech ćwiartkach i bardzo pewnie oraz efektywnie konstruowane ataki zespołu.

Klucz #2

Metta World Peace. Dostał dzisiaj od trenera zielone światełko – jak tylko będzie miał trochę miejsca, ma oddać rzut. Zastosował się do tego bez najmniejszych oporów a efekt okazał się dla zespołu bardzo korzystny. W efekcie, MWP oddał aż 10 prób rzutów za 3 z czego połowa wpadła do kosza (po 3 kwartach był 5/7). Do dzisiejszego spotkania World Peace oddawał w tym sezonie średnio 6 prób zza łuku a nieco poniżej 2 znalazło drogę do kosza.

Klucz #3

Pau Gasol i Dwight Howard. Występ tego pierwszego można by właściwie podsumować patrząc na 2 minuty pierwszej kwarty, kiedy to oddał 5 z rzędu celnych prób z okolic 6 metra. W tym miejscu należy się też mały plusik dla Alvina Gentry’ego, który po tych sytuacjach zdjął z krycia Hiszpana Luisa Scolę a desygnował do tego zadania Gortata. Jednak dziś, Pau równie efektywnie walczył na tablicach, podobnie z resztą jak Howard. Razem zebrali 22 piłki i oboje zakończyli mecz z double-double. Na chwilę uwagi zasługuje też świetna asysta Gasola do Dwighta w końcówce czwartek kwarty.

Skurcz #1

Tutaj niestety trzeba umieścić centrów Suns. Zarówno Marcin Gortat jak i Jermaine O’Neal nie wykazali się ani w obronie, ani w ataku przeciwko Lakersom. Polak spudłował dzisiaj 3 wsady, zebrał tylko 8 piłek a mecz skończył z 6 punktami. Ten drugi niby wypadł lepiej punktowo, jednak w pomalowanym nie miał dziś nic do powiedzenia w walce z Dwightem. Był przepychany w walce o zbiórkę, pozwolił na kilka ofensywnych tablic podczas, gdy sam zebrał piłkę pięciokrotnie (DH12 miał jedną więcej ofensywną).

Skurcz #2

Niewykorzystanie formy Gorana Dragica oraz Michela Beasley’a. Oboje weszli w spotkanie perfekcyjnie i w pierwszej kwarcie mieli udział przy wszystkich punktach zdobytych przez Phoenix. Sam Beasley, co jest trudne do wyobrażenia, był o włos od zaliczenia double-double. I nie byłoby do D-D z punktów i zbiórek, tylko z punktów i asyst. Michael zanotował dzisiaj rekordowe 9 kluczowych podań a Słoweniec dołożył do tego swoje 7.

Skurcz #3

Opaska Dwighta Howarda. Wielu internautów wyśmiewa zawodnika za jego zmianę wyglądu, a trzeba przyznać, że center Lakers nie wygląda w tej frotce zbyt korzystnie. Dodatkowo, ktoś będzie musiał powiedzieć mu, jak należy ją sobie zakładać, a tutaj trzeba napisać, że takie noszenie opaski jest w lidze zabronione.

 

LALKobe Bryant – 31 (6 as.), Metta World Peace – 22 (5×3, 3 prz.), Dwight Howard – 18 (12 zb., 4 blk.), Pau Gasol – 16 (10 zb.),Jordan Hill – 10, Jodie Meeks – 7, Darius Morris – 5 (6 as.), Antawn Jamison – 5, Earl Clark – 0, Robert Sacre – 0, Chris Duhon – 0,Darius Johnson-Odom – 0

PHOGoran Dragic – 22 (3×3, 7 as.), Luis Scola – 18 (8 zb.), Michael Beasley – 14 (9 as.), Jermaine O’Neal – 12 (3 blk.), Jared Dudley – 11, Shannon Brown – 7, Marcin Gortat – 6 (8 zb.), Markieff Morris – 4, Sebastian Telfair – 4, Luke Zeller – 2, P.J. Tucker – 2, Wesley Johnson – 0, Kendall Marshall – 0

Komentarze

komentarzy